Elektrobudowa w tarapatach. Mocne spadki

Elektrobudowa otrzymała propozycje modelu finansowania działalności, które nie przypadły do gustu zarządowi. Spółka potrzebuje dofinansowania, ostatnia strata nadwyrężyła bowiem jej finanse. Akcje spółki tanieją na środowej sesji o blisko 18 proc.

Pogarszające się wskaźniki finansowe Elektrobudowy sprawiły, że banki - w wyniku oceny ryzyka kredytowego w nowych warunkach - zdecydowały się na ścięcie limitów kredytowych i gwarancyjnych spółki. Pomiędzy obiema stronami trwają aktualnie negocjacje, które mają doprowadzić do kompromisu w sprawie dalszego finansowania Elektrobudowy.

23 kwietnia instytucje finansowe tj. Bank Handlowy, mBank, Pekao, ING Bank Śląski, PKO BP, Haitong Bank, BNP Paribas Bank Polska przekazały swoje propozycje. W perspektywie do lipca 2019 roku instytucje zakładają dofinansowanie spółki (np. poprzez emisję akcji), banki powstrzymają się także od egzekucji zobowiązań, czy stawiania ich w stan natychmiastowej wymagalności. Nie zmienione zostaną także warunki kredytowania na szkodę spółki. Jednocześnie w propozycjach pojawają się obostrzenia w zakresie zakazów pogarszania sytuacji majątkowej oraz finansowej -  m.in. w zakresie zaciągania zobowiązań.

 zaproponowanym projekcie umowy na chwilę obecną przewidziano, że każde istniejące finansowanie w formie linii gwarancyjnej lub linii akredytyw ma charakter nieodnawialny, a tym samym wygaśnięcie gwarancji lub akredytywy wystawionej w ramach takiego istniejącego finansowania nie skutkuje powstaniem po stronie spółki uprawnienia do wnioskowania o wystawienie nowej gwarancji lub akredytywy.

Limity trzeszczą

W ocenie zarządu zaproponowany przez instytucje finansujące model w sposób istotny proponowane zapisy ogranicza możliwość dynamicznego budowania nowego portfela zamówień z uwagi na ograniczoną wielkość kapitału obrotowego oraz nieodnawialny charakter linii gwarancyjnych. - Z uwagi na powyższe zarząd spółki dokładał będzie starań w celu wprowadzenia do modelu rozwiązań korzystnych dla Spółki, w tym m.in. wprowadzenia odnawialnego charakteru linii gwarancyjnych oraz jak najszybszego wypracowania modelu finansowania docelowego, w którym tego typu bariery rozwoju zostaną zniesione - czytamy w komunikacie.

Elektrobudowa tanieje nie od dziś
Elektrobudowa tanieje nie od dziś (Bankier.pl)

Spółka po ścięciu limitów niebezpiecznie zbliżyła się do granicy finansowania z tego źródła. Jeszcze na dzień 31.12.2018 r. limit kredytowy w Instytucjach Finansujących wynosił 57,7 mln złotych, z czego wykorzystanie sięgało 18,6 mln złotych. Jednak na dzień 15.04.2019 (dane wstępne) roku łączna wartość limitów kredytowych dla Spółki wynosiła 39,5 mln złotych, przy czym spółka wykorzystała limit w kwocie 31,2 mln złotych. 

Dominującą rolę w zawartych umowach z bankami, dotyczących przyznanych limitów wielocelowych odgrywają linie gwarancyjne. Na dzień 15.04.2019 r. łączna wartość udzielonych gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych wynosiła 325 mln złotych. Wartość wolnych dostępnych limitów gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych na dzień 15.04.2019 (dane wstępne) wynosiła 18 mln złotych. Tutaj też spółka ma zatem już niewielkie pole manewru. Stąd obawy zarządu, że warunki zaproponowane przez instytucje finansowe uniemożliwią budowę portfela zamówień.

Jednocześnie warto zauważyć, że na dzień 14 kwietnia 2019 roku (dane wstępne) wartość przeterminowanych zobowiązań handlowych wynosiła 71 mln złotych (na dzień 31 grudnia 2018 r. 88 mln złotych), co stanowi 72,3% całości tej grupy zobowiązań. To pokazuje, że problemy Elektrobudowy są jak najbardziej rzeczywiste. Spółka szacuje, że w okresie do 30 czerwca 2019 wygeneruje nadwyżki wpływów nad wydatkami z tytułu zawartych kontraktów w wysokości około 34 mln złotych, co umożliwi sukcesywną spłatę przeterminowanych zobowiązań. 

Orlenowe męki Elektrobudowy

Jednocześnie spółka jest w sporze z Orlenem. Chodzi o realizację kontraktu na projektowanie, dostawy oraz budowę w systemie pod klucz Instalacji Metatezy w Zakładzie Produkcyjnym Orlenu w Płocku, którego Elektrobudowa była wykonawcą. Orlen wskazał w swoim roszczeniu na opóźnienia w realizacji niektórych działań w ramach kontraktu. Początkowo płocka spółka żądała 29 mln zł, teraz wysłała propozycję ugody i zapłaty przez Elektrobudowę 15,1 mln zł wraz z odsetkami. Elektrobudowa również dąży do do polubownego rozwiązania tego konfliktu.

Kontrakt z Orlenem już zresztą obciążył wyniki Elektrobudowy. Przez pierwsze trzy kwartały 2018 roku Elektrobudowa zanotowała aż 55,1 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w porównaniu z 30,14 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 513,58 mln zł w porównaniu z 607,59 mln zł rok wcześniej. Wśród głównych czynników powodujących tak ogromną stratę wymienia się pomniejszenie przychodów ze sprzedaży o kwotę 60 300 tys. zł w związku z opóźnieniem w realizacji umowy na budowę instalacji Metatezy, jak również stratę wygenerowana na kontrakcie w trakcie pierwszego półrocza 2018 roku. Problemem były także rosnące koszty i konieczność przeszacowania niektórych kontraktów.

W akcjonariacie Elektrobudowy dominują OFE
W akcjonariacie Elektrobudowy dominują OFE (Bankier.pl)

To właśnie strata ta i pogarszające się wskaźniki zaniepokoiły banki. Kawę na ławę wyłożył na początku marca ING, który zawiadomił Elektrobudowę o podjęciu działań w związku ze stwierdzeniem przypadków naruszenia przez spółkę warunków umowy. - W ocenie banku naruszenie warunków dotyczyło m.in. niespełnienia na koniec III kwartału 2018 roku klauzuli finansowej dotyczącej stosunku zadłużenia oprocentowanego do EBITDA w związku z wykazaną na koniec III kwartału 2018 r. stratą, wynikającą przede wszystkim z utworzenia rezerw w wysokości 60,3 mln zł oraz wysokim prawdopodobieństwem niespełnienia na koniec roku 2018 roku ww. klauzuli oraz dodatkowej klauzuli dotyczącej kapitału własnego - tłumaczył bank. W międzyczasie Elektrobudowa podpisywała aneksy przycinające limity w innych bankach (Handlowym, PKO BP i mBanku).

Orlen to zresztą nie pierwszy przypadek, gdy w ostatnim czasie Elektrobudowę dopadają kary. W grudniu Sąd Rejonowy w Pori w Finlandii zasądził zapłatę przez Elektrobudowę na rzecz Fińskiego Związku Zawodowego Pracowników Branży Elektrycznej łącznie ok. 8 mln euro (Finlandia stanowi główny kierunek eksportowy Elektrobudowy). W marcu złożono apelację w tej sprawie. W lutym zaś Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu złożyło pozew, w którym domaga się od Elektrobudowy i ZUE ok. 20,2 mln zł z odsetkami, w związku z budową zajezdni tramwajowej Franowo. Chodziło o opóźnienia. Także tutaj Elektrobudowa podważa zasadność roszczeń.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
ELBUDOWA 4,65% 7,20
2019-09-17 17:01:14
WIG -0,93% 57 980,44
2019-09-17 17:15:02
WIG20 -1,13% 2 192,71
2019-09-17 17:15:01
WIG30 -1,09% 2 492,68
2019-09-17 17:15:01
MWIG40 -0,63% 3 796,67
2019-09-17 17:15:00
DAX -0,06% 12 372,61
2019-09-17 17:37:00
NASDAQ 0,40% 8 186,02
2019-09-17 22:03:00
SP500 0,26% 3 005,70
2019-09-17 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.