Stabilizacja cen hurtowych i dalszy, nieznaczny spadek średnich stawek detalicznych – tak prezentował się obraz polskiego rynku paliw w drugiej dekadzie lutego.


W mijającym tygodniu o litr benzyny Pb95 kosztował przeciętnie 6,14 zł/l i był o dwa grosze tańszy na litrze niż tydzień wcześniej. Olej napędowy tankowano średnio po 6,29 zł/l, co oznaczało spadek także o 2 gr/l. Średnia detaliczna cena LPG wyniosła 3,23 zł/l. W dalszym ciągu są to jedne z najwyższych cen autogazu po sierpniu 2022 roku.
Był to już piąty z rzędu tydzień kosmetycznych obniżek cen przy dystrybutorach po tym, jak paliwa mocno podrożały w styczniu. Dzięki temu benzyna i ON są przeciętnie tańsze, niż były rok temu. Średnia cena detaliczna Pb95 jest obecnie o 36 gr/l niższa niż pod w lutym 2024 roku, zaś ON jest o 46 gr/l tańszy niż rok temu. Za to autogaz przez poprzednie 12 miesięcy podrożał o 31 gr/l, co było pokłosiem wprowadzenia unijnego embarga na dostawy z Rosji i wymuszoną konieczności przerzucenia się na dostawy z droższych źródeł.
Będzie taniej? Nie sądzę
Po noworocznych zwyżkach notowania benzyny na nowojorskiej giełdzie ustabilizowały się w przedziale 2,00-2,20 USD za galon (czyli ok. 2,20 zł/l). W miarę stabilne są też londyńskie ceny oleju napędowego, które na giełdzie ICE w piątek przed południem wynosiły ok. 725 USD/t. To wszystko dzieje się w otoczeniu stosunkowo mocnego dolara. Na tym froncie dobrą wiadomością dla polskich kierowców jest obserwowana od kilku tygodni siła złotego, dzięki czemu po raz pierwszy od października za dolara płacimy mniej niż 4 złote.
Wypadkową tego wszystkiego są względnie stabilne ceny paliw w polskich rafineriach. 21 lutego Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 4706 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT przekładało się na 5,79 zł/l. To o 7 gr/l mniej niż przed tygodniem i najmniej w tym roku. Taki poziom cen hurtowych daje co najwyżej nadzieję na minimalne obniżki w detalu. Niemniej jednak coraz częściej powinniśmy widzieć ceny z piątką z przodu, choć średnia krajowa zapewne utrzyma się powyżej 6 zł/l.
W zasadzie żadnych szans nie ma za to na dalszy spadek detalicznych cen oleju napędowego. Paliwo Ekodiesel w piątkowym cenniku płockiej rafinerii widniało po cenie 5013 zł/m3, czyli prawie 6,17 zł/l brutto. To o 10 gr/l drożej niż przed tygodniem oraz najdrożej od miesiąca. Przy takiej cenie hurtowej implikowana marża detaliczna wynosi tylko 12 gr/l i robi się niebezpiecznie „cienka”.
Zwyczajowo warto przypomnieć, że paliwa mogłyby być znacznie tańsze, gdyby nie podatki narzucane przez władze. Z każdego zakupionego litra benzyny bądź oleju napędowego ponad 40% trafia w ręce państwa. Gdyby np. stawka VAT nadal wynosiła 8%, to benzyna mogłaby kosztować ok. 5,30 zł/l, a olej napędowy w 5,60 zł/l. Władza mogłaby też znieść „opłatę emisyjną” wprowadzoną przez swych poprzedników, co pozwoliłby obniżyć ceny brutto o ok. 10 gr/l.
























































