Chiny: słabo, ale stabilnie

Po tym jak główne chińskie indeksy spadły do najniższych poziomów od 2,5 roku, cierpliwość Pekinu w końcu się wyczerpała i "drużyna narodowa" ruszyła do zakupów akcji. Celem władz nie jest jednak podbicie cen walorów, a "stabilizacja rynku" - wskazują źródła Bloomberga.

Na koniec poniedziałkowej sesji Shanghai Composite spadł poniżej poziomów zamknięcia z 2016 r., gdy w chińskie walory uderzyła decyzja Pekinu o dewaluacji juana. W efekcie indeks szerokiego rynku giełdy w Szanghaju znalazł się na zamknięciu na poziomie poprzednio notowanym jeszcze przed boomem z 2015 r.

Chińczycy zamknęli jednak dzień na sporym plusie - SHCOMP zyskał 1,1 proc. Do akcji w końcu wkroczyła "drużyna narodowa". Kontrolowane przez Pekin fundusze przystąpiły do zakupów walorów dużych spółek - informuje Bloomberg. Z doniesień chińskich mediów finansowych wynika, że najwięksi ubezpieczyciele wydali na zakupy miliardy juanów.

W poniedziałek spotkanie z firmami zajmującymi się obrotem papierami wartościowymi zorganizował regulator chińskiego rynku akcji. Wyliczenia CSRC wskazują, że na parkiety za Murem napływa coraz więcej kapitału zagranicznego, tymczasem notowania spadają, ponieważ walory wyprzedają inwestorzy krajowi. Takie postawienie sprawy buduje wrażenie, że Pekin nie jest zadowolony z decyzji chińskich inwestorów i zależy mu na zahamowaniu spadków. Przemawiają za tym również argumenty podnoszone przez wielu analityków, że okres niskich wycen jest dobrym momentem na zakup akcji.

Wygląda więc na to, że cierpliwość Pekinu na razie się skończyła. Czy na dłużej? Wcześniej wydawało się, że psychologicznie istotnymi poziomami, które będą bronione, są 3000 czy 2700 pkt. na głównym indeksie w Szanghaju. Teraz państwo przystąpiło do akcji przy 2653 pkt., czyli wsparciu z 2016 r. Czy to tylko chwilowy przystanek w marszu na południe czy zwiastun odbicia lub stabilizacji przekonamy się zapewne w najbliższych dniach.

(Bloomberg)

Rozmówcy Bloomberga podkreślają, że celem interwencji na rynku nie jest podbicie cen akcji, a "stabilizacja rynku". Nie jest to żadne novum - Pekin wielokrotnie zaznaczał, że jest to właśnie zadanie "drużyny narodowej". Zdaniem władz taka stabilizacja jest konieczna, by partia komunistyczna mogła wprowadzać w życie zaplanowane reformy.

Wycenom wciąż ciążą obawy przed eskalacją konfliktu handlowego z USA i słabe dane z realnej gospodarki za Murem. Chwilowy oddech dają za to przeszkadzający ostatnio szybko słabnący juan, który odrobił w ostatnim tygodniu część strat do dolara i poluzowanie polityki monetarnej i fiskalnej przez Pekin po okresie prób "oddłużania" gospodarki.

O ile wczorajsza sesja miała przebieg typowy dla chińskich parkietów - po porannych spadkach nastąpił mocny finisz, dzisiaj wyceny rosły niemal od początku handlu. Shanghai Composite zakończył wtorek 1,3 proc. na plusie, drugi dzień z rzędu rosnąc o ponad 1 proc.

Poprzednie 5 dni upłynęło pod znakiem spadków, a wcześniej inwestorzy jeździli na giełdowym rollercoasterze. Główne chińskie indeksy są o ponad 20 proc. poniżej szczytów odnotowanych w styczniu.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,21% 56 898,36
2019-10-16 17:15:02
WIG20 0,06% 2 156,06
2019-10-16 17:15:01
WIG30 0,09% 2 442,11
2019-10-16 17:15:01
MWIG40 0,66% 3 644,68
2019-10-16 17:15:00
DAX 0,32% 12 670,11
2019-10-16 17:37:00
NASDAQ -0,30% 8 124,18
2019-10-16 22:03:00
SP500 -0,20% 2 989,69
2019-10-16 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.