REKLAMA

Eksmisja Polaka to bardzo trudna sprawa

2016-05-23 10:29
publikacja
2016-05-23 10:29

Temat eksmisji budzi zrozumiałe emocje, które rosną po doniesieniach o dramatycznym usuwaniu kogoś z mieszkania. Zwolennicy bardziej wolnorynkowych rozwiązań argumentują, że przepisy eksmisyjne w większym stopniu powinny uwzględniać prawa wynajmującego i wierzyciela. Według osób prezentujących przeciwstawną opinię, obowiązujące prawo jest antysocjalne i de facto umożliwia tzw. eksmisję na bruk.

fot. / / YAY Foto

Wbrew pozorom, te dwa punkty widzenia nie muszą się zupełnie wykluczać. Wykonanie eksmisji w Polsce rzeczywiście nie jest łatwe, co negatywnie wpływa na rynek wynajmu. Eksmisje wykonuje się znacznie szybciej m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Finlandii oraz Szwecji. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że cztery wymienione państwa posiadają odpowiednią bazę mieszkań komunalnych i socjalnych. W takich warunkach, eksmisja jest łatwiejsza do wykonania i nie wzbudza ogromnych kontrowersji.

Eksmisja powinna być zakończona po trzech miesiącach, a nie trzech latach

Analizowanie zjawiska eksmisji w Polsce, jest dość trudne ze względu na niewielką liczbę odpowiednich danych. Główny Urząd Statystyczny tylko co dwa lata podaje informacje dotyczące liczby toczących się postępowań eksmisyjnych oraz faktycznie wykonanych eksmisji. Statystyki GUS-u wskazują, że w 2013 roku eksmitowano około 8200 samotnych osób oraz rodzin. Była to liczba ponad dwukrotnie większa od wyniku z 2005 r. (patrz poniższa tabela). We wszystkich analizowanych latach (2005 rok, 2007 rok, 2009 rok, 2011 rok, 2013 rok) można zauważyć bardzo dużą rozbieżność między liczbą toczących się postępowań eksmisyjnych (21 500 - 2013 r.) oraz liczbą wykonanych eksmisji (8200 r. - 2013 r.). To sugeruje, że faktyczne usunięcie dłużnika z mieszkania, często jest opóźniane przez obowiązujące przepisy i brak odpowiedniego lokum zastępczego.

Zmiany liczby postępowań eksmisyjnych w Polsce oraz

wykonanych eksmisji (2005 , 2007, 2009, 2011 i 2013 rok)

Rok

Toczące się postępowania eksmisyjne

Liczba wykonanych eksmisji z mieszkań

2005 r.

20 000

4000

2007 r.

17 000

4700

2009 r.

24 300

5300

2011 r.

24 800

6600

2013 r.

21 500

8200

Źródło: Opracowanie RynekPierwotny.pl na podstawie danych GUS

Wiele innych krajów Europy, jeszcze rzadziej niż Polska publikuje dane na temat eksmisji. Dlatego nawet informacje z lat 2007-08 są bardzo cenne. Na ich podstawie można wywnioskować, że w Polsce przeciętna eksmisja zajmowała aż 1080 dni (od złożenia odpowiedniego pozwu do opróżnienia mieszkania). Ten wynik wydaje się zatrważający, jeżeli porównamy go z wartościami odnotowanymi w Holandii (52 dni), Wielkiej Brytanii (115 dni) lub Finlandii (120 dni). Oprócz Polski tylko jeden kraj (Austria), w analizowanym okresie cechował się czasem eksmisji dłuższym niż jeden rok (patrz poniższy wykres). Dane GUS-u wskazują, że tempo eksmisji przyspieszyło w stosunku do 2007 roku (zobacz wyniki z powyższej tabeli). Mimo tego, sytuacja z pewnością nadal jest daleka od standardów panujących w Holandii, Wielkiej Brytanii lub Finlandii.

Brak mieszkań socjalnych jest większym problemem niż obecne przepisy

Przyczyn bardzo długiego czasu eksmisji, nie można upatrywać tylko w obowiązujących przepisach. Ustawa o ochronie praw lokatorów wskazuje, że po eksmisji z mieszkania komunalnego, spółdzielczego lub społecznego (TBS), gmina powinna zapewnić lokal socjalny:

  • kobietom w ciąży,
  • małoletnim lub niepełnosprawnym,
  • osobom ubezwłasnowolnionym oraz ich opiekunom,
  • osobom obłożnie chorym,
  • emerytom i rencistom uprawnionym do świadczeń z pomocy społecznej,
  • osobom bezrobotnym.

Wyroków eksmisyjnych nie wykonuje się od 1 listopada do 31 marca jeśli lokatorowi nie wskazano miejsca przeprowadzki (wyjątek dotyczy m.in. osób stosujących przemoc domową). Obowiązek zapewnienia dachu nad głową niektórym lokatorom nie sprawiałby dużych problemów, gdyby gminy dysponowały odpowiednią liczbą mieszkań socjalnych i zastępczych. Ogólnopolski deficyt takich lokali niestety można szacować na 100 000 - 150 000 jednostek. Przy obecnym tempie budowy mieszkań socjalnych, likwidacja wspomnianego deficytu zajmie kolejne 20 lat - 30 lat. Trudno ukryć, że częściową odpowiedzialność za aktualną sytuację ponoszą gminy, które lekkomyślnie pozwalały na preferencyjny wykup lokali z publicznego zasobu.

