REKLAMA

Praca da ci majątek. Lenistwo fortunę

Krzysztof Kolany2012-08-12 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-08-12 06:00

Przynajmniej od czasów Adama Smitha ekonomia uczy, że to praca jest źródłem bogactwa narodów. Jednakże historia ludzkości pełna jest przypadków, gdy to lenistwo było siłą napędową gospodarki.

Ojciec współczesnej ekonomii w swym słynnym dziele „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów” pisał, że praca jest źródłem rozwoju gospodarczego i wszelkiej pomyślności. Sumienność, pracowitość i wytrwałość – te cechy od setek lat są uznawane także za źródło indywidualnego sukcesu materialnego. Któż z nas nie zna bajki o mrówce i koniku polnym, w której pracowita i zapobiegliwa mrówka przeciwstawiana jest leniwemu i beztroskiemu owadowi.

Współczesna praktyka gospodarcza potwierdza wnioski Smitha. Stany Zjednoczone, Holandia, Niemcy czy Skandynawia stały się najbogatszymi krajami na świecie m.in. dzięki protestanckiej etyce skłaniającej do ciężkiej i uczciwej pracy, traktującej bogactwo jako łaskę od Boga. Podobną drogę po II wojnie światowej przeszła Japonia, z legendarnym już etosem poświęcenia i zaangażowania japońskich pracowników. Później tym szlakiem podążyła Korea i Singapur, a współcześnie Chiny.

Z drugiej strony mamy antyprzykład jakoby leniwych z natury Greków, Hiszpanów czy Włochów, których kraje popadły w bardzo poważny kryzys gospodarczy. Również tradycyjna latynoska „manana” przywoływana jest jako jedna z głównych różnic pomiędzy rozwojem gospodarczym Ameryki Północnej i Południowej. Większość ekonomistów zgodzi się z tezą, że społeczeństwa bardziej pracowite mają większe szanse na wzrost gospodarczy.


Jak zarobić, by się nie narobić

Jednakże gospodarcza historia ludzkości nierzadko pisana jest ręką leniuchów. Przecież to jakiś leń wymyślił koło, dzięki czemu łatwiej mu było transportować ciężkie ładunki. Inny obibok zaprzęgł do roboty wołu, a jeszcze inny konia. Ktoś znużony przepisywaniem książek wynalazł druk, a następnie kserokopiarkę. Leniwy rachmistrz wpadł na pomysł liczydła, które z czasem przekształciło się w kalkulator i komputer. Jakiś patentowany leń wpadł na pomysł pilota, aby miliardy leniwych użytkowników telewizorów nie musiało wstawać z fotela. Wybitni leserzy musieli stać za takimi wynalazkami jak silnik parowy, pralka automatyczna, odkurzacz, pralka czy wyszukiwarka internetowa. Wszystkie te urządzenia zostały wymyślone po to, byśmy mogli mniej pracować i więcej czasu spędzać na nicnierobieniu.

Lenistwo jest bowiem częścią ludzkiej natury. Człowiek jest tak skonstruowany, by zadaną pracę wykonać jak najmniejszym nakładem sił. To jedna z naszych największych ewolucyjnych przewag, kształtująca innowacyjność, oszczędność i będąca jedną z sił napędowych rozwoju gospodarczego.

A teraz idę kultywować swoje lenistwo, które indywidualnie bywa szkodliwe, ale globalnie z pewnością przysłuży się całej ludzkości.

