Wydaje się, że w tym tygodniu wielu inwestorów straciło nadzieje na dalsze wzrosty cen akcji. Reakcją jest więc wyprzedaż posiadanych walorów. Po wtorkowych spadkach i środowej stabilizacji czwartek przyniósł silny ruch w dół.
O godzinie 16:20 straty mogli podliczać posiadacze akcji na wszystkich zachodnioeuropejskich giełdach. Londyński FTSE100 zniżkował o 1,8%, niemiecki DAX spadał aż o 3,3%, zaś paryski CAC450 tracił 1,5%. Spadki jeszcze przyspieszyły, gdy do sprzedawania akcji przystąpili również inwestorzy z Nowego Jorku.
Zdaniem analityków uczestnicy rynku stracili wiarę w powodzenie rządowych pakietów antyrecesyjnych i antykryzysowych. Dlatego też nawet coraz bliższe uchwalenie przez Kongres USA pakietu fiskalnego w kwocie prawie 800 mld $ nie budzi większych emocji.
Nastrojów nie mogły też poprawić wyniki Electricite de France, którego zysk w 2008 roku spadł o prawie 40%. Spółka poinformowała o silnym spadku popytu na energię elektryczną ze strony odbiorców przemysłowych. Kurs EdF spada o 7,7%.
W najlepsze trwa też przecena spółek surowcowych: akcje BHP Billiton tanieją o 6,1%, kurs Anglo Ameriacn spada o 7,3%, zaś notowania Rio Tinto zniżkują o 6,7%. Na kłopotach tej ostatniej firmy skorzystał Aluminium Corp. of China, który za 7,2 mld $ kupi obligacje zamienne Rio Tinto, nabywając prawo do objęcia 18% udziałów w spółce. Chinalco za 12,3 mld $ przejmie też niektóre kopalnie należące do tej drugiej na świecie firmy wydobywczej.
Z kolei akcjom banków zaszkodziła negatywna rekomendacja dla Commerzbanku wydana przez analityków z Morgan Stanley. Kurs właściciela grupy BRE Banku spada o 6,1%.
K.K.
























































