Na wczorajszą obniżkę stóp procentowych w USA azjatyckie giełdy zareagowały wzrostami. Japoński Nikkei wzrósł o 1,9%, a w Seulu KOSPI zwyżkował o 2,2%. Co prawda sesję na minusie zakończyły giełdy w Hong Kongu i Szanghaju.
Jednakże wzrosty w Tokio zniechęciły do zamykania pozycji carry trade, w ramach których inwestorzy za tanio pożyczone jeny kupują aktywa na rynkach kapitałowych. Część analityków uważa, że do gry włączyli się też japońscy importerzy, którzy kupują dolary wykorzystując osłabienie jena.
W czwartek o godzinie 9:40 kurs USD/JPY rósł o 0,5%, notując wynik 106,77 jenów. Euro podrożało o 0,36%, dochodząc do poziomu 158,35 jenów.
Z drugiej strony spadki kursu jena mogą zostać zatrzymane przez zmniejszającą się różnicę w rentowności japońskich i amerykańskich obligacji skarbowych. Po ostatnim cięciu stóp procentowych przez Fed różnica w cenie pieniądza po obu stronach Pacyfiku zmniejszyła się do poziomu 2,5 pkt. proc.
Wśród analityków przeważają ci, którzy liczą na wzrost wartości jena. Najbardziej zdecydowani są analitycy z Dresdner Kleinwort, którzy na najbliższe sześć miesięcy prognozują spadek kursu USD/JPY do poziomu 98 jenów.
K.K.


























































