Rada stwierdziła, że „dramatyczny rozwój akcji sprawia, że dzieci boją się tej reklamy i mają wątpliwości co do prawdziwej treści bajki o Czerwonym Kapturku”. Jednocześnie uznano, że reklama zagraża rozwojowi psychicznemu polskich dzieci. KRRiT zwróciła się do stacji telewizyjnych o zaprzestanie emisji spotu. – Zdecydowaliśmy się na pewne zmiany, choć mieliśmy dużo sygnałów, że reklama bardzo się podobała – mówi Agata Borowska, rzeczniczka marki Heyah.
Przypomnijmy, że 19 lipca wystartowała kampania Heyah pod tytułem „Nie opowiadamy bajek”. I tak oglądamy wyprawę Czerwonego Kapturka przez piękny las, wśród latających motyli i ptaków, a piosenkę śpiewa Zbigniew Wodecki. Historia kończy się jednak zaskakująco – uwięzieniem nóżki w sidłach. Głos zza kadru przyznaje, że Heyah nie umie opowiadać bajek, co oznacza, że jej oferta jest rzeczywiście superatrakcyjna. Po modyfikacji spot wrócił w niedzielę na wizję. Teraz Czerwony Kapturek nie otwiera szeroko buzi i nie krzyczy. Zamiast tego pojawiają się natomiast napisy, wyrażające jego stan ducha: oj, oj...
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
(wp.pl, JM)
























































