Czeskie konsorcjum węglowe OKD złożyło do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości. Rząd nie ma zamiaru pomóc firmie. Oznacza to spore problemy dla zatrudnionych tam Polaków.
Firma OKD, która jest właścicielem kilku kopalń węgla kamiennego na czesko-polskim pograniczu za dwa tygodnie straci płynność finansową. Już teraz ma w przeliczeniu blisko 3 miliardy złotych długu. Dlatego zarząd zdecydował o złożeniu do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości firmy.
Od końca ubiegłego roku przedsiębiorstwo starało się wymusić na czeskim rządzie najpierw dofinansowanie, a w ostatnich dniach wykupienie kopalń. Jednak od samego początku gabinet Bohuslava Sobotki zapowiedział, że nie ma zamiaru spłacać publicznymi pieniędzmi prywatnych długów. Praga chce skupić się na pomocy nie firmie, ale górnikom, którzy stracą pracę. Rozwiązanie to znalazło poparcie związków zawodowych.
Przeczytaj także
Tymczasem bez jakiejkolwiek pomocy pozostaną polscy górnicy z OKD. Wsparcie czeskiego rządu ich nie obejmie, ponieważ są oni zatrudnieni nie bezpośrednio przez OKD, ale przez firmę zewnętrzną. Na dodatek nie mieszkają w Czechach, dlatego będą musieli być objęci opieką przez polskie samorządy.
ReklamaZobacz także
Codziennie do pracy w czeskich kopalniach dojeżdża blisko 2 tysiące pracowników z Polski. Zaledwie 80 osób ma umowy podpisane bezpośrednio z OKD.
OKD złożyło wniosek o upadłość, notowania NWR zawieszone w Londynie
Należąca do NWR spółka OKD złożyła we wtorek wniosek o upadłość - podał NWR w komunikacie. Notowania NWR zostały w środę zawieszone na giełdzie londyńskiej, spółka złożyła wnioski o zawieszenie handlu w Pradze i w Warszawie.
NWR podał w środowym komunikacie, że upadłość OKD prawdopodobnie oznaczać będzie, że "pozostała część grupy NWR będzie zlikwidowana lub rozdzielona". W takim wypadku udziałowcy NWR mogliby otrzymać co najwyżej "bardzo minimalny zwrot".
Od grudnia 2015 roku trwały rozmowy z akcjonariuszami grupy oraz z czeskim rządem na temat restrukturyzacji OKD i zagwarantowania spółce płynności.
Właściciele NWR, grupa AHG, oferowali spisanie 420 mln euro długu i zainwestowanie 35 mln euro w gotówce, jeśli czeski rząd kupi udziały w OKD za 150 mln euro. Przedstawiciele rządu informowali, że nie będą "ulegać szantażowi".
Jak podał NWR, ostatnie dni nie przyniosły żadnego postępu w rozmowach.
We wtorek minister przemysłu i handlu Czech Jan Mladek, powiedział, cytowany przez Bloomberga, że "rząd nie czuje się odpowiedzialny względem właścicieli OKD. Jest jednak odpowiedzialny za pracowników".
W środę czeski rząd spotkał się na posiedzeniu w celu omówienia sposobów na ograniczenie wpływu upadłości OKD na 13 tys. zatrudnionych.

































































