REKLAMA
PROMOCJA

Referendum klimatycznego nie będzie? Senat blokuje wielki plan prezydenta

2026-05-20 20:21, akt.2026-05-21 09:41
publikacja
2026-05-20 20:21
aktualizacja
2026-05-21 09:41

Senat nie wyraził w środę zgody na zarządzenie przez prezydenta Karola Nawrockiego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Przeciwko podjęciu przez Senat uchwały w tej sprawie było 62 senatorów, za opowiedziało się 32, od głosu wstrzymała się 1 osoba.

Referendum klimatycznego nie będzie? Senat blokuje wielki plan prezydenta
Referendum klimatycznego nie będzie? Senat blokuje wielki plan prezydenta
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Na początku maja prezydent skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września br. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Według wniosku pytanie miało brzmieć: „Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Zgodnie z prawem to senatorowie muszą wyrazić zgodę na zarządzenie referendum. We wtorek połączone senackie komisje zarekomendowały Senatowi niewyrażenie zgody na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum.

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker podczas środowego przemówienia w Senacie powiedział, że prezydent, kierując wniosek o przeprowadzenie referendum, sięga po instrument, który jest najwyższym w demokracji, „po bezpośredni głos ludu”. - Energia jest fundamentem życia gospodarczego i społecznego. To jest jasne, że jak będą rosnąć ceny energii, będą rosnąć koszt wszystkiego. Dlatego skutki Zielonego Ładu odczuwają wszyscy (...) i właśnie dlatego to pytanie musi być oddane obywatelom - argumentował.

Szef gabinetu prezydenta - cytując analizę Banku PKO - zaznaczył, że wdrożenie unijnego pakietu Fit for 55, którego głównym celem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych w UE, „może kosztować Polskę ponad 527 miliardów euro do 2030 roku”. - To jest 35 lat funkcjonowania programu 800 plus - dodał.

- Do 2040 roku Polska może zostać zmuszona do wydania nawet 3,5 biliona złotych na realizację polityki klimatycznej. Pytanie, czy naród ma prawo, czy nie ma prawa wypowiadać się o skali tych kosztów? Ma prawo. Dlatego ten wniosek prezydenta Karola Nawrockiego do Senatu - podkreślił Szefernaker.

Podczas obrad nad wnioskiem prezydenta, które trwały ponad pięć godzin, senator sprawozdawca Stanisław Gawłowski (KO) przypomniał, że połączone senackie komisje (ds. Unii Europejskiej, gospodarki narodowej i innowacyjności, infrastruktury, klimatu i środowiska oraz rolnictwa i rozwoju wsi) podczas wtorkowego posiedzenia zarekomendowały Senatowi niewyrażanie zgody na zarządzanie referendum.

Senator wyjaśnił, że - zgodnie z opinią prof. Barbary Wieliczko z Biura Współpracy Międzynarodowej - pytanie wydaje się logicznie niespójne. - Skoro polityka klimatyczna już doprowadziła do wzrostu kosztów, to czy jej hipotetyczne zaprzestanie spowoduje ich obniżenie, powrót do poziomu sprzed wdrażania tej polityki, czy też przeciwnie? - pytał Gawłowski. Przytoczył też m.in. opinię konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja, zgodnie z którą Senat powinien „kategorycznie odmówić wyrażenia zgody, albowiem projekt obarczony jest wadami merytorycznymi”.

Gawłowski przekazał też, że z danych, jakie pozyskał od resortu finansów, wynika, że w latach 2013-2023 do budżetu państwa z ETS wpłynęło 94 mld zł. Z kolei Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że 1,3 proc. z tej kwoty zostało przekazane bezpośrednio na cele związane z redukcją emisji gazów. Gawłowski dodał, że zgodnie z szacunkami Państwowej Komisji Wyborczej referendum będzie to kosztować 374 mln 900 tys. zł.

- 374 miliony 900 tysięcy złotych na pytanie, które w zasadzie nie spełnia norm konstytucyjnych i które odnosi się do przeszłości. Nic nie daje na przyszłość. W ogóle nie ma odpowiedzi na przyszłość, bo nie wiadomo, co z tego pytania władza publiczna, wysoki Senat, wysoki Sejm, rząd miałby zrobić. Bez względu na to, jaka będzie odpowiedź - tak czy nie - mówił senator.

W czasie swojego przemówienia ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oceniła wniosek referendalny jako „festiwal hipokryzji, festiwal populizmu w wykonaniu przedstawicieli pana prezydenta”. Jej zdaniem idea referendum została w tej sprawie sprowadzona do „politycznej chucpy”. Dodała, że pytanie referendalne „obraża obywateli i ich angażowanie się w demokrację”. Podkreśliła, że przeprowadzenie referendum nie pomoże w budowaniu odporności kraju na kryzysy i wzrosty cen gazu i ropy.

Senator Władysław Komarnicki (KO) zaś ocenił, że proponowane pytanie referendalne jest „absurdalne”. Jego zdaniem celem prezydenta „jest destabilizacja kraju, polaryzacja społeczeństwa, wprowadzenie chaosu prawnego, a także obalenie obecnego rządu”. W podobnym tonie wypowiedzieli się senatorzy Anna Górska (Lewica) i Waldemar Pawlak (PSL).

Piotr Masłowski (Nowa Polska – Centrum) stwierdził, że prezydentowi „nie zależy na referendum” z uwagi - jak ujął - na zmanipulowany wniosek w tej sprawie czy sformułowanie pytania z tezą.

Z kolei zdaniem senatora Aleksandra Szweda (PiS) niewyrażenie zgody na zarządzenie referendum przez Senat to symbol lekceważenia społeczeństwa i „dowód na to, że obecna władza bardziej ufa urzędnikom w Brukseli niż własnym obywatelom”. Stwierdził, że celem referendum jest obrona „zdrowego rozsądku” i bezpieczeństwa ekonomicznego.

Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Większość bezwzględna konieczna do podjęcia uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zarządzenie referendum wynosiła w środowym głosowaniu wynosiła 48 głosów.

Przydacz: Nie porzucamy tematu referendum ws. polityki klimatycznej UE

Prezydencki minister Marcin Przydacz poinformował, że Kancelaria Prezydenta nie porzuca tematu organizacji referendum ws. polityki klimatycznej UE, na co nie wyraził zgody Senat. Dodał, że „plan B” jest już przygotowany. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz również oświadczył, że to nie jest ich „ostatnie słowo”.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz pytany w czwartek w Telewizji Republika, czy prezydent jest rozczarowany decyzją Senatu, stwierdził, że rozczarowani wynikiem głosowania są przede wszystkim Polacy. - Polacy, myślę, że w dużej mierze oczekiwaliby takiej możliwości wypowiedzenia się w referendum: czy jesteś za, czy przeciw polityce klimatycznej - ocenił.

Dopytywany, czy KPRP ma przygotowany „plan B”, oświadczył, że tak, ponieważ prezydenccy ministrowie przewidywali taką możliwość, iż senatorowie nie wyrażą zgody na referendum. - Nie jesteśmy zaskoczeni, mamy tutaj kolejne plany - podkreślił Przydacz.

- W swoim czasie wszystko powiemy. Będzie to na pewno koordynował i pan minister (Paweł) Szefernaker, i minister (Zbigniew) Bogucki. Nie porzucamy w ogóle tego tematu. Uważamy, że trzeba tutaj starać się Polakom oddać szansę działania - zapewnił.

(PAP)

kl/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (78)

dodaj komentarz
zyskiwasze-stratynasze
Konto założone. Mój nick jest formą uczczenia wspaniałego OZE i filozofii z jaką bytują jego wyznawcy.
zyskiwasze-stratynasze odpowiada kiler31
Pragnę zaznaczyć że nie jestem i nie byłem wyborcą KO i to mnie wyklucza z bycia "kolejnym ruskim botem".
miki1
Rozjechać cały tekst Bartka Derskiego naczelnego którego popieściło wysokie napiecie moje gratulacje lolkoniecziutka. Choć fanatyk który występuje tam pod loginem dr.klops/khneefer/liberal postanowił zasypać twoje posty to samo robił na wnp i to samo robi tutaj. Widać że się boją utraty przywilejów z zielonego lobbingu. Każdego szkoda Rozjechać cały tekst Bartka Derskiego naczelnego którego popieściło wysokie napiecie moje gratulacje lolkoniecziutka. Choć fanatyk który występuje tam pod loginem dr.klops/khneefer/liberal postanowił zasypać twoje posty to samo robił na wnp i to samo robi tutaj. Widać że się boją utraty przywilejów z zielonego lobbingu. Każdego szkoda choć lewicy jakby wcale. Zaraz Derski napisze że do OZE dopłacamy po minus20 złotych.
menston
Unia ma mądre przepisy. Tylko nie dotyczą magazynowania witerku i slońca trzebab mieć zapasy na 25-30% rocznego zapotrzebowania.
I w warunkach pokoju to starcza.

Nie ma dylematu czy potrzebne są kopalnie wysokościowe wiatru, one one sprawdzaja sie tylko przy wysokich doplatach. Trzeba mysleć o podziemnych - ale nawet takie
Unia ma mądre przepisy. Tylko nie dotyczą magazynowania witerku i slońca trzebab mieć zapasy na 25-30% rocznego zapotrzebowania.
I w warunkach pokoju to starcza.

Nie ma dylematu czy potrzebne są kopalnie wysokościowe wiatru, one one sprawdzaja sie tylko przy wysokich doplatach. Trzeba mysleć o podziemnych - ale nawet takie Siersze fajni zlikwidowali, gdzie węgiel jechał bezpośrednio do elektrowni spod ziemi.

Koszt wydobycia wiatru w Polsce w wysokościówce to ok 135 USD MWh. Policz sobie górnika wiatru z Orsted: 0 ton na miesiac razy 135 dolarów za MWh - czyli ok 189000 USD na miesiac.... To gospodarczo nie ma najmniejszego sensu, i jest utrwalaniem patologii niczym ten rząd. Lewaki bo turbina wietrzna produkuje 1400 MWh stąd te 189000 USD na miesiąc @lolkoniecziutka nie jesteś tutaj sam wśród jednego lewaka o wielu wcieleniach typu pilotprogramista tomkooo prawnuk i inne.
bangladeshnadwisla
Na nie szczęście dożyliśmy czasów, gdzie możemy korzystać z surowców, których mamy w Europie pod dostatkiem (jak na całym świecie swoją drogą) - słońca, wiatru. Warunkiem ich wydobycia są podatki i bilionowe dotacje.
Absolutnie pod każdym względem (technologicznym, ekonomicznym, klimatycznym, niezależności) polski węgiel+atom
Na nie szczęście dożyliśmy czasów, gdzie możemy korzystać z surowców, których mamy w Europie pod dostatkiem (jak na całym świecie swoją drogą) - słońca, wiatru. Warunkiem ich wydobycia są podatki i bilionowe dotacje.
Absolutnie pod każdym względem (technologicznym, ekonomicznym, klimatycznym, niezależności) polski węgiel+atom deklasują paliwa odnawialne. Jak zrobić uczciwy bilans zysków i strat to różnica jest tak kolosalna, że wiatr+slońce należy traktować jako rak, który czym prędzej wytniemy, tym lepiej.
samszon
Wystarczy wincej OZE a POLescape zrealizuje się sam. Wielbiciele zwierząt wiatraków pv i niebieskiego ZSRR z racji wieku już są w mniejszości a będą w jeszcze większej. Niestety ta POdstarzala mniejszość chce rządzić większością i zrobią to co w Rwandzie zrobiła mniejszość nie pozwólmy im na to.
samszon
Czytać nie umiesz? Napisał "że przez najbliższe 5 lat." Polacy sumarycznie wydadzą tyle. I wy rządzicie Polską...dramat.
juliusz18
Ile podatnicy wydają rocznie na utrzymanie takich pracowników niezbędnych wiatractwu, a jest upchanych po różnych instytucjach czy urzędach podobnych ngosach i fundacji od groma i trochę. Za to wszystko płaci podatnik. Granda.
tomkooo
na co, ze do gornika wyciaga z budzetu setki tys zlotych wiecej niz wplacil. faktycznie trzeba twardych danych, zeby policzyc, ze jak ktos 30-40 lat wysoka emeryture pobiera, a pracowal max 20 to wyciaga setki tys zlotych z naszej kieszeni

Powiązane: Pakiet klimatyczny "Fit for 55"

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki