REKLAMA

Atak optymizmu na nowojorskich giełdach

2020-09-28 22:34
publikacja
2020-09-28 22:34
fot. Luis Louro / Shutterstock

O ile w piątek giełdowe byki tylko pokazały rogi, tak w poniedziałek kazały się podziwiać w całej okazałości. Za nami druga z rzędu, jednoznacznie wzrostowa sesja na Wall Street. Taka sytuacja we wrześniu jeszcze się nie przydarzyła.

Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem sezonu wynikowego i przy braku istotnych danych z gospodarki trzy główne nowojorskie indeksy zakończyły sesję pokaźnymi wzrostami. Dow Jones poszedł w górę o 1,51%, sięgając 27 584,06 pkt. S&P500 po zwyżce o 1,61% zameldował się na wysokości 3 351,60 pkt. Nasdaq Composite wzrósł o 1,87%, finiszując z wynikiem 11 117,53 pkt. „Oficjalnym” pretekstem tych wzrostów były sugestie polityków, jakoby była szansa na dojście do porozumienia Demokratów z Republikanami w sprawie drugiego pakietu fiskalnego.

/ Bankier.pl

Poniedziałkowa zwyżka objęła w zasadzie wszystkie sektory. Drożały zarówno wciąż słabo sobie radzące tradycyjne branże cykliczne (spółki naftowe, przemysłowe i banki) jak również „generałowie hossy” w postaci wielkich spółek technologicznych: akcje Apple’a i Amazona podrożały po przeszło 2%.

- Wrzesień jest zwykle ciężkim miesiącem dla rynków. Ale ludzie dostaną raporty za trzeci kwartał i są bardzo ochoczo nastawieni do gwałtownego odbicia – tak skomentował poniedziałkową sesję  Oliver Pursche, szef Bronson Meadows Capital Management cytowany przez agencję Reuters.

Pomimo gospodarczej zapaści, jaka wiosną przetoczyła się przez światową gospodarkę, amerykańskie akcje od sześciu miesięcy notują fenomenalne przebiegi. Pomimo wrześniowej korekty S&P500 zapewne zaliczy najlepsze dwa kwartały od 2009 roku, a Nasdaq zaliczy najsilniejszą dwukwartalną zwyżkę od bańki internetowej zakończonej w 2000 roku.

Po dwóch udanych sesjach warto pamiętać, że problemy stojące za wrześniowymi spadkami, pozostają aktualne. Ożywienie gospodarcze wyraźnie zwolniło, bezrobocie w USA utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, Fed mocno ograniczył interwencje na rynkach, a polityczny klincz na Kapitolu od dwóch miesięcy uniemożliwia wdrożenie drugiego pakietu wydatków publicznych mających podtrzymać koniunkturę gospodarczą.

No i rzecz jasna w grze cały czas pozostają bardzo wysokie wyceny amerykańskich akcji. Przez ostatnie pół roku indeksy mocno wzrosły, podczas gdy oczekiwania względem przyszłych zysków giełdowych korporacji ledwo drgnęły i pozostają na poziomach sprzed kilku lat. Zatem październikowe raporty kwartalne i prognozy wynikowe spółek mogą się okazać poważnym testem dla giełdowego byka.

KK

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki