Liczone w setkach milionów lub wręcz miliardach dolarów pozasądowe ugody i grzywny, nałożone na największe globalne banki, były wyróżnikiem A.D. 2013. Nie jest tak, że wcześniej banksterzy nie dopuszczali się szwindli. Rzecz w tym, że tym razem zostali na nich przyłapani i musieli za nie zapłacić. Co prawda odpowiedzialność nie była osobista (żaden bankier nie trafił za kratki), a tylko finansowa.
Rekordzistą okazał się amerykański gigant JP Morgan Chase, który w ramach kompleksowej ugody zgodził się zapłacić 13 mld USD w zamian za uwolnienie od roszczeń cywilnych z tytułu "wałów" przy sprzedaży obligacji hipotecznych w roku 2007. 7 mld USD kary bank będzie mógł "wrzucić w koszty" i obniżyć zobowiązania podatkowe. W 2012 roku JP Morgan zarobił na czysto 21,3 mld dolarów, więc koszt ugody (bez uwzględnienia korzyści podatkowych) stanowi 61% ubiegłorocznego zysku netto. W ten sposób JP Morgan pobił swój własny, niechlubny rekord, gdy w czerwcu musiał zapłacić 920 mln USD kary za aferę "londyńskiego Wieloryba".
JP Morgan nie był jedynym ukaranym. Swój finał znalazła także afera ustawiania stawek LIBOR, którymi manipulowały praktycznie wszystkie globalne instytucje finansowe. Do tego doszły jeszcze takie "drobnostki", jak oszustwa na rynku aluminium i energii elektrycznej. Agencja Standard and Poor's policzyła, że wartość wszystkich kar nałożonych przez nadzór na amerykańskie banki może sięgnąć 100 mld dolarów.
|
10. "Zamknięcie rządu" w USA i spór budżetowy |

























































