Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zasugerowała w liście wysłanym do unijnych przywódców, że w przypadku braku jednomyślności wśród wszystkich 27 państw członkowskich w sprawach kluczowych reform gospodarczych w UE, część krajów powinna realizować je w mniejszych grupach.


Szczyt UE, który odbędzie się w czwartek, ma być poświęcony unijnej konkurencyjności gospodarczej w obliczu rywalizacji z takimi globalnymi potęgami, jak USA i Chiny. Punktem wyjścia do dyskusji są dwa raporty, przygotowane przez byłych włoskich premierów, Mario Draghiego i Enrico Lettę. Obaj przekonują w nich, że jeśli UE nie przeprowadzi gruntownych reform, przegra globalną gospodarczą rywalizację.
Von der Leyen zasugerowała w liście wysłanym przed szczytem do przywódców, że jeśli w niektórych sprawach dotyczących reform gospodarczych i instytucjonalnych UE nie ma jednomyślności unijnej „27”, państwa powinny realizować te pomysły „w mniejszych grupach”.
„Naszą ambicją powinno być zawsze osiąganie porozumienia między wszystkimi 27 państwami członkowskimi. Jednak w sytuacjach, w których brak postępów lub ambicji grozi podważeniem konkurencyjności Europy lub jej zdolności do działania, nie powinniśmy wahać się przed wykorzystaniem możliwości przewidzianych w traktatach w zakresie wzmocnionej współpracy” - napisała.
Komentarze szefowej KE pojawiły się po tym, jak Mario Draghi w ubiegłym roku wezwał UE do „pragmatycznego federalizmu” w obszarze wspólnych projektów, od energetyki po bezpieczeństwo.
Były premier Włoch uważa, że taki federalizm zostałby „zbudowany poprzez koalicje chętnych ludzi wokół wspólnych interesów strategicznych, uznając, że zróżnicowane atuty Europy nie wymagają, aby wszystkie kraje rozwijały się w tym samym tempie”. „Wszyscy, którzy chcieliby dołączyć, mogliby to zrobić, a ci, którzy próbowaliby zablokować postęp, nie mogliby już dłużej powstrzymywać innych” - powiedział cytowany przez Politico. Portal ocenił też wtedy, że oznaczałoby to budowę Europy „wielu prędkości”.
W liście do przywódców UE von der Leyen wskazała pięć kluczowych obszarów działań, przed którymi stanie UE.
Pierwszym z nich jest deregulacja i uproszczenie prawa unijnego. KE zapowiedziała dalsze pakiety „Omnibus" (uproszczenia w unijnym prawie), kompleksowy przegląd dorobku prawnego UE oraz ograniczanie biurokracji dla firm i obywateli. Celem jest obniżenie kosztów administracyjnych, przyspieszenie inwestycji i ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej w całej Unii.
Drugim punktem jest dywersyfikacja handlu i wzmacnianie partnerstw międzynarodowych. Von der Leyen wskazała na zawarcie nowych umów handlowych oraz kontynuację negocjacji z krajami Indo-Pacyfiku i Bliskiego Wschodu. Jednocześnie UE ma być bardziej stanowcza w ochronie swojego bezpieczeństwa gospodarczego i przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom handlowym.
Trzecim priorytetem, o którym napisała, jest pogłębianie jednolitego rynku. Zapowiedziała intensyfikację egzekwowania unijnych przepisów, usuwanie barier wewnętrznych oraz wprowadzenie tzw. 28. reżimu, jednolitego zestawu zasad dla firm działających w całej UE. Kluczowe znaczenie mają także integracja rynków finansowych, budowa unii energetycznej oraz obniżanie kosztów energii.
Czwarty obszar dotyczy transformacji cyfrowej i innowacji. KE planuje masowe inwestycje w sztuczną inteligencję, półprzewodniki, chmurę obliczeniową i technologie kwantowe, a także działania na rzecz skalowania europejskich start-upów.
Piątym filarem mają być inwestycje zarówno publiczne, jak i prywatne, wspierane przez przyszły wieloletni budżet UE oraz inicjatywy wzmacniające rolę euro i rynków kapitałowych w finansowaniu wzrostu gospodarczego.
Draghi poparł współpracę państw Unii w mniejszych grupach
Na odbywającym się w czwartek szczycie Unii Europejskiej były prezes Europejskiego Banku Centralnego, a następnie premier Włoch Mario Draghi przestrzegł przywódców państw UE, że sytuacja gospodarcza w Europie jeszcze się pogorszyła w ciągu ostatniego półtora roku; poparł współpracę państw Unii w mniejszych grupach - podało źródło UE.
Szefowie państw i rządów UE zebrali się na zamku Alden Biesen w Belgii, by naradzić się nad sposobami utrzymania konkurencyjności Europy. Draghi został zaproszony jako autor raportu o stanie gospodarki UE. Prezentując go we wrześniu 2024 r., ostrzegł Europę przed „powolną agonią” jej gospodarki. Według byłego szefa EBC miałyby do tego doprowadzić m.in. wysokie koszty energii oraz pogłębiająca się przepaść inwestycyjna pomiędzy UE a Stanami Zjednoczonymi.
- Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji Mario Draghiego, który podkreślił pogorszenie sytuacji gospodarczej od czasu przedstawienia raportu oraz pilną potrzebę zajęcia się wszystkimi poruszonymi (w raporcie - PAP) kwestiami - przekazało dziennikarzom źródło UE.
Według niego Draghi skupił się na „kilku kluczowych tematach”. Źródło podało, że Draghi mówił o potrzebie zmniejszenia barier na jednolitym rynku, rynkach kapitałowych, kosztach energii, możliwości stosowania pierwszeństwa europejskich produktów w niektórych sektorach, a wreszcie o procesie decyzyjnym i - jak to ujęto - „możliwości zacieśnienia współpracy w celu przyspieszenia działań w niektórych z tych dziedzin, w razie potrzeby, zgodnie z postanowieniami traktatów”.
Takie samo rozwiązanie przed szczytem zaproponowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, inicjując dyskusję o powrocie do koncepcji unii wielu prędkości.
W liście wysłanym do unijnych przywódców napisała, że w przypadku braku jednomyślności wśród wszystkich 27 państw członkowskich w sprawach kluczowych reform gospodarczych w UE, część krajów powinna realizować je w mniejszych grupach.
W jej ocenie taka wzmocniona współpraca mogłaby się sprawdzić w obszarze rynków kapitałowych. Chodzi o stworzenie dużego i płynnego rynku na wzór Stanów Zjednoczonych.
Występując w Parlamencie Europejskim w środę, szefowa KE wezwała do tego, by państwa członkowskie przyjęły zaproponowane wcześniej zmiany mające na celu integrację rynków kapitałowych i nadzoru w tym roku. - Jeśli to się jednak nie uda, Traktat dopuszcza wzmocnioną współpracę - zapowiedziała szefowa KE.
Z Alden Biesen Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/

























































