REKLAMA

Członek RPP: Podstawowy scenariusz to stabilizacja stóp, ale w negatywnym wariancie możliwe ujemne stopy proc.

2020-10-12 09:38
publikacja
2020-10-12 09:38
Puls Biznesu

Jeżeli nastroje konsumenckie pogorszyłyby się istotnie, wówczas pożądane byłoby obniżenie stóp procentowych nawet do poziomu ujemnego - napisał w artykule dla Radia Maryja członek RPP Eryk Łon. Dodał, że prawdopodobieństwo negatywnego scenariusza gospodarczego jest małe, ale do wariantu ujemnych stóp należy się przygotować mentalnie.

"Pojawienie się drugiej fali koronawirusa w naszym kraju stawia przed polską polityką pieniężną nowe wyzwania. Należy jednak zachować ogromny wewnętrzny spokój, gdyż w gruncie rzeczy bardzo wiele zależy od tego, w jaki sposób zachowają się konsumenci. Jeżeli nie dojdzie do istotnego pogorszenia nastrojów konsumenckich, wówczas kolejna obniżka stóp procentowych nie będzie potrzebna" - napisał Łon.

"Jeżeliby jednak nastroje konsumenckie doznały istotnego pogorszenia, wówczas nie należy się wahać i pożądane byłoby wówczas nawet obniżenie stóp procentowych do poziomu ujemnego. Tego typu posunięcie nie byłoby niczym dziwnym, zważywszy na okres, w którym się znajdujemy. W warunkach zwyczajnych obniżka stóp procentowych do poziomu ujemnego nie byłaby wskazana, w warunkach nadzwyczajnych można jednak brać poważnie pod uwagę i takie posunięcie" - dodał.

Łon zakłada jednak, że prawdopodobieństwo negatywnego scenariusza jest małe, gdyż rząd zapewne zdaje sobie sprawę z potencjalnych negatywnych konsekwencji kolejnego zamrożenia gospodarki.

"Myślę więc, że podstawowym wariantem jest wariant utrzymywania się stóp procentowych na dotychczasowym poziomie przez dłuższy czas, aczkolwiek do wariantu stóp ujemnych warto przygotować się mentalnie, gdyby miał się on pojawić" - dodał.

Zdaniem Łona, w świetle aktualnych uwarunkowań makroekonomicznych zaostrzanie polityki pieniężnej przez RPP mogłoby doprowadzić do pogorszenia nastrojów poszczególnych uczestników życia gospodarczego w Polsce. Takie działania, według ekonomisty, mogłyby wprowadzić niepokój wśród gospodarstw domowych, które mogłyby się obawiać podwyższenia kosztów obsługi kredytów mieszkaniowych, co z kolei niosłoby ryzyko mniejszej skłonności do konsumpcji.

"Ponadto mogłoby to powstrzymać podmioty gospodarcze od podejmowania decyzji o dokonywaniu nakładów inwestycyjnych" - dodał Łon.

Członek RPP ocenia, że warto pomyśleć o wprowadzeniu rozwiązań mogących sprzyjać zwiększeniu akcji kredytowej.

"Być może najprostszym rozwiązaniem byłoby po prostu przejęcie przez NBP na pewien czas funkcji tzw. rynkowego monobanku, to znaczy bezpośrednie kredytowanie podmiotów gospodarczych przez poszczególne oddziały NBP" - uważa Łon.

Jednym z warunków podjęcia działań przez NBP byłoby powstrzymanie się przez podmiot gospodarczy od zwolnień pracowników. (PAP Biznes)

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (90)

dodaj komentarz
slawekqs
No ciekawie zaczyna się robić w naszym kraju pod rządami bolszewików idących pod reke z czarnymi robiłem kiedys na Kanoniczej jak by ludzie wiedzieli jak to wyglada od środka eh oni chcą zeby nas Eskimosi kupili za czapkę gruszek a zawod piekarza szlachetny i obecnej sytuacji niezly praca w wielu miejscach świata ja juz No ciekawie zaczyna się robić w naszym kraju pod rządami bolszewików idących pod reke z czarnymi robiłem kiedys na Kanoniczej jak by ludzie wiedzieli jak to wyglada od środka eh oni chcą zeby nas Eskimosi kupili za czapkę gruszek a zawod piekarza szlachetny i obecnej sytuacji niezly praca w wielu miejscach świata ja juz tracę w banku pieniądz .a i covid jeszcze teraz śmiercią straszą a ludzie tracą prace .
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
gerth
Ja wiem jedno: PiS zrobi wszystko (ale to wszystko) żeby rozbujać inflację - za pierwszego pisu było to samo, w rezultacie ceny mieszkań w 2 lata podrożały o 60%.
I nadal dolewają oliwy do ognia. Nie wiem czy mieszkania jeszcze podrożeją ale wiem że każdy kto będzie trzymał PLNy straci.
killgore
Chwila, moment. Obniżono stopy do najniższego poziomu w historii i gospodarka nie rusza. Czyli obniżanie stóp do takiego poziomu nic nie daje. A zatem naczelny mędrzec RPP proponuje robić więcej tego, co nie działa :)))) Czy czasem robienie tego samego i oczekiwanie innych rezultatów nie jest oznaką choroby?

Zaraz
Chwila, moment. Obniżono stopy do najniższego poziomu w historii i gospodarka nie rusza. Czyli obniżanie stóp do takiego poziomu nic nie daje. A zatem naczelny mędrzec RPP proponuje robić więcej tego, co nie działa :)))) Czy czasem robienie tego samego i oczekiwanie innych rezultatów nie jest oznaką choroby?

Zaraz na antenie radia toruńskiego jakiś kolejny szaman będzie leczył cukrzycę cukierkami a alkoholizm wódką :))))
jes
W Polsce politykę gospodarczą, pieniężna i w ogóle każdą ogłasza się na falach Radia Maryja. Tak nawet nie ma w islamskich krajach.
jpelerj
Łon żyje w równoległej rzeczywistości, gdzie państwowy bank daje kredyty wszystkim bez sprawdzania zdolności do obsługi długu (tak było za komuny). Inwestycje? Jakie, skoro dwa dni temu nawet tu był artykuł, że inwestorzy uciekli z Polski (już, nie czekali na niższe stopy). Konsumpcja? Z czego? Zasiłku covidowego?Łon żyje w równoległej rzeczywistości, gdzie państwowy bank daje kredyty wszystkim bez sprawdzania zdolności do obsługi długu (tak było za komuny). Inwestycje? Jakie, skoro dwa dni temu nawet tu był artykuł, że inwestorzy uciekli z Polski (już, nie czekali na niższe stopy). Konsumpcja? Z czego? Zasiłku covidowego? Banki nie będą dawać łatwo nowych kredytów, więc to może jedynie spowolnić ewentualne upadłości. Jak zwykle organ ekonomiczny rządu PIS, czyli Radio Maryja i jego drukowane wydanie Apostoł Chrystusa Króla (czy jakoś tam) pisze te mądrości dla elektoratu PIS aka owce, które mogą się napawać mądrością wodzów. Obsługę długu państwowego chcą nominalnie poprawić i tyle.
jas2
Przyszły inne czasy. Inna mentalność, inna gospodarka, inny świat.
Większość młodych ludzi nie chce teraz mieć dzieci więc trzeba im płacić, żeby jednak spróbowali.
Większość młodych ludzi nie chce prowadzić działalności gospodarczej, więc proponuje im się dotacje.

Drugi etap to bykowe dla bezdzietnych
Przyszły inne czasy. Inna mentalność, inna gospodarka, inny świat.
Większość młodych ludzi nie chce teraz mieć dzieci więc trzeba im płacić, żeby jednak spróbowali.
Większość młodych ludzi nie chce prowadzić działalności gospodarczej, więc proponuje im się dotacje.

Drugi etap to bykowe dla bezdzietnych starych kawalerów a dla prowadzących działalność gospodarczą, kredyty o ujemnej stopie procentowej.
shadow_xx odpowiada (usunięty)
Jasiu najwidoczniej jest słuchaczem radia z Torunia. Tylko tam można usłyszeć "mądrości" Łona. Ciekawe, że nie wypowiada się w innych rozgłośniach czy w tv. Wybitni ekonomiści zapewne słuchają tego radia.
jas2 odpowiada shadow_xx
"najwidoczniej jest słuchaczem radia z Torunia"
Nie zgadłeś. Jestem czytelnikiem Bankiera.

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki