Minister obrony Estonii Martin Herem zapowiedział budowę ok. 150 bunkrów w prowincji Virumaa Wschodnia, na płn.- wsch. kraju, przy granicy z Rosją – poinformowała agencja BNS. Szef resortu obrony zapowiedział też dodatkowe nakłady z budżetu na działania z zakresu obronności skierowane do młodzieży.


„W ramach budowy bałtyckiej strefy obronnej w prowincji Virumaa Wschodnia planuje się zainstalowanie około 150 bunkrów, z czego 100 znajdzie się na gruntach państwowych, a około 50 na terenach należących do samorządów lub osób prywatnych” - oświadczył Herem. Dodał, że jeśli chodzi o grunty prywatne, „możliwe rozwiązania obejmują wypłatę rekompensaty za użytkowanie, dzierżawę lub całkowity wykup terenu”. Podkreślił też, że obecnie estoński rząd „nie ma żadnego, szerzej zakrojonego planu przejmowania rozległych obszarów ziemi”.
Herem poinformował również, że w ciągu najbliższych czterech lat wzrośnie finansowanie z budżetu państwa kierowane do organizacji młodzieżowych oraz na szkolenia z zakresu obsługi dronów. Ponadto estoński rząd planuje wzbogacenie programu nauczania w szkołach podstawowych o kwestie dotyczące zagadnień obronnych, m.in. poprzez włączenie ich do innych przedmiotów szkolnych.
Parlamentarne deklaracje Herema wpisują się we wcześniejsze zapowiedzi estońskiego ministra, który w latach 2018-2024 był głównym dowódcą estońskiej armii, a który objął resort obrony na początku miesiąca. W poniedziałek, w wywiadzie dla telewizji ETV zapowiedział, że przyjęte na początku br. plany obronne Estonii wymagają uzupełnienia m.in. o zakup ok. 12 lekkich myśliwców lub bezzałogowców. Wyjaśnił, że są potrzebne do obrony powietrznej i ochrony morskich szlaków transportowych. Przypomniał, że obecnie nadzór nad przestrzenią powietrzną zarówno Estonii, jak i Litwy oraz Łotwy realizują inne państwa w ramach rotacyjnej misji NATO.(PAP)
piu/ kj/


































































