W sobotę 4 marca mija 60 lat od utworzenia najważniejszego giełdowego indeksu świata. Najpilniej śledzony wskaźnik giełdowej koniunktury na swoje urodziny sprezentował sobie nowe rekordy.


4 marca 1957 roku firma Standard & Poor’s pokazała światu S&P 500 Stock Composite Index będący następcą i rozszerzeniem istniejącego od ponad trzech dekad Composite Index. W roku 1926 funkcjonujący pod nazwą Standard & Poor’s Composite Index śledził już 90 spółek. Ale dopiero rozszerzenie go do 500 spółek w roku 1957 było przełomem. Jak również fakt, że dzięki postępowi technologicznemu S&P500 mógł być publikowany w czasie rzeczywistym. Był to także pierwszy w USA giełdowy indeks ważony kapitalizacją tworzących go spółek.
Gdy w marcu 1957 roku S&P500 debiutował z wartością 44 punktów, w Stanach Zjednoczonych rządził generał Dwight D. Eisenhower, w Związku Radzieckim panował Nikita Chruszczow, a w komunistycznej Polsce rządy objął towarzysz „Wiesław”, czyli Władysław Gomułka. Świat wkroczył w erę atomową, komputery dopiero raczkowały, a ZSRR wystrzelił pierwszego sztucznego satelitę.
Amerykanie słuchali rock’n’rolla. Nad Wisłą rozpoczęto produkcję Syreny – pierwszego powojennego samochodu polskiej konstrukcji. Włosi zaprezentowali Fiata 500. Podpisano Traktaty Rzymskie tworzące zręby Wspólnoty Europejskiej. Świat leczył rany po kryzysie sueskim (10 kwietnia przywrócono żeglugę po kanale) - czyli ostatniej wojny, w której Stany Zjednoczone (zresztą wspólnie z ZSRR) stanęły przeciwko Izraelowi.
Kopa lat hossy
Mimo licznych zawirowań geopolitycznych i gospodarczych, S&P500 z roku na rok osiągał coraz wyższe wartości, odzwierciedlając coraz wyższe ceny akcji największych amerykańskich przedsiębiorstw. Pierwszą „setkę” S&P500 osiągnął po 11 latach, w czerwcu 1968. „Druga setka” padła dopiero w roku 1985. 19 października 1987 roku, w słynny „Czarny Poniedziałek”, S&P500 zanotował największy dzienny spadek w swej historii, tracąc aż 20,47%.
Wartość tysiąca punktów S&P500 po raz pierwszy osiągnął w lutym 1998. Szczyt bańki internetowej w marcu 2000 roku to 1.552,87 pkt. Rekord ten został wyrównany w lipcu 2007 i minimalnie poprawiony (1.576,09 pkt.) w październiku ’07. Po bessie z 2008 roku kolejny rekord padł w marcu 2013. Po czym przez następne cztery lata S&P500 gładko urósł o ponad 50%, 1 marca 2017 roku po raz pierwszy osiągając poziom 2.400 punktów.
|
Lata |
Zmiana S&P 500 |
|---|---|
|
60' |
54% |
|
70' |
17% |
|
80' |
227% |
|
90' |
316% |
|
00' |
-24% |
|
10' * |
114% |
|
* do marca 2017r. |
|
Jednakże nie każda dekada była łaskawa dla giełdowych inwestorów. Po okresie powojennej prosperity nadeszły mroczne lata 70., w czasie których S&P500 nominalnie zyskał 17%. Ale po uwzględnieniu wysokiej wówczas inflacji realnie inwestorzy ponieśli straty. Które jednak z nawiązką powetowali sobie podczas wspaniałych (przynajmniej dla Ameryki) lat 80. i 90. Kac po bańce internetowej i nieruchomościowej zaowocował „straconą dekadą” na początku XXI wieku. Dopiero po roku 2013 S&P500 znów ustanawia historyczne rekordy, choć prędzej czy później zapewne skończą się one bolesną bessą.
Współczesna twarz S&P500
Według stanu na 28 lutego 2017 roku spółki tworzące S&P500 były warte 21,3 bilionów dolarów. W skład indeksu wchodzi obecnie 505 amerykańskich spółek. Najmniejsza z nich ma kapitalizację 2,5 miliarda dolarów, a największa (Apple Inc.) ponad 730 mld USD. Połowa spółek z S&P500 ma kapitalizację wyższą niż 20,1 mld USD.
|
10 największych spółek w S&P500 |
|
|---|---|
|
Spółka |
Sektor |
|
Apple |
Technologiczny |
|
Microsoft |
Technologiczny |
|
Exxon Mobil |
Paliwowy |
|
Amazon.com |
Handel detaliczny |
|
Johnson & Johnson |
Opieka zdrowotna |
|
Berkshire Hathaway |
Finansowy |
|
JP Morgan Chase |
Finansowy |
|
|
Technologiczny |
|
General Electric |
Przemysł |
|
Wells Fargo |
Finansowy |
|
Źródło: S&P |
|
Wśród 10 największych spółek tworzących obecnie S&P500 mamy zarówno „starą arystokrację” (Exxon, J&J, GE, JP Morgan) jak i „nowobogackie” spółki technologiczne (Apple, Microsoft, Facebook). Pierwsza dziesiątka ma wagę 18,3% w indeksie S&P500. Od pewnego czasu największą wagę w indeksie S&P500 ma branża technologiczna (21,5%) przed finansową (14,8%), opieką zdrowotną (14,1%), handlową (12,1%) i przemysłową (10,2%).
Do samego indeksu dobierane są wyłącznie spółki amerykańskie o wartości rynkowej przynajmniej 5,3 mld USD i których przynajmniej 50% akcji jest w wolnym obrocie. Ponadto wymagane jest, aby spółka miała dodatni wynik finansowy za ostatni kwartał oraz aby była na plusie za ostatnie cztery kwartały łącznie. Od kandydatów do S&P500 wymagana jest także dostateczna płynność ich akcji.



























































