Sławomir Cytrycki, minister skarbu państwa, złożył dymisję - powiedział wczoraj jeden z wysokich rangš polityków SLD. Informację tę zdementowali Michał Tober, rzecznik rzšdu, biuro prasowe resortu skarbu oraz sam zainteresowany. Nieoficjalnie wiadomo, że na linii minister-premier jest poważny konflikt, a S. Cytrycki rzeczywicie zagroził premierowi odejciem z rzšdu.
Z naszych informacji wynika, że minister skarbu nie chce realizować wszystkich pomysłów prywatyzacyjnych premiera Leszka Millera. Chodzi głównie o prywatyzację sektora naftowego. Ministerstwo chce unieważnić trwajšcy od dwóch lat przetarg na sprzedaż 75% akcji Rafinerii Gdańskiej, w którym uczestniczy konsorcjum Rotch Energy i płocki PKN Orlen.
Bez Brytyjczyka
Zarzuty dotyczš nie samej idei połšczenia PKN Orlen z gdańskš spółkš, ale przede wszystkim udziału w tej transakcji brytyjskiego porednika. Przypomnijmy, że kilka dni temu wojewoda pomorski powiedział, że rzšd zdecydował o zatrzymaniu obecnej cieżki prywatyzacyjnej RG. Miałoby to oznaczać po prostu unieważnienie przetargu. Informacjom tym zaprzeczył Michał Tober, rzecznik rzšdu. Nieoficjalnie wiadomo, że premier nie chce się zgodzić na unieważnienie przetargu.
Absencja chorobowa?
Minister skarbu miał wczoraj na spotkaniu sejmowej Komisji Skarbu Państwa prezentować plany prywatyzacyjne resortu. Do spotkania jednak nie doszło z powodu choroby ministra. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu minister był już gociem komisji skarbu. Wbrew oczekiwaniom posłów nie przedstawił jednak żadnych planów, twierdzšc, że nie jest do tego przygotowany. S. Cytrycki poinformował jedynie o składzie personalnym kierownictwa ministerstwa (od tego czasu z ministerstwa odszedł Ireneusz Sitarski, odpowiedzialny m.in. za sektor naftowy).
Eksperci wskazujš, że jak dotšd realizacja planów prywatyzacyjnych wyglšda mizernie. Na koniec lutego ze sprzedaży akcji państwowych firm wpłynęło do budżetu ok. 194 mln zł. To ok. 2,4% budżetowej prognozy. S. Cytrycki nie podjšł w czasie 3 miesięcy urzędowania właciwie żadnych, znaczšcych decyzji. Najważniejszš było unieważnienie przetargu na sprzedaż akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, które miała przejšć giełdowa Muza (jej udziałowcem jest m.in. Włodzimierz Czarzasty). Poprzednik S. Cytryckiego, Wiesław Kaczmarek, chciał, aby WSiP zostały przejęte włanie przez Muzę.
Dwa dni temu wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała, że wštpi, czy plan uda się zrealizować. Jeli nie, to będzie to trzeci taki przypadek z kolei w cišgu ostatnich lat. Poprzednik ministra Cytryckiego krytykowany był włanie za faktyczne wstrzymanie prywatyzacji w 2002 r. Budżet pozyskał ok. jednej trzeciej tego, co planowano (głównie dzięki sprzedaży akcji warszawskiego Stoenu w ostatnim miesišcu roku).
Plany na ten rok
Resort zakłada przede wszystkim sprzedaż akcji PKO BP i dokończenie prywatyzacji PZU. Obie transakcje stanęły pod dużym znakiem zapytania. Tymczasem, jak wskazujš ekonomici, to one "sš odpowiedzialne" w znacznej mierze za tegoroczny wynik. Przychody z prywatyzacji majš wynieć 9,1 mld zł. Z tego 7,4 mld zł ma trafić do budżetu na finansowanie deficytu.
Porzšdek w drugiej
połowie roku
Oprócz planów prywatyzacyjnych minister Cytrycki postawił sobie za cel zrobienie porzšdku ze spółkami Skarbu Państwa. W drugiej połowie roku ma powstać raport o sytuacji finansowej w przedsiębiorstwach państwowych w cišgu ostatnich dwóch lat. Ma to posłużyć ocenie możliwoci konkurowania tych firm na wspólnym rynku europejskim. I dopiero wtedy minister Cytrycki miał podejmować decyzje personalne wobec zarzšdów spółek SP. Wczeniej chciał wprowadzać do państwowych firm zasady ładu korporacyjnego i stworzyć co na kształt kodeksu dobrych praktyk. Wzorem miały być zasady stworzone dla rynku publicznego.
Maciej Reluga,
główny ekonomista
BZ WBK
To, że wraz z dymisjš Wiesława Kaczmarka rozbudzone zostały nadzieje na przyspieszenie procesu prywatyzacji, nie wynikało z tego, że funkcję szefa resortu skarbu objšł Sławomir Cytrycki, tylko z deklaracji premiera. Czy dzi zmiana ministra skarbu miałaby wpływ na realizowanie planów prywatyzacyjnych? Tego nie wiem, ale każda dymisja z pewnociš skomplikowałaby sytuację.
Mirosław Gronicki,
główny ekonomista Banku Millennium
Po dwóch miesišcach urzędowania nie sposób ocenić dokonań Sławomira Cytryckiego. To raczej była kontynuacja tego, co rozpoczšł jego poprzednik. Swoich planów w tak krótkim czasie szef resortu skarbu nie był w stanie wprowadzić.
Rafał Antczak,
ekonomista Fundacji CASE
Prywatyzacja w Polsce jest obecnie sprawš czysto politycznš. Minister skarbu jest wykonawcš decyzji premiera i całego rzšdu. Z tego punktu widzenia ma najsłabszš pozycję wród resortów gospodarczych. Nawet najbardziej niezależna osoba na tym stanowisku niewiele jest w stanie zmienić.
Marek Chšdzyński
Ewa Bałdyga





























































