Chiny już rok milczą o złocie. Czy zrzucą bombę atomową na światowy system finansowy?

redaktor Bankier.pl

7 listopada 2016 r. Ludowy Bank Chin po raz ostatni poinformował o zmianie rezerw złota. Mało kto jednak wierzy, że Chińczycy mają w skarbcu raptem 1842,6 tony i od roku nie powiększają swoich zasobów. A sprawa ta może mieć fundamentalne znaczenie dla przyszłości światowej gospodarki.

Siódmego dnia każdego miesiąca Pekin publikuje dane o stanie aktywów rezerwowych na koniec poprzedniego miesiąca. Wartość rezerw walutowych podlega ciągłym wahaniom ze względu na napływ i odpływ pieniądza za Mur, interwencje na rynku walutowym oraz zmianę wartości walut (np. kursu EUR/USD). W przypadku złoto sytuacja jest zgoła inna. Chińczycy niechętnie przyznają się do regularnej zmiany rezerw "królewskiego metalu" w swoim skarbcu.

Zamiast informować o stopniowym zwiększaniu rezerw co kilka lat zrzucają na rynek prawdziwą bombę. Tak było m.in. w 2009 r., kiedy Ludowy Bank Chin ogłosił, że w miesiąc (!) nabył 454 tony złota, więc jego rezerwy wzrosły z 600 ton do 1054 ton. Kolejny raz podobna informacja została ogłoszona w lipcu 2015 r. - w skarbcu przybyły 604 tony, a oficjalny ich poziom sięgnął 1658 ton.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy, że raporty Chińczyków mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Po pierwsze transakcje o takiej skali są niemożliwe do przeprowadzenia ze względu na skalę. Po drugie nie mają wielkiego sensu - dlaczego Pekin miałby kupować tyle kruszcu wyłącznie w tych miesiącach?

W 2015 r. wydawało się, że coś się zmieniło - Ludowy Bank Chin walczący o włączenie juana do grona walut rezerwowych MFW zaczął regularnie raportować drobne zmiany. W listopadzie 2015 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że "czerwony" znajdzie się w koszyku SDR 1 października 2016 r. Pekin odtrąbił sukces, ale jeszcze przez jakiś czas zachowywał pozory przestrzegania zasad MFW, m.in. raportowania stanu aktywów rezerwowych. Taka sytuacja trwała jednak raptem do listopada 2016 r. Od tamtej pory Chińczycy znów milczą o rezerwach złota.

Kolejną kwestią jest faktyczny stan chińskich rezerw królewskiego metalu. Nieoficjalnie szacuje się, że wynoszą one nie 1842,6 tony, a przynajmniej kilkukrotnie więcej. Mówi się zarówno o przedziale 5000-8000 ton, jak i o ilościach astronomicznych - sięgających nawet 20 000 ton. Dla porównania - oficjalnie największe rezerwy złota na świecie mają Stany Zjednoczone, w których posiadaniu jest 8133,5 tony.

Państwo Środka jest największym producentem złota na świecie (w 2016 r. wydobycie wyniosło 455 ton), a według oficjalnych chińskich statystyk ich pokłady królewskiego metalu sięgają 12 100 ton. Złoto masowo kupują zwykli Chińczycy i przedsiębiorstwa zza Muru - w ubiegłym roku kupili oni najwięcej na świecie - blisko 816 ton. Według szacunków World Gold Council, Państwo Środka odpowiada za 29 proc. globalnego popytu na złotą biżuterię i ponad 25 proc. zakupów złotych monet i sztabek.

Jakie znaczenie dla świata ma chińskie złoto?

Wielkość chińskich rezerw ma niebagatelne znaczenie dla przyszłości światowej gospodarki. Od lat dyrygują nią Amerykanie, dzięki kluczowej roli dolara w międzynarodowym systemie monetarnym. A to nie podoba się Chińczykom (zresztą nie tylko im), którzy mają spore ambicje (m.in. upowszechnienie stosowania juana w globalnych transakcjach) i dostrzegają wady dolara jako waluty światowej, m.in. jej zależność od decyzji politycznych Fedu i postępującą od dziesiątków lat utratę wartości amerykańskiej waluty.

Pekin, działając zgodnie z zasadą niewychodzenia przed szereg i ukrywania własnej potęgi, nie postuluje wprost zastąpienia "zielonego" "czerwonym", ale przynajmniej od kilku lat podejmuje działania promujące juana. Jednym z nich było zakończone sukcesem dążenie do włączenia chińskiej waluty do SDR, która mogłaby w przyszłości wyprzeć dolara, innym - przejście na rozliczenia w walutach narodowych w handlu z eksporterami ropy - Rosją i Iranem. Już w 2009 roku szef banku centralnego Chin Zhou Xiaochuan mówił o jednostce rozliczeniowej MFW jako "światełku w tunelu reformy międzynarodowego systemu finansowego".

Zarówno w układance SDR, jak i w przypadku samego juana brakuje czynnika, który uwiarygadniałby nową światową walutę. A takim mogłoby być właśnie złoto. Gdyby Chińczycy zdecydowali się na zrzucenie bomby atomowej na obecny system monetarny, czyli ogłosili, że posiadają np. 20 000 ton złota i opierają na nim wartość "czerwonego", mogłoby to przekonać świat, że chińska waluta będzie stabilna i mniej zależna politycznie od dolara. Na razie to czyste science fiction, ale kto wie, czy się nie wydarzy - nawet jeśli nie wkrótce, to w bardziej odległej przyszłości. Pekin jest w końcu znany z planowania daleko do przodu.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
11 22 ajwaj

Ciekawe..
Opowiesci Chinczyków o ilosci zlota zaszkodzilyby ich eksportowi.. A maja tego duzo wiescej, wie o tym tez obecna na zjezdzie Komunistycznej Partii Chin szefowa MFW...
Jak traktuja Chiny, BRICS "obowiazek" zglaszanania tym czy innym Bankom, Funduszom co maja, a czego nie maja ? Widac..
Male panstwa moga sie jedynie "pozycjonowac" na nieuchronne przesuniecia poteg, wplywów, sily, waznosci, sojuszy na swiecie...
Sekty dzisiaj rzadzace w PL pozycjonuja Polske wsród sojuszy strategicznych poteg swiatowych >> Ukrainy, Litwy, :):):)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 31 sel

Gdyby Chińczycy zamienili teraz obligacje USA jakie mają na złoto po obecnym kursie to mieliby ponad 75000 ton złota , jeżeli robią to po cichu to cena nie rośnie tak szybko jak inflacja..a i złota nie ma tyle na rynku..to może też srebro platynę i pallad..

! Odpowiedz
3 11 sel

Raczej nie popełnią tego samego błędu co kiedyś w postaci srebrnej waluty tylko papierowa , a z zabezpieczeniem w szlachetnym metalu.

! Odpowiedz
13 84 open_mind

Rozumiecie dlaczego ciągle piszę że żyjemy w czasach biblijnych, bo złoto przesuwa się z zachodu na wschód. A tam gdzie przemieszcza się złoto buduje się siła a gdzie kumuluje się papier i dług - kumuluje się makulatura, inflacja i bieda.

! Odpowiedz
6 38 open_mind

I jak już jesteśmy przy temacie to: Czy Rosja, Indie i Chiny które razem absorbują rocznie wydobycie światowego złota wiedzą o czymś o czym reszta świata nie ma pojęcia? Może te mądrale co lekceważą obecne zagrożenie światowego systemu monetarnego spróbują to wyjaśnić?

! Odpowiedz
4 33 sel

Też myślę ,że nie tylko Żydzi potrafią się umawiać jak i z kim handlować i za jaką walutę oraz komu można pożyczyć i ile..

! Odpowiedz
2 37 open_mind

Rynki – giełdy są kompletnie odłączone od rzeczywistości i na zachodzie spada zapotrzebowanie na złoto, natomiast w rekordowych ilościach jest ono szmuglowane do Japonii. To tak mimochodem.

! Odpowiedz
6 65 open_mind

Dla ludzi o inteligencji większej od przeciętnej jest oczywiste że porządek finansowy świata jaki znamy, dług długiem poganiany dłużej nie może być utrzymany, chociażby z punktu mechanizmu matematycznego. Natomiast miernota się z tego wyśmiewa.

! Odpowiedz
61 48 plutarch

Autor sam przyznaje, że ten scenariusz to mrzonki, ale nie przeszkadza to umieścić "bomby atomowej" w tytule artykułu. Ach, ta klikalność jest bombą z opóźnionym zapłonem. W mózgu.

! Odpowiedz
7 41 suchy_krzak

Tytułową "bombą" ma być informacja o skokowym wzroście rezerw złota, co już parę razy robili... tak interpretuję tytuł...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ZŁOTO -0,07% 1 427,25
2019-07-18 01:08:00

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% VI 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,3% VI 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil