REKLAMA

Europejska gospodarka odbija się od dna

2013-01-10 06:51
publikacja
2013-01-10 06:51

Ekonomiści ostrzegają przed trudnym pierwszym półroczem w polskiej gospodarce, ale uspokajają, że druga połowa powinna być lepsza.- Podstaw do takiego założenia jest co najmniej kilk - a mówi główny ekonomista Kredyt Banku, Jakub Borowski. To głównie za sprawą ożywienia w europejskiej gospodarce. W wielu krajach, również w tych najbardziej dotkniętych przez kryzys, już dziś daje się zaobserwować symptomy świadczące o stopniowej poprawie sytuacji.

Europejska gospodarka odbija się od dna
Źródło: iStockphoto/Thinkstock

Pierwsze efekty poprawy sytuacji mają być widoczne jeszcze w tym roku. Lepiej ma być przede wszystkim w strefie euro, zyskać mają także jej partnerzy handlowi.

-   Będzie to miało korzystny wpływ na polski eksport i w związku z tym będzie oddziaływać w kierunku przyspieszenia wzrostu gospodarczego, również w Polsce - uważa Jakub Borowski.

O pozytywnych ruchach w gospodarce świadczą, zdaniem ekonomisty, m.in. poprawiające się indeksy koniunktury w strefie euro, przede wszystkim w Niemczech. Sprzedaż detaliczna u naszego najważniejszego partnera gospodarczego zaczęła rosnąć pod koniec ubiegłego roku. Można więc dziś liczyć na to, że zyskają na tym przedsiębiorstwa z Polski.

Również w krajach, które skutki kryzysu odczuły najbardziej, druga połowa roku powinna przynieść ożywienie.

Co się dzieje ze strefą euro?»Co się dzieje ze strefą euro?

 - W Irlandii, Hiszpanii, nawet w Grecji już mamy do czynienia z poprawą konkurencyjności cenowej, jest wewnętrzna dewaluacja, relatywny, w porównaniu do krajów rozwiniętych, spadek jednostkowych kosztów pracy - zauważa w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria główny ekonomista Kredyt Banku.

Stopniowe wzmacnianie tej konkurencyjności w trzecim i czwartym kwartale tego roku powinno pomóc tym gospodarkom odbić się od dna i przełożyć się na wyraźniejszą poprawę wskaźników makroekonomicznych.

To efekty zacieśniania polityki fiskalnej, co korzystnie wpłynęło np. na poprawę sytuacji budżetowej w Grecji, która według najnowszych danych w okresie od stycznia do listopada 2012 roku odnotowała wstępną nadwyżkę budżetową w wysokości 2,3 mld euro. Rok wcześniej zmagała się z deficytem, wynoszącym, w analogicznym okresie czasu, ponad 3,5 mld euro. To dane nieuwzględniające kosztów obsługi długu. Przedstawiciel ministerstwa finansów Grecji, Christos Staikouras ocenia, że dane te wskazują, iż polityka oszczędności zaczyna się opłacać.

Z drugiej strony należy pamiętać, że duże oszczędności, okrojone wydatki inwestycyjne czy podnoszenie podatków w dłuższej perspektywie czasu niekorzystnie wpływają na wzrost gospodarczy.

-   Ten proces nie może trwać bez końca, będzie on stopniowo wygasał i związane z tym negatywne impulsy dla wzrostu też - uspokaja Jakub Borowski.

Na tym powinna skorzystać także i polska gospodarka. Według przewidywań Ministerstwa Finansów, w oparciu o które konstruowany był budżet na rok bieżący, Polska będzie rozwijać się w tempie 2,2 procent. Minister Jacek Rostowski nie widzi na razie konieczności nowelizacji budżetu.



/ newseria.pl
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~karol
przeczytalam właśnie że opłaca się prowadzic księgowość online bo oprócz podstawowych zalet, otrzymuje się wiele możliwości kontroli sytuacji finansowej firmy. mowa o taxxo. ale nie wiem czy we Wrocławiu jest biuro. orientujecie się?
~znawca
obetnij sobie najpierw cos karola
~k
To juz czytam od kilku dni, ze obnizenie stop prowadzi do umocnienia zlotowki, moim zdaniem odwrotnie i taki tez trendprzewiduje
~k
Glowna lokomotywa byl popyt wewn, a ten dzieki tuskowi zdechl. Liczyc na Niemcow nie ma co, tym bardziej ze eksport nie dzwignie calego pkb, moze plus 1%. A to ozn recesje i bezrobocie 15%. Dobre chociaz ze nie mamy euro, ale i ten blad tusk naprawi
~gosc
Zaklinanie rzeczywistości. Gość bredzi , jaka wewnętrzna dewaluacja ? Co dzieje się ze złotym , zaraz zobaczymy euro po 3 a dolara po 2 a gospodarki już nie mamy , bezrobocie grubo powyżej 15 , młodzież ucieka , PO likwiduje szkoły , służbę zdrowia , zachodni przemysł tnie zatrudnienie . Vincent liczy na nowe 300 mld euro z funduszy Zaklinanie rzeczywistości. Gość bredzi , jaka wewnętrzna dewaluacja ? Co dzieje się ze złotym , zaraz zobaczymy euro po 3 a dolara po 2 a gospodarki już nie mamy , bezrobocie grubo powyżej 15 , młodzież ucieka , PO likwiduje szkoły , służbę zdrowia , zachodni przemysł tnie zatrudnienie . Vincent liczy na nowe 300 mld euro z funduszy unijnych , które trafią do elit. Przy tak wysokich podatkach 50 % ZUSIE za chwilę POlska zniknie z mapy świata.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki