Począwszy od księgarni, sieci odzieżowych, a skończywszy na restauratorach, którzy będą organizować wspólne oglądanie meczy. A kibic to hojny klient. Jak wyliczył Mastercard, na gadżety związane z piłką nożną jest on skłonny wydać aż 13 proc. swojego „piłkarskiego” budżetu. Dla porównania na bilety przeznacza on jedynie 10 proc. - Centrom handlowym, także tym spoza miast organizujących mistrzostwa, udziela się atmosfera piłkarskiej fety. Od ponad miesiąca trwa intensywna sprzedaż gadżetów. Sklepy już dziś dopingują polską reprezentację - śmieje się Marta Drzewiecka, dyrektor marketingu Silesia City Center w Katowicach.
Gadżety idą w ruch
![]() | Barbara Sielicka: Jak legalnie wynająć pokój na EURO 2012 |
Chociaż centra handlowe mało kojarzą się z boiskiem, to w czasie EURO większość z nich zamieni się w gigantyczne stragany sprzedające gadżety i upominki związane z mistrzostwami. Już dziś, w co czwartym sklepie znajdziemy akcenty związane z mistrzostwami. A to dopiero początek. Jak szacuje spółka PL 2012 na całym EURO zarobimy od 750 - 800 milionów złotych. Większość tej kwoty trafi do hotelarzy, restauratorów i firm usługowych. Sporą część kibice zostawią także w centrach handlowych, głównie warszawskich, wrocławskich i trójmiejskich. Ale nie tylko, bo jak tłumaczy Marta Drzewiecka, dla centrów handlowych w całej Polsce EURO 2012 to okazja, by przyciągnąć klienta.
- Kuszą zarówno same centra handlowe, organizując specjalne imprezy związane z EURO 2012, kuszą także najemcy. W dużej mierze restauratorzy, którzy przymierzają się do organizacji wspólnego oglądania meczy. To oni liczą na największe zyski, nawet w miastach, które nie są organizatorami mistrzostw. Sporo pieniędzy po EURO trafi także do kieszeni sprzedawców gadżetów i sieci odzieżowych. Ci wykorzystują mistrzostwa do promocji i sprzedaży już od początku tego roku. W czerwcu możemy się spodziewać prawdziwego biało-czerwonego boomu - mówi Drzewiecka.
Kupujemy: klaskacze, wuwuzele, T-shirty
A świętować chcemy i to najlepiej obwieszeni gadżetami. Na flagi, wuwuzele i czapki z barwami biało-czerwonymi wydamy średnio 50 zł. Taką kwotę deklaruje 43 proc. kibiców. Ponad 100 zł. gotowych jest przeznaczyć 21 proc. Rekordziści wydają nawet 500 zł. - do trąbki i flagi dokupując nawet specjalny dres, buty i koszulki. Oczywiście biało - czerwone. Po specjalne piłkarskie zabawki najczęściej na sklepowe półki sięgną mężczyźni. Aż 91 proc. deklaruje zakup jakiejś pamiątki. Wśród kobiet entuzjazm jest mniejszy. 34 proc. pań ma w planach zakup jakiegoś piłkarskiego gadżetu.
![]() | EURO 2012: urzędnicy nauczą, jak wolno handlować w strefie kibica |
Dziecko - ciekawski kibic, dobry klient
Ale wydawać będziemy nie tylko na siebie, także na dzieci. I to całkiem sporo. Zakup koszulki z nazwiskiem ulubionego piłkarza i piłki to wydatek rzędu 100 zł. Za inne gadżety, takie jak gry czy pościel z logo mistrzostw zapłacimy od 20 zł do 90 zł. Tego typu produkty znajdziemy dziś w większości sklepów z zabawkami i w sklepach internetowych dużych sieci np. SMYK Megastore, który na okres rozgrywek przygotował specjalną „Strefę małego kibica” z ofertą EURO 2012. Specjalne strefy dla dzieci powstaną także w centrach handlowych. W katowickiej Silesia City Center od 8 do 10 czerwca będzie działało sportowe miasteczko, m.in. z gigantycznymi dmuchanymi piłkarzykami.
*Sondę Silesia City Center przeprowadzono na grupie 500 os. w wieku od 18-55 lat.
/Silesia City Center
Źródło:Informacja prasowa





























































