REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

RAPORT"Polki i Polacy w obliczu wojny". Psycholodzy apelują do polityków i mediów o zmianę przekazu

2026-02-18 08:24
publikacja
2026-02-18 08:24

Ponad 68 proc. Polaków obawia się inwazji militarnej na nasz kraj. Jednak na kondycję psychiczną z tym związaną większy wpływ ma poczucie własnej skuteczności w sytuacji zagrożenia niż sam poziom lęku - wynika z raportu Uniwersytetu SWPS „Polacy i Polki w obliczu wojny - obawy, poczucie skuteczności, przewidywane reakcje”.

"Polki i Polacy w obliczu wojny". Psycholodzy apelują do polityków i mediów o zmianę przekazu
"Polki i Polacy w obliczu wojny". Psycholodzy apelują do polityków i mediów o zmianę przekazu
fot. Mircea Moira / / Shutterstock

Jak podkreślili autorzy raportu, wyniki przeprowadzonych przez nich badań pokazują, jak ważne jest budowanie w Polakach i Polkach przekonania, że w razie wybuchu wojny poradzą sobie z sytuacją. - Zamiast nieustannie podkreślać wagę potencjalnego niebezpieczeństwa, media i politycy powinni raczej informować o tym, jakie konkretne działania możemy podejmować w sytuacji zagrożenia - zaznaczyła dr Dominika Bulska z Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi Uniwersytetu SWPS.

W przesłanej PAP informacji uczelnia poinformowała, że badanie zostało przeprowadzone w okresie wrzesień-październik 2025 r. na reprezentatywnej próbie 1029 osób. Respondentów pytano m.in. o obawy przed inwazją wojskową na Polskę, przekonanie o własnej skuteczności w razie wojny oraz plany działań w sytuacji agresji obcego państwa. Dodatkowo analizowano, jak na wszystkie te postawy wpływają: narcyzm narodowy, czyli przekonanie, że własny naród jest wyjątkowy i zasługuje na specjalne traktowanie, oraz bezpieczna identyfikacja narodowa, czyli przywiązanie do rodaczek i rodaków oparte na poczuciu przynależności i trosce o dobro grupy.

Okazało się, że 68,5 proc. badanych obawia się inwazji militarnej na Polskę, przy czym u 28,8 proc. jest to silny lęk. Co czwarty respondent zadeklarował, że poradziłby sobie w sytuacji zagrożenia.

Jak wskazali autorzy raportu, świadomość własnej sprawczości, czyli tego, że w razie wojny damy sobie radę, ma większe znaczenie dla dobrostanu psychicznego niż deklarowane obawy przed jej wybuchem. Dlatego w wypowiedziach polityków oraz informacjach medialnych, zamiast podkreślania wagi niebezpieczeństwa, częściej powinien pojawiać się przekaz, jak reagować w sytuacji zagrożenia i jak się do niego przygotować.

- Taki konstruktywny sposób podejścia do sprawy może mieć znacznie lepszy skutek i przynieść realny zysk naszemu społeczeństwu tak dziś, jak i w przyszłości - zauważyła dr Bulska.

Badacze przypomnieli również, że choć pomiędzy 2024 a 2025 r. wzrosło wśród Polaków poczucie zagrożenia wojną, to blisko dwukrotnie zwiększyło się też przekonanie o własnej skuteczności w jej obliczu. W 2024 r. niemal 40 proc. osób przyznawało, że nie wie, co zrobi w przypadku wybuchu wojny. Teraz odsetek ten wynosi 23,9 proc.

Jednym z elementów raportu była analiza związku pomiędzy reakcjami na zagrożenie wojenne a tożsamością narodową. Autorzy wykazali, że osoby o wyższym poziomie bezpiecznej identyfikacji z narodem częściej deklarowały obawy przed inwazją militarną, natomiast narcyzm narodowy nie był z tym istotnie powiązany.

Ich zdaniem może to wynikać z faktu, że osoby o wysokim poziomie narcyzmu narodowego są bardziej skupione na wizerunku swojego narodu i tym, by inni go doceniali, niż na jego faktycznym bezpieczeństwie. Wbrew pozorom kładą mniejszy nacisk na spójność i dobrostan grupy, a co za tym idzie - mają większą skłonność do podejmowania wyborów, które przynoszą korzyści osobiste, choć jednocześnie szkodzą innym członkom społeczności. W ich przypadku silne poczucie wyjątkowości narodu nie przekłada się więc na większy lęk przed wojną, bo ich uwaga kierowana jest na prestiż i wizerunek, a nie na realne zagrożenie.

Dla kontrastu osoby z bezpieczną identyfikacją narodową są przywiązane do narodu w sposób oparty na poczuciu przynależności i trosce o jego dobro. Konstruktywnie reagują na napięcia międzygrupowe, przez co poziom obaw jest u nich wyższy, ponieważ naprawdę zależy im na bezpieczeństwie grupy.

- Osoby odczuwające patriotyczną więź z narodem polskim w większym stopniu obawiają się wojny, niż osoby niezwiązane z Polską w tak dużym stopniu. Taki wynik nie jest jednak zaskakujący - w końcu to dla tych osób naród polski ma szczególne znaczenie, więc to i te osoby bardziej niepokoją się o jego dobro - podsumowała dr Bulska.

Jeśli chodzi o przekonanie o własnej skuteczności w obliczu wojny, ani narcyzm narodowy, ani bezpieczna identyfikacja narodowa nie były istotnymi czynnikami.

Autorami raportu „Polacy i Polki w obliczu wojny - obawy, poczucie skuteczności, przewidywane reakcje” są dr Dominika Bulska i Bronisław Bremer. Z jego pełną treścią można zapoznać się na tej stronie: https://swps.pl/images/DOKUMENTY/Raporty/Raport-CBRS-Polacy-i-Polki-w-obliczu-wojny.pdf

Katarzyna Czechowicz

kap/ zan/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (18)

dodaj komentarz
1as
Deklarować to sobie można.
A jak się zachowała duża część młodych zwłaszcza ludzi po agresji Rosji, na kraj w końcu nie nasz i bez jakichkolwiek gróźb w kierunku Polski?
Rzucili się po paszporty i niemal zadeptywali jak szczury wiejące z tonącego okrętu.
Aż wstyd pomyśleć, że Moskale to widzieli...
nierzad
Tu nie trzeba psychologow,tu trzeba pozbyc sie POPISU
polonu
najbardziej boją się polsko języczni
jan-kowalski
Do "rodaczek" jakoś mniej jestem przywiązany.

A co do tego, że: "Co czwarty respondent zadeklarował, że poradziłby sobie w sytuacji zagrożenia", to pozostaje pogratulować dobrego samopoczucia i braku autorefleksji. Takie deklaracje (żeby były cokolwiek warte), to mogą co najwyżej składać ci, co już wcześniej
Do "rodaczek" jakoś mniej jestem przywiązany.

A co do tego, że: "Co czwarty respondent zadeklarował, że poradziłby sobie w sytuacji zagrożenia", to pozostaje pogratulować dobrego samopoczucia i braku autorefleksji. Takie deklaracje (żeby były cokolwiek warte), to mogą co najwyżej składać ci, co już wcześniej posmakowali osobiście wojny.

Żeby nie być gołosłownym, odsyłam do historii, np. czasów potopu szwedzkiego. Szwedzi (ich sojusznicy, np. Brandenburczycy) najechali na początek Wielkopolskę, a potem Małopolskę, czyli ziemie, które od prawie 300 lat nie zaznały wojny. Efekt był taki, że mieszkańcy tych ziem (nie tylko szlachta czy rycerstwo), zupełnie nie wiedzieli, co to jest nowoczesna wojna i jak się zachować. I nawet jak wydawało im się, że chcą walczyć, to wystarczyło parę wystrzałów armatnich wroga, żeby ich tej chęci definitywnie pozbawić.
rafifi
nie ma się czego bać bo rosja nie jest w stanie sobie poradzić z Ukrainą a co dopiero z całym NATO. Polksa jest częścią NATO!
samsza
boją się ubogacenia, że będą musiały rodzić i odsunięcia POPIS od władzy, ok
jozef_
Out z komentarzami kremlowskich botów , nabijającymi
sobie wzajemnie lajki.
polonu
ale kto chce nas wepchać w wojnę i z kim . już dość z ty podżeganiem , przegonić tych z garbatymi nosami bo nie idzie już tego wytrzymać .
vissegard
podoba mi sie że na starcie wojny z ukrainą ruzzkie b0ty podżegały do wojny, a teraz jak sie okazało że ludzie im uwierzyli to próbują nas przekonać że żadnej wojny nie będzie xD
klimaciarz
klasyczny, znany od stuleci "patent" czosnków, polegający na judzeniu jednych, na drugich, w celu...

– pozbycia się samców alfa, przywiązanych do kraju i gotowych go bronić,
– zapewnienia, tym samym, łatwiejszego dostępu do stanowisk administracji państwowej (bardzo często pod nazwiskami),
– zagrabienia surowców
klasyczny, znany od stuleci "patent" czosnków, polegający na judzeniu jednych, na drugich, w celu...

– pozbycia się samców alfa, przywiązanych do kraju i gotowych go bronić,
– zapewnienia, tym samym, łatwiejszego dostępu do stanowisk administracji państwowej (bardzo często pod nazwiskami),
– zagrabienia surowców należących do państwa,
– finalnego przejęcia państwa,

a wszystko odbywa się wg. hasła "ordo ab chao", gdzie czas w0jny, jest czasem chaosu i idei "divide et impera"

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki