|
Były bramkarz Legii Warszawa zbiera w tym sezonie bardzo pochlebne recenzje za występy nie tylko w szkockiej ekstraklasie, lecz także za parady w Lidze Mistrzów. Nie dziwią zatem spekulacje prasowe na temat ewentualnego nowego klubu dla utalentowanego golkipera. Wśród potencjalnych nowych pracodawców wymienią się m.in. Arsenl Londyn, AC Milan i Bayern Monachium. - Kluby niczego sobie. O wiele gorzej byłoby, gdyby prasa donosiła, że idę do II ligi angielskiej - powiedział Boruc.
Artur Boruc wcale nie uważa się za jednego z najlepszych golkiperów i wskazuje Petra Cecha z Chelsea Londyn jako bezsprzecnie najlepszego bramkarza. - Nr 1 na świecie to Petr Cech. Z nim bym rywalizować nie chciał, bo jest najlepszy. Choć z drugiej strony mówiłem, że rywalizacja zawsze jest dobra, więc jeśli chcecie mnie widzieć w Chelsea, to ja gotów jestem tam jechać - dodał Boruc.
W najbliższą sobotę na stadionie Legii w Warszawie podopieczni Leo Beenhakkera spotkają się z reprezentacją Azerbejdżanu. Trzy dni później kolejnym rywalem biało-czerwonych będzie Armenia. Mimo słabej pozycji obu drużyn w rankingu FIFA, Artur Boruc przestrzega przed nadmiernym optymizmem. - Takiego myślenia musimy się właśnie wystrzegać. Mecz bardzo ważny, tak jak potem z Ormianami. Choć zamykając oczy, widzę sześć punktów, to wiem, że nie będzie łatwo - przyznał Boruc i dodał: - Wygrajmy dwa razy po 1:0 i też będzie OK.
Źródło: Gazeta Wyborcza



























