Krzysztof Kolany

Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~pokosztach.pl
Ten artykuł to jakiś żart synka z podstawówki?
~znawca
nie chwal się że masz gimnazjum....
~das
Ten co wynalazł koło, ten co zaprzągł konia do roboty itd. (z wyjątkiem pilota - zagadnienia oderwanego od pozostałych, zupełnie nie związanego z tematem), wcale nie był leniwy. Kiedys też tak uważalem bo ktoś tak powiedział. Ale już nie powiedział że ten co wynalazł koło o potem zaprzągł konia to efekty jego pracy były o wiele większe Ten co wynalazł koło, ten co zaprzągł konia do roboty itd. (z wyjątkiem pilota - zagadnienia oderwanego od pozostałych, zupełnie nie związanego z tematem), wcale nie był leniwy. Kiedys też tak uważalem bo ktoś tak powiedział. Ale już nie powiedział że ten co wynalazł koło o potem zaprzągł konia to efekty jego pracy były o wiele większe niż tego co dalej dźwigał na swoich plecach.
Morał taki, że ten co nic nie wynalazł narobił się i miał słaby wynik końcowy.
A ten co wynalazł, to pewnie też zastosował i efekty jego pracy były o wiele większeniż jego poprzednika. Poza tym był na tyle pracowity, że chciało mu się jeszcze pomyśleć.
~Tomek
Jeżeli ktoś byłby leniwy, to nawet nie zabrałby się za wymyślanie, testowanie i pracę nad tymi wynalazkami. To co kierowało tymi ludźmi, to motywacja jak tu pomóc sobie i innym + wielka wytrwałość i praca
~k...
Jak wiadomo w artykule nie mogło zabraknąć nieprzychylnych komentarzy na jego temat a także samego autora. Jak niewielu czytelników zdaje sobie z tego sprawę że wszystko co się w nim znajduje zostało napisane specjalnie w ten sposób aby rozbudzić ospałe emocje. Innowacyjne podejście, prostota i kontrowersyjne ujęcie, to jest to na Jak wiadomo w artykule nie mogło zabraknąć nieprzychylnych komentarzy na jego temat a także samego autora. Jak niewielu czytelników zdaje sobie z tego sprawę że wszystko co się w nim znajduje zostało napisane specjalnie w ten sposób aby rozbudzić ospałe emocje. Innowacyjne podejście, prostota i kontrowersyjne ujęcie, to jest to na czym polega prawdziwa siła. Ktoś napisze że brakuje tego i tamtego, ale przecież artykuł ma ograniczenia w postaci maksymalnej liczby znaków. Autor na pewno się cieszy że osiągnął cel, zresztą widać które tematy przyciągają najwięcej uwagi, a także co i w jaki sposób w nich ująć. Na przykład jestem za tym aby nie było płacy minimalnej :P
~znawca
pierdziulisz gościu, wyklepał gniota bo mu sie nie chciało robić a ty dorabiasz filozofie.
Jak jest taki dowcipny to niech pisze dla "pudelka"...........
~wp odpowiada ~znawca
http://wpolityce.pl/wydarzenia/33952-agora-tnie-koszty-i-jest-zmuszona-zwalniac-pracownikow-przychody-firmy-spadly-w-przeciagu-roku-o-ponad-11-procent
~Antypracoholik
Jeden mój profesor dzielił ludzi na:
Leniwie Leniwych – co nic nie chcą robić.
Pracowicie Pracowitych – co pracują jak mrówki, zgodnie z instrukcjami.
Leniwie Pracowitych – co wymyślają, jak prościej i łatwiej zrobić to, co jest do zrobienia – oni tworzą postęp.
Pozdr.
~al
Dnia 2012-08-13 o godz. 08:49 ~Antypracoholik napisał(a):
> Jeden mój profesor dzielił ludzi na:
Leniwie Leniwych
> – co nic nie chcą robić.
Pracowicie
> Pracowitych – co pracują jak mrówki, zgodnie
> z instrukcjami.
Leniwie Pracowitych – co
> wymyślają,
Dnia 2012-08-13 o godz. 08:49 ~Antypracoholik napisał(a):
> Jeden mój profesor dzielił ludzi na:
Leniwie Leniwych
> – co nic nie chcą robić.
Pracowicie
> Pracowitych – co pracują jak mrówki, zgodnie
> z instrukcjami.
Leniwie Pracowitych – co
> wymyślają, jak prościej i łatwiej zrobić to, co jest do
> zrobienia – oni tworzą postęp.
Pozdr.

Tytuł jak i cały artykuł jest żartem,niektórzy nie zauważyli tego i traktują je poważnie.
Ja bym siebie zakwalifikował do grupy 1 i 3.
Najchętniej nic bym nie robił- niestety ,żeby żyć w miarę dostatnio trzeba pracować- co robię z przykrością.
Również z lenistwa staram się wszystkie czynności wykonywane przezemnie, uprościć,uczynić najmniej męczącymi przez zastosowanie lepszego sprzętu.
~Floryda
Ciekawe, do której grupy należał sam Pan profesor. Pewno do tej pierwszej.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki