REKLAMA

Akcje banków szorują po dnie

2020-05-19 18:50
publikacja
2020-05-19 18:50

Akcje kolejnych banków z GPW notują wieloletnie minima. Choć wiele branż ma już za sobą koronawirusowe odbicie, banki wciąż szorują po koronawirusowym dnie.

Akcje banków szorują po dnie
Akcje banków szorują po dnie
fot. pathdoc / / Shutterstock

Spośród 16 spółek, które do tej pory w maju 2020 roku na GPW wyznaczały co najmniej roczne minima, aż 5 pochodzi z jednego sektora. To banki, które w szorowaniu po giełdowych minimach nie mają sobie ostatnio równych. Indeks WIG-Banki w bieżącym roku stracił 43 proc., co jest najgorszym wynikiem wśród wszystkich indeksów GPW. Jest on notowany obecnie na najniższych poziomach od kryzysu 2008-09. Choć wiele branż zaliczyło już mniejsze, bądź większe pokoronawirusowe odbicie, banki nadal trzymają się wieloletnich minimów.

W gronie szorujących po minimach znalazł się m.in. Millennium, który w tym roku stracił 55 proc. (najgorszy wynik wśród banków) i notowany jest najniżej od 2009 roku. Przeszło 50-proc. spadki w tym roku zanotowały także akcje Aliora, mBanku i polskiego Stantandera, o ponad 40 proc. w dół poszły zaś Pekao oraz obecna na GPW zagraniczna dwójka: UniCdredit i Grupo Santander. Największy polski bank komercyjny - PKO BP - jest w tym roku pod kreską 37 proc. Najmocniejszymi ogniwami indeksu z blisko 20-proc. stratami są Idea i BOŚ, to jednak firmy, które gwałtownie taniały już wcześniej i przez ostatnie 5 lat ich wartość stopniała o przeszło 80 proc.

Bankowa słabość w I kwartale

Co ciekawe banki są też jedną z branż, które najkonkretniej raportują na temat wpływu koronawirusa na ich biznes, ułatwia to im bowiem duże zaplecze analityczne. Informacje o słabszych perspektywach spływały jeszcze przed raportami za I kwartał i ograniczały się przede wszystkim do kwestii wpływu negatywnego wpływu obniżki stóp procentowych (w sumie o 100 punktów bazowych do 0,5 proc.) na wyniki finansowe. Przykładowo BNP Paribas mówił o 100-130 mln zł uszczerbku w wyniku odsetkowym, Pekao o niemal 0,5 mld zł ciężaru dla wyniku netto, a PKO BP o ponad 0,5 mld zł. W sumie mowa nawet o około 20-proc. uszczerbku na rocznym wyniku całej branży.

fot. / / Bankier.pl

Do tego dochodzi kwestia odpisów. Gorsza sytuacja makroekonomiczna wpłynie na pogorszenie portfela kredytowego, co owocuje koniecznością zwiększenia rezerw. W efekcie splotu tych negatywnych czynników banki raportowały bardzo słabe wyniki juz w I kwartale 2020 roku. Zysk netto ING spadł rok do roku o 18 proc., Pekao o 23 proc., PKO i BNP o blisko 29 proc., Santandera i mBanku o blisko 45 proc., Handlowego o 56 proc., Millennium zaś aż o 89 proc.

Zapaść w kredytach

Koronawirus przyniósł jednak i mniejsze zainteresowanie ze strony nowych klientów. - Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych w kwietniu spadła w Polsce o 14,6 proc. rdr i wyniosła 5,014 mld zł - podało Biuro Informacji Kredytowej (BIK). A wynik ten i tak napędzały jeszcze wnioski złożone przed zamknięciem gospodarki. Wartość udzielonych kredytów konsumpcyjnych w kwietniu spadła zaś o 62 proc. rdr i wyniosła 3,004 mld zł.

- Trzeba przygotować się jednak na duże pogorszenie w kolejnych miesiącach, szczególnie w końcówce roku. Powodem tego będzie nowe duże ryzyko dla portfela kredytów konsumpcyjnych. Jest nim epidemia koronawirusa i jej negatywny wpływ na gospodarkę. Możliwy kryzys gospodarczy wywołany lockdownem, spowoduje wysoki wzrost bezrobocia oraz spadek dochodów gospodarstw domowych - napisano w komentarzu do danych BIK-u dotyczących kredytów konsumpcyjnych.

Banki czekają na odbicie

Warto dodać, że obniżka stóp będzie miała długotrwały wpływ na sektor, a zapaść w kredytach pokazuje, że i kolejne kwartały mogą być wynikowo ciężkie dla sektora. Inwestorów z pewnością odstraszył od akcji banków i brak dywidendy, tę zablokowała bowiem Komisja Nadzoru Finansowego (w trosce o bezpieczeństwo sektora). Wszystkie te czynniki złożyły się na fakt, iż banki - wbrew większości branż na GPW - nie zanotowały odbicia po koronawirusowej bessie.

Analitycy wskazują, że najbliższe miesiące rzeczywiście będą ciężkie dla sektora, nie brakuje jednak sugestii, że przeceny zrodziły już okazje i warto rozglądać się za akcjami szczególnie tych banków, które mają mocną pozycję kapitałową. Ta nie tylko może ułatwić przejście przez kryzys, ale także i przyspieszyć powrót do wypłacania dywidend. Skale przecen najlepiej obrazuje zresztą wskaźnik Cena/Wartość Księgowa, który tylko dla ING oscyluje około 1. W przypadku pozostałych banków, które opublikowały już raporty za I kwartał, znajduje się on poniżej 0,7. 

Na bankowe odbicie czeka cała GPW, banki bowiem grają pierwsze skrzypce zarówno w indeksie WIG, jak i WIG20. Stare giełdowe przysłowie mówi, iż "bez banków nie ma hossy" i w szerszym rozumieniu uwidacznia się ono i dziś, gdy banki hamują odbicie na głównych indeksach. Świetnie radzą sobie zaś indeksy z dużo mniejszym udziałem banków, jak np. sWIG80.

Adam Torchała

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Gigainwestycja w Dąbrowie Górniczej. Powstaną magazyny energii i centrum danych za miliardy
Tematy
Konto firmowe za 0 zł plus odsetki. Sprawdź oferty, które wyróżniają się na rynku
Konto firmowe za 0 zł plus odsetki. Sprawdź oferty, które wyróżniają się na rynku

Komentarze (13)

dodaj komentarz
monarchista
A czy banki będą tym milionom ludzi udzielały kredytów tak chętnie, jak przed kryzysem ? Czy też podwyższą poziom wymaganych zabezpieczeń, które będzie jeszcze trudniej spełnić ? ;)
mrknow
Czyli jeżeli dobrze rozumiem ... te kilkadziesiąt czy tez kilkaset miliardów kredytów (odsetek od nich) zostały w ciągu tych 2 miesięcy spłacone ??? Bo skoro jest inaczej ... to na konta banków ... miesiąc w miesiąc wpływają ogromne kwoty !!!
wtomek
Dziwnie spóźnione refleksje. Banki głownie straciły na odpisach pod kredyty związane z aferą frankową . Zupełnie temat chyba w tej diagnozie pominięty. Celowo?
fred_
Spoko spoko. Miliony ludzi wkrotce rzuci sie na kredyty hipoteczne to banki odbija :)
_emisariusz
Za to kredyty dla JST idą w tym roku na rekord XD
chudyjakszkapa
ceny banków na tę chwilę są adekwatne, raporty za drugi kwartał będą katastrofalne...
cyklotron
w ameryce nie ma bankow?...
skąd tam w takim razie taki rajd?
tergal
Tam od jesieni 2008 panuje korporacjonizm.
great
Kolejny intrygujący tytuł artykułu ...
tomaszektoma
era niskich stóp, w wyniku pompowania długu i drukowania

1. oprocentowanie jest ograniczone ustawowo w stosunku do stóp
2. kredyty siadły
3. kolejnych nie ma co się zbytnio spodziewać
4. placówki i biurowce generują koszty, mimo że stoją puste
5. zaległe kredyty frankowe

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki