REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ameryka zakończyła dzień na plusie

2009-12-09 22:42
publikacja
2009-12-09 22:42
Mimo że w środę bardzo niewiele przesłanek przemawiało za kupowaniem akcji, to jednak gracze z Wall Street postanowili zakończyć dzień na plusie. Najwyraźniej kolejna czarna świeca źle wyglądałaby na przedświątecznym na wykresie.

Z dzisiejszego zachowania rynków można wysnuć chyba tylko jeden sensowny wniosek: inwestorzy zaczynają robić się nerwowi, a niektórych akcje zaczynają wręcz parzyć w ręce. Gdyby nie zbliżający się koniec roku i chęć utrzymania rewelacyjnych stóp zwrotu przez fundusze, to zapewne mielibyśmy spadkową korektę zamiast trendu bocznego. Dzisiejsza sesja zaczęła się od zmasowanej, acz krótkotrwałej wyprzedaż akcji. Po chwili wahania indeksy nagle skierowały się północ, lecz przez następne kilka godzin znów rządziły niedźwiedzie. Za to końcówka handlu okazała się sprzyjać bykom, którym udało się wypracować półprocentowe wzrosty.

Tymczasem informacje płynące ze świata raczej nie uzasadniały takiego optymizmu. Najpierw wszystkich zszokowały dane z Japonii – rewizja danych za trzeci kwartał oszacowała wzrost PKB na ledwie 1,3% zamiast pierwotnie podawanych 4,8%. W USA już wcześniej dokonano korekty z 3,5% na 2,8%. Takie manipulacje wielkościami statystycznymi pokazują, jak bardzo wirtualne jest obecne ożywienie gospodarcze.

Następnym źródłem zmartwień był stan finansów publicznych. Na razie chodzi o Europę, gdzie agencje ratingowe na poważnie przymierzają się do obniżek ocen wiarygodności kredytowej poszczególnych krajów. Zagrożona jest wypłacalność Grecji, a w kolejce już czekają Hiszpania i Irlandia. Władze Wielkiej Brytanii, by łatać gigantyczną dziurę budżetową i przypodobać się wyborcom wprowadziły 50-procentowy podatek od premii wypłacanych bankierom. Takie działania nie mogły spodobać się na Wall Street, zwłaszcza że kondycja budżetu federalnego wcale nie jest lepsza niż w Grecji czy Wlk. Brytanii.

Kolejnym ciosem dla optymistów było przedłużenie programu TARP do października 2010 roku. W sytuacji, gdy wszyscy zapewniają nas, że sektor finansowy jest już bezpieczny, Timothy Geithner mówi, że trzeba ratować mniejsze banki. Czyli że administracja USA boi się (i nie są to obawy bezpodstawne) fali bankructw regionalnych pożyczkodawców. Od początku roku w Ameryce upadło już 130 małych banków.

Ale jeśli wierzyć posesyjnym komentarzom, to dziś wystarczyła jedna pozytywna rekomendacja dla koncernu chemicznego 3M, by odwrócić losy sesji. Akcje tej wchodzącej w skład średniej przemysłowej Dow Jonesa spółki zdrożały o 3,5%. Nieco dziwi też fakt, że przed drastyczną wyprzedażą obronił się sektor paliwowy, choć ropa została przeceniona o 3,6% i jest najtańsza od połowy października.

Krzysztof Kolany
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~piotr
skoro jest tak dobrze to po co przedłużac TARP ?
~optymistka
dlaczego te ogony bykow pochowane pod dupe-no i te jakies dziwne pomruki,jutro damy wam troche odsapnac zebyscie sie nie podusili-kogo bysmy...................
~GOLDMAN S odpowiada ~optymistka
NAJWAŻNIEJSZE SĄ NASZE PREMIE !!! RESZTA JEST NIE ISTOTNA !!! UP UP UP !!! SEKTOR FINANSOWY JEST MEGAZDROWY, TAK MUSI BYC BO JAKBY BYŁO INACZEJ, TO BYŚMY NIE DOSTALI MILIARDÓW BONUSÓW, A GEITHNER CHCE DALEJ POMPOWAC TARP, ŻEBYŚMY NAM PODNIESC STOPE ŻYCIOWĄ, W KOŃCU JACHTY, KOCHANKI I NOWE DOMY KOSZTUJĄ CO NIE ?!
~Sam Fisher odpowiada ~GOLDMAN S
Naprawdę ciężko pracujecie a jeszcze kochanki i żony do obsłużenie, i te przeciążenia w Ferrari - naprawdę współczuję
~Demaskator
A tzw. złe wiadomości są znane rozdającym karty już od jakiegoś czasu, ale trzeba by taniej odkupić papiery, więc organizuje się nagonkę agencji pseudoratingowych na kolejne państwa, by postraszyć rynki...
Te dane o zadłużeniu też są od dawna znane, ale teraz się je umiejętnie rozdmuchuje, żeby zwalić kursy... Żenada !
Jeszcze
A tzw. złe wiadomości są znane rozdającym karty już od jakiegoś czasu, ale trzeba by taniej odkupić papiery, więc organizuje się nagonkę agencji pseudoratingowych na kolejne państwa, by postraszyć rynki...
Te dane o zadłużeniu też są od dawna znane, ale teraz się je umiejętnie rozdmuchuje, żeby zwalić kursy... Żenada !
Jeszcze najlepiej dziś na tym wyszli Amerykanie, bo przynajmniej lekko odwrócili kierunki indeksów olewając europejskie straszenie na pokaz...

Powiązane:

Ważne linki