Firma ATRD (Automotive Technology Research and Development) z siedzibą w Conventry, zaprezentowała ostatnio nowoczesny immobiliser biometryczny, który ma zapobiec rosnącej fali kradzieży samochodów w Wielkiej Brytanii. Zamontowanie tego urządzenia w samochodzie wiąże się z tym, że nie wystarczy już tylko kluczyk w stacyjce żeby odpalić auto. Immobiliser zanim odblokuje zapłon będzie chciał "przeczytać" linie papilarne właściciela samochodu.
Według firmy ATRD nowoczesne urządzenie będzie można zainstalować praktycznie w każdym samochodzie. Jedyna zmiana jaka pojawi się w jego wnętrzu to malutki czytnik umieszczony na desce rozdzielczej. Będzie on odpowiedzialny za zeskanowanie linii papilarnej osoby próbującej uruchomić samochód z wzorem, który zostanie zapisany w jego pamięci. Dopóki te dwa obrazy nie będą się zgadzać, samochód nie uruchomi się, gdyż cały system będzie wpięty w układ zapłonowy.
Biometryczny immobiliser będzie można zaprogramować tak, aby był w stanie rozpoznać kilka osób korzystających z samochodu, co z pewnością sprawdzi się na rynku flotowym. Cena urządzenia na rynku brytyjskim wraz z montażem wynosi około 2.500 złotych.
Źródło: Auto Express
























































