Trzeci pełny tydzień lipca przyniósł dalsze spadki cen paliw na stacjach. Patrząc na malejące ceny w rafineriach, to zapewne jeszcze nie koniec zmian przy dystrybutorach.


Tegoroczny sezon urlopowy rozpoczynaliśmy z paliwami drogimi jak nigdy wcześniej. Jeszcze pod koniec czerwca ceny benzyny Pb95 i oleju napędowego zbliżały się do 8 zł/l, w przypadku tego pierwszego paliwa na głowę bijąc wszystkie wcześniejsze rekordy. Jednak od początku lipca daje się zauważyć tendencję do spadku średnich cen paliw w Polsce, co zawdzięczamy silnej korekcie na rynku ropy naftowej oraz nowojorskich kontraktów na benzynę. Gdyby jeszcze dolar nie był tak mocny, to ceny na polskich stacjach mogłyby powrócić do poziomów sprzed wojny na Ukrainie.
Choć ceny wciąż pozostają horrendalnie wysokie, to jednak jest wyraźnie taniej niż jeszcze tydzień temu. Za benzynę bezołowiową 95 płacimy średnio 7,40 zł/l, czyli o 18 gr/l mniej niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy potaniał jednak tylko o 4 gr/l, osiągając przeciętną cenę rzędu 7,60 zł/l. Autogaz tankowano średnio za 3,38 zł/l, a więc o 4 gr/l taniej niż przed tygodniem.
W dalszym ciągu są to stawki bardzo wysokie i nienotowane nigdy wcześniej przed marcem 2022 roku. Nadal jest także znacznie drożej niż rok temu, kiedy to też nie było tanio. Benzyna jest średnio o 1,69 zł/ droższa niż rok temu, ON w rok podrożał o 2,18 zł/l, a LPG o 76 gr/l.
Ceny hurtowe sugerują dalsze spadki
Na dalsze obniżki rachunków za tankowanie liczyć mogą zwłaszcza posiadacze aut benzynowych. 22 lipca PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 6 524zł/m3, czyli po ok. 7,05 zł/l z uwzględnieniem 8% VAT-u. To o 35 gr/l taniej niż tydzień temu i już o 1,07 zł/l mniej niż na początku czerwca, gdy padł historyczny rekord.
Jest to pokłosie spadku cen na rynkach giełdowych. Jeszcze w połowie czerwca galon benzyny na giełdzie nowojorskiej kosztował rekordowe 4,3260 USD. Teraz jego cena spadła do niespełna 3 dolarów, czyli aż o 30%. Podobnie jest w przypadku ropy naftowej, która na giełdzie w Londynie potaniała do ok. 98,50 USD za baryłkę wobec niemal 125 USD na początku czerwca. Problemem cały czas pozostaje mocny dolar. W tym samym bowiem czasie kurs USD/PLN podniósł się z 4,26 zł do ok. 4,70 zł, czyli o 10%.
Gorzej prezentuje się sytuacja tankujących olej napędowy. W piątkowym cenniku Orlenu paliwo to jest oferowane po 6 937 zł/m3, czyli po ok. 7,49 zł/l po dodaniu VAT-u. To tylko 11 groszy poniżej średniej ceny detalicznej, co przy utrzymaniu takich stawek w hurcie raczej wyklucza poważniejsze obniżki w detalu.
Warto też pamiętać, że sytuacja na stacjach paliw byłaby jeszcze gorsza, gdyby nie lutowa obniżka stawki podatku VAT, która została przejściowo zredukowana z 23% do 8%. Przy 23-procentowym vacie detaliczne ceny ON przekraczałyby 8,50 zł/l, a Pb95 kosztowałby ponad 8 zł/l.
























































