Temat eksmisji budzi zrozumiałe emocje, które rosną po doniesieniach o dramatycznym usuwaniu kogoś z mieszkania. Zwolennicy bardziej wolnorynkowych rozwiązań argumentują, że przepisy eksmisyjne w większym stopniu powinny uwzględniać prawa wynajmującego i wierzyciela. Według osób prezentujących przeciwstawną opinię, obowiązujące prawo jest antysocjalne i de facto umożliwia tzw. eksmisję na bruk.
Wbrew pozorom, te dwa punkty widzenia nie muszą się zupełnie wykluczać. Wykonanie eksmisji w Polsce rzeczywiście nie jest łatwe, co negatywnie wpływa na rynek wynajmu. Eksmisje wykonuje się znacznie szybciej m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Finlandii oraz Szwecji. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że cztery wymienione państwa posiadają odpowiednią bazę mieszkań komunalnych i socjalnych. W takich warunkach, eksmisja jest łatwiejsza do wykonania i nie wzbudza ogromnych kontrowersji.
Eksmisja powinna być zakończona po trzech miesiącach, a nie trzech latach
Analizowanie zjawiska eksmisji w Polsce, jest dość trudne ze względu na niewielką liczbę odpowiednich danych. Główny Urząd Statystyczny tylko co dwa lata podaje informacje dotyczące liczby toczących się postępowań eksmisyjnych oraz faktycznie wykonanych eksmisji. Statystyki GUS-u wskazują, że w 2013 roku eksmitowano około 8200 samotnych osób oraz rodzin. Była to liczba ponad dwukrotnie większa od wyniku z 2005 r. (patrz poniższa tabela). We wszystkich analizowanych latach (2005 rok, 2007 rok, 2009 rok, 2011 rok, 2013 rok) można zauważyć bardzo dużą rozbieżność między liczbą toczących się postępowań eksmisyjnych (21 500 - 2013 r.) oraz liczbą wykonanych eksmisji (8200 r. - 2013 r.). To sugeruje, że faktyczne usunięcie dłużnika z mieszkania, często jest opóźniane przez obowiązujące przepisy i brak odpowiedniego lokum zastępczego.
|
Zmiany liczby postępowań eksmisyjnych w Polsce oraz wykonanych eksmisji (2005 , 2007, 2009, 2011 i 2013 rok) |
||
|---|---|---|
|
Rok |
Toczące się postępowania eksmisyjne |
Liczba wykonanych eksmisji z mieszkań |
|
2005 r. |
20 000 |
4000 |
|
2007 r. |
17 000 |
4700 |
|
2009 r. |
24 300 |
5300 |
|
2011 r. |
24 800 |
6600 |
|
2013 r. |
21 500 |
8200 |
| Źródło: Opracowanie RynekPierwotny.pl na podstawie danych GUS | ||
Wiele innych krajów Europy, jeszcze rzadziej niż Polska publikuje dane na temat eksmisji. Dlatego nawet informacje z lat 2007-08 są bardzo cenne. Na ich podstawie można wywnioskować, że w Polsce przeciętna eksmisja zajmowała aż 1080 dni (od złożenia odpowiedniego pozwu do opróżnienia mieszkania). Ten wynik wydaje się zatrważający, jeżeli porównamy go z wartościami odnotowanymi w Holandii (52 dni), Wielkiej Brytanii (115 dni) lub Finlandii (120 dni). Oprócz Polski tylko jeden kraj (Austria), w analizowanym okresie cechował się czasem eksmisji dłuższym niż jeden rok (patrz poniższy wykres). Dane GUS-u wskazują, że tempo eksmisji przyspieszyło w stosunku do 2007 roku (zobacz wyniki z powyższej tabeli). Mimo tego, sytuacja z pewnością nadal jest daleka od standardów panujących w Holandii, Wielkiej Brytanii lub Finlandii.
Brak mieszkań socjalnych jest większym problemem niż obecne przepisy
Przyczyn bardzo długiego czasu eksmisji, nie można upatrywać tylko w obowiązujących przepisach. Ustawa o ochronie praw lokatorów wskazuje, że po eksmisji z mieszkania komunalnego, spółdzielczego lub społecznego (TBS), gmina powinna zapewnić lokal socjalny:
- kobietom w ciąży,
- małoletnim lub niepełnosprawnym,
- osobom ubezwłasnowolnionym oraz ich opiekunom,
- osobom obłożnie chorym,
- emerytom i rencistom uprawnionym do świadczeń z pomocy społecznej,
- osobom bezrobotnym.
Wyroków eksmisyjnych nie wykonuje się od 1 listopada do 31 marca jeśli lokatorowi nie wskazano miejsca przeprowadzki (wyjątek dotyczy m.in. osób stosujących przemoc domową). Obowiązek zapewnienia dachu nad głową niektórym lokatorom nie sprawiałby dużych problemów, gdyby gminy dysponowały odpowiednią liczbą mieszkań socjalnych i zastępczych. Ogólnopolski deficyt takich lokali niestety można szacować na 100 000 - 150 000 jednostek. Przy obecnym tempie budowy mieszkań socjalnych, likwidacja wspomnianego deficytu zajmie kolejne 20 lat - 30 lat. Trudno ukryć, że częściową odpowiedzialność za aktualną sytuację ponoszą gminy, które lekkomyślnie pozwalały na preferencyjny wykup lokali z publicznego zasobu.
Niektórzy politycy zdają sobie sprawę z problemów dotyczących bardzo powolnej realizacji wyroków eksmisyjnych. Dlatego 16 listopada 2011 roku zmieniono art. 1046 § 4 kodeksu postępowania cywilnego. Po tej nowelizacji przepisów, możliwa jest eksmisja do noclegowni lub schroniska dla bezdomnych, jeżeli lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego lub zamiennego, a gmina przez 6 miesięcy nie wskazała tzw. pomieszczenia tymczasowego. Wprowadzenie takiego kontrowersyjnego rozwiązania, nieco przyspieszyło wykonywanie eksmisji. Trudno jednak oczekiwać, że doraźne zmiany rozwiążą wszystkie problemy, które nawarstwiły się wokół tematu eksmisji i mieszkań socjalnych.
Andrzej Prajsnar



























