Niektórzy politycy zdają sobie sprawę z problemów dotyczących bardzo powolnej realizacji wyroków eksmisyjnych. Dlatego 16 listopada 2011 roku zmieniono art. 1046 § 4 kodeksu postępowania cywilnego. Po tej nowelizacji przepisów, możliwa jest eksmisja do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych, jeżeli lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego lub zamiennego, a gmina przez 6 miesięcy nie wskazała tzw. pomieszczenia tymczasowego. Wprowadzenie takiego kontrowersyjnego rozwiązania, nieco przyspieszyło wykonywanie eksmisji. Trudno jednak oczekiwać, że doraźne zmiany rozwiążą wszystkie problemy, które nawarstwiły się wokół tematu eksmisji i mieszkań socjalnych.

Andrzej Prajsnar

Źródło:
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (52)

dodaj komentarz
~Alex
Dlatego w obecnym stanie prawnym mieszkania się nie wynajmuje, bo premia za interes nie pokrywa ryzyka. Prościej jest grać na giełdzie, ryzyko podobne, ale można więcej zarobić i nie trzeba latami się sądzić, żeby dostać kasę.
~Bolo
Nie rozumiem tych problemów. Skoro właściciel ma tytuł do lokalu to niech się wprowadzi do niepłacącego lokatora. Można wtedy np zrobić kupkę na dywanie, odłączyć lodówkę by zaoszczędzić prąd za który ponosi się koszty czy zrobić imprezę dla fanów taniej wódki i heavy metalu. A i długi remont z wierceniem,Nie rozumiem tych problemów. Skoro właściciel ma tytuł do lokalu to niech się wprowadzi do niepłacącego lokatora. Można wtedy np zrobić kupkę na dywanie, odłączyć lodówkę by zaoszczędzić prąd za który ponosi się koszty czy zrobić imprezę dla fanów taniej wódki i heavy metalu. A i długi remont z wierceniem, piłowaniem i stukaniem nie zaszkodzi. Odpowiedni zapis w umowie i po sprawie. Jak wynajmujący jest taki cwany to niech sam sobie biega po sądach i się męczy.
~szefuf
Były takie akcje i działają, ale nie każdy ma wystarczająco silne nerwy :)
~michał
żadne sądy żadne eksmisje tylko rozmowa ijak nie rozumie to zapłacić komuś aby im wytłumaczyli , mam 3 mieszkania i zawsze tak załatwiam z cwaniaczkami , i zawsze rozwiązuje pozytywnie dla mnie .
gdzie nie można uczciwie ( latami po sadach) trzeba działać samemu !!!
realista77
Niestety, cwaniaków w tym kraju nie brakuje. Ograniczenie eksmisji tylko sprzyja cwaniakom. I tyle w tym temacie.
~GOŚĆ__4325
Osobom które nie chcą rejstrować działaności w domu polecam biuro wirtualne lub wynajem gabinetów biurowych w eleganckim biurowcu za przystępną cenę. Centrum Warszawy. Profesjonalna obsługa i elastyczne warunki, więcej na OmniOffice.pl
~faberger
W Polsce przyjął się standard myślenia - kamienicznik to wróg,a lokator to jego ofiara. Dlatego każdy Sejm uchwalał,przy aprobacie biedoty,ustawy anty-własnościowe. Efektem jest blokada najmu mieszkań. Staliśmy się krajem,w którym wynajmujący legalnie mieszkanie jest typem Kamikadze,ryzykującym prywatnym majątkiem.W Polsce przyjął się standard myślenia - kamienicznik to wróg,a lokator to jego ofiara. Dlatego każdy Sejm uchwalał,przy aprobacie biedoty,ustawy anty-własnościowe. Efektem jest blokada najmu mieszkań. Staliśmy się krajem,w którym wynajmujący legalnie mieszkanie jest typem Kamikadze,ryzykującym prywatnym majątkiem. Lewactwo kwitnie. Lokatorzy,to 100 razy więcej kartek wyborczych,niż właściciele. I tu jest pies pogrzebany.
~pa
Najgorsze jest to, że mało kto rozumie, że w tym stanie prawnym po dupie dostają wszyscy, którzy chcą dokonać uczciwej transakcji, zarówno wynajmujący właściciele, jak i sami najemcy. Akurat piszę to z punktu widzenia od lat osoby wynajmującej od kogoś, gdyby prawo było sensowne i sprawiedliwe dla obu stron, a nie Najgorsze jest to, że mało kto rozumie, że w tym stanie prawnym po dupie dostają wszyscy, którzy chcą dokonać uczciwej transakcji, zarówno wynajmujący właściciele, jak i sami najemcy. Akurat piszę to z punktu widzenia od lat osoby wynajmującej od kogoś, gdyby prawo było sensowne i sprawiedliwe dla obu stron, a nie chroniło cwaniaków nastawionych na zycie na cudzy koszt, ten rynek by żył i byłaby na nim realna konkurencja, w tej chwili właściciel musi na głowie stawać, żeby się jakoś zabezpieczyć, a do tego przez dużo miekszkań stojących na pusto, ceny pozostałych są sztucznie wyższe, niż byłyby, gdyby właściciele nie bali się kłopotów.
~hip
Problem w tym ze tych cwaniaczkow jest odrobine za duzo, tak z kilkadziesiat procent takich, ktorych strach zatrudnic, strach wynajac im mieszkanie, strach sie z nimi zadawac bo tylko czekaja zeby zrobic cie w konia. Nikt z tym nic nie robi, tak jak w Grecji, wszystko zablokowane na poziomie samorzadow

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki