Już dzisiaj Ben Bernanke przedstawi odpowiedź na najważniejsze pytanie ostatnich tygodni dotyczące planów Rezerwy Federalnej. Czy zdoła spełnić oczekiwania inwestorów?

Źródło: iStockphoto/ Thinkstock
Prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke podczas wystąpienia na konferencji w Jackson Hole przedstawi referat na temat „Polityka monetarna od początku kryzysu”. Wybór takiego zagadnienia jasno sugeruje, że szef Fed będzie koncentrować uwagę na działaniach amerykańskiego banku centralnego, ich skuteczności oraz możliwość zastosowania kolejnych narzędzi polityki monetarnej ukierunkowanych na wspieranie rynków finansowych oraz gospodarki.
Inwestorzy mają nadzieję, że Ben Bernanke dostarczy czytelnych wskazówek w kwestii kolejnego dodruku pieniądza. Wszyscy dobrze pamiętają, że poprzednia tura skupu aktywów przez Fed, nazywana quantitative easing (QE) wysłała indeksy na szczyty pokryzysowej hossy. Także notowania surowców osiągnęły niewidziane wcześniej poziomy.
Fed wzmocni złotego?
![]() | »Praca da ci majątek. Lenistwo fortunę |
W ostatnich dniach złoty zostało mocno przeceniony ze względu na porcję słabych raportów gospodarczych oraz zmianę nastawienia Rady Polityki Pieniężnej.
Raport o produkcie krajowym brutto za drugi kwartał był mocnym rozczarowaniem, gdyż wzrost zwolnił do zaledwie 2,4 proc. rok do roku z poziomu 3,5 proc. w pierwszych trzech miesiącach roku, czym potwierdził złe przeczucia dotyczące koniunktury nad Wisłą. Z kolei prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka przyznał, że zaistniałe okoliczności pozwalają oczekiwać spadku stóp procentowych pod koniec roku.
Obok potencjalnego wsparcia ze strony Rezerwy Federalnej pomoc dla złotego może zaoferować Europejski Bank Centralny. Frankfurcka instytucja coraz mocniej rozważa wznowienie skupu rządowych obligacji, aby obniżyć rentowność długu. Dzisiaj członek zarządu EBC Benoit Coeure przyznał, że frankfurcka instytucja pracuje nad takim rozwiązaniem, czym wzmocnił euro oraz złotego.
Po 14.30 za euro płacono 1,2615 dolara, czyli najwięcej od ośmiu tygodni. Złoty także zyskiwał na wartości, odrabiając straty z ostatnich dni. Euro kosztowało ponad 4,17 złotego a frank szwajcarski 3,47 złotego. Polska waluta zyskiwała najmocniej do dolara. Za amerykańską walutę płacono niespełna 3,31 złotego wobec ponad 3,36 złotego wczoraj.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl


























































