|
Pierwsza sesja miała miejsce 16 kwietnia 1991 roku. Przedmiotem obrotu były akcje pięciu spółek: Tonsilu, Krosna, Exbudu, Próchnika i Kabli. Tylko dwie ostatnie są notowane po dziś dzień. Produkujący sprzętu audiowizualnego Tonsil i Huty Szkła Krosno upadły, a znajdujący się w trudnej sytuacji Exbud został przejęty przez Skanskę. Dziś na rynku głównym GPW notowanych jest 366 spółek, w tym największe polskie i znaczące międzynarodowe przedsiębiorstwa, a w tym roku może przybyć kolejnych 20.
Giełda jako element transformacji
Rynek giełdowy nierozerwalnie związany jest z gospodarką wolnorynkową. Każda większa ekonomia potrzebuje platformy transferu kapitału i praw własności papierów wartościowych, dlatego powstanie Giełdy było naturalną koleją przemian polskiej transformacji. Znaczącym dniem dla dopiero rozpoczynającej działalność warszawskiej platformy było przyjęcie jej pod koniec 91 r. do Światowej Federacji Giełd - organizacji skupiająca najbardziej rozwinięte giełdy świata, o rygorystycznych warunkach uczestnictwa. Wejście do tego grona, było dla GPW potwierdzeniem jej wiarygodności.
Nie bez znaczenia dla sukcesu rynku była decyzja o jego budowie w ramach spółki państwowej. Gwarancje państwa oraz zapisy prawne, które w rezultacie sprowadzały się do zapewnienia GPW monopolu, skonsolidowały wszystkich zainteresowanych obrotem papierami wartościowymi wokół osi, którą stałą się Giełda. Jest to jeden z nielicznych przykładów, w którym państwowa inicjatywa sprawdza się w wolnorynkowym środowisku. Zresztą Giełda pod tym względem zawsze była wyjątkowa, by przypomnieć chociażby, że ją jako jedną z nielicznych spółek Skarbu Państwa na przestrzeni ostatniego dwudziestolecia omijały polityczne rotacje kadr kierowniczych inicjowane przez alternację władzy.
Projekt ambitny od samego początku
Pierwszym prezesem GPW został Wiesław Rozłucki, a swoją funkcję pełnił aż do 2006 r. To pod jego kierownictwem Giełda przeżywała rozwój często wyprzedzając nawet rozwinięte rynki zachodnie. Dematerializacja papierów wartościowych, nowoczesny depozyt, czy kary za wykorzystywanie w handlu akcjami informacji poufnych w Warszawie wprowadzono wcześniej niż na wielu innych rynkach w wieloletnią już wtedy tradycją. To właśnie nastawienie na innowacje i czerpanie bez kompleksów przykładu z najlepszych sprawiło, że GPW na przestrzeni lat nie została zmarginalizowana przez ościenne giełdowe potęgi i sprowadzona do roli miejsca nieistotnego na finansowej mapie Europy.
Pierwsze sesje odbywały się tylko raz w tygodniu. Kursy zapisywane były na tablicy, a zgromadzeni w sali inwestorzy w kolejkach czekali na zgłoszenie zleceń. W drugim roku działalności sesje odbywały się już dwa razy w tygodniu, by do 1995 odbywać się już w pięciosesyjnym tygodniu giełdowym jaki znamy do dziś. W tym samym czasie postępowała stopniowa modernizacja i komputeryzacja infrastruktury, która jak się potem okazało zrewolucjonizowała dostęp, znaczenie i działanie rynków finansowych na całym świecie.
Wtedy też inwestorzy mieli już za sobą pierwszą hossę i bessę w historii polskiego rynku kapitałowego. O GPW robiło się głośno, notowania pokazywane w telegazecie i na paskach w programach informacyjnych zachęcały do zainteresowania się tematem również ludzi spoza Warszawy. Jednak tym co najskuteczniej przyciągało inwestorów indywidualnych na parkiet były oferty prywatyzowanych spółek publicznych. W procesie prywatyzacji Giełda odegrała znaczącą i kluczową rolę. Stała się narzędziem skutecznie wykorzystanym w procesie transformacji postkomunistycznej gospodarki opartej na własności państwowej, w ekonomię bazującą na własności prywatnej, która jest podstawą kapitalizmu.
Każdy pracujący Polak stał się inwestorem
Jednak tym co na stałe związało z Giełdą, świadomie bądź nie, każdego Polaka była reforma systemu emerytalnego w tym stworzenie systemu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Prowadzone przez Powszechne Towarzystwa Emerytalne fundusze zarządzają przekazywanymi przez ZUS środkami ze składek emerytalnych i częściowo inwestują je na giełdzie. Tym samym przyszła wysokość emerytury każdego z członków zreformowanego systemu jest w pewnym umiarkowanym stopniu powiązana z kondycją i wycenami największych i najbardziej płynnych spółek giełdowych.
Gdy reforma emerytalna stała się faktem GPW była już rozwiniętym rynkiem finansowym, na którym notowanych było ponad dwieście spółek, instrumenty pochodne w tym oparte na rynku walutowym oraz różnorodne indeksy. Kapitalizacja giełdy stale się zwiększała, a inwestorów przybywało. Ten sielankowy obrazek zburzyła prawie dwuletnie bessa, która zakończyła się dopiero w 2002 r. Kto wtedy kupił akcje, już w pięć lat później mógł ogłosić to jedną z najlepszych decyzji finansowych w życiu. Na te lata przypada największa jak do tej pory hossa na warszawskiej giełdzie i zarazem jej najnowsza historia.
Giełda wkracza w dorosłość
Obecnie polski rynek giełdowy jest liderem w tej części Europy. Pozycja Warszawskiej Giełdy jest stabilna i perspektywiczna. Giełdzie udało się stać realną alternatywą finansowania rozwoju polskich przedsiębiorstw wobec kredytów bankowych i emisji długu korporacyjnego. A i tutaj nadal zaostrza konkurencję rozwijając rynki NewConnect i Catalyst. Równocześnie dzięki działaniom edukacyjnym i społecznym oraz rozwiązaniom takim jak fundusze inwestycyjne rynek kapitałowy stał się dostępny dla każdego. To stan obecny, z którym GPW wchodzi w proces przemian właścicielskich. Po tym jak była pośrednikiem pomiędzy kapitałem prywatnym a państwowym właścicielem, dziś sama będzie prywatyzowana. Otworzy to nowy rozdział w historii Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, który zamknie dwudziestoletni okres dojrzewania do roli rozwiniętego rynku finansowego.
Jarosław Ryba
Bankier.pl
Dzisiejsza sesja jest 4305. od początku działania GPW. Obecnie na rynkach prowadzonych przez warszawską giełdę – Głównym Rynku (akcji i praw pochodnych), NewConnect i rynku obligacji Catalyst notowane są akcje ponad 500 spółek, a ponadto ponad 400 innych instrumentów finansowych: obligacji, produktów strukturyzowanych, certyfikatów inwestycyjnych, kontraktów terminowych i opcji.
W ostatnim roku na rynkach prowadzonych przez warszawską giełdę inwestorzy składali średnio 475 tys. zleceń na sesję (222 tys. przypadało na akcje), a średnia wartość dziennych obrotów wyniosła ponad 4,3 mld zł.
Na Głównym Rynku Giełdy, wśród 380 firm, są spółki polskie i zagraniczne, których oferty publiczne należały do największych w całej Europie, ale są też mniejsze firmy, dla których Giełda otworzyła szansą na szybszy rozwój i szeroką ekspansję. Alternatywny system obrotu NewConnect stworzony z myślą o młodych, innowacyjnych spółkach jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków w Europie. Obecnie są na nim notowane 124 spółki w tym 2 zagraniczne i liczba ta rośnie w szybkim tempie, podobnie jak wielkość obrotów.
30. września 2009 r. GPW uruchomiła rynek obligacji Catalyst, który stanowi nowatorską ofertę warszawskiej giełdy dla firm i samorządów emitujących papiery dłużne. Rynek Catalyst systematyzuje i czyni transparentnym polski rynek długu i otwiera inwestorom indywidualnym szansę lokowania swoich środków na publicznym rynku obligacji.
Warszawska giełda systematycznie zwiększa przewagę na głównymi konkurentami w regionie Europy Środkowo-Wschodniej oraz Południowo-Wschodniej pod względem kapitalizacji notowanych spółek i obrotów. W ostatnich latach warszawska giełda jest w ścisłej czołówce europejskich rynków pod względem liczby debiutów i wartości ofert pierwotnych. W 2009 roku po raz pierwszy GPW stała się liderem Europy pod względem liczby debiutów. Po pierwszym kwartale 2010 roku jest nadal pierwsza pod względem liczby a druga pod względem wartości ofert pierwotnych w Europie.
Międzynarodowy charakter GPW podkreślają 24 spółki zagraniczne notowane w Warszawie, międzynarodowi partnerzy Giełdy, zdalni członkowie GPW (19 podmiotów) oraz WSE IPO Partnerzy (25 firm). Więzi operacyjne i kapitałowe z instytucjami zagranicznymi świadczą o atrakcyjności i dojrzałości naszego, nadal młodego, rynku kapitałowego.

























































