Dziś mija 100 "nocy i dni" od momentu uzyskania przez rząd premier Beaty Szydło wotum zaufania. W dyskusji na temat Trybunału Konstytucyjnego, zmian w mediach publicznych czy flagowego projektu 500+ zaginęły inne decyzje podjęte w tym czasie przez nową ekipę rządzącą.
18 listopada ubiegłego roku rząd Beaty Szydło uzyskał formalnie prawo do wprowadzania zapowiadanych w kampanii zmian. Nowa ekipa nie marnuje czasu i praca wre zarówno w dzień jak i w nocy. W ciągu 50 dni i 50 nocy podjętych zostało szereg decyzji, które u jednych budzą zachwyt, a innych skłoniły do wyjścia na ulice. Niezależnie jednak od oceny działań rządu, warto przypomnieć o innych faktach, które mogły umknąć opinii publicznej.
Nie dla euro
Zarówno w kampanii prezydenckiej, jak i parlamentarnej, temat przystąpienia Polski do strefy euro był mocno widoczny. Ówczesna opozycja wykorzystywała nastroje społeczne oraz wcześniejsze zapowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej o „szybkim przyjęciu euro” do uderzenia w rząd i Bronisława Komorowskiego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości deklarowali, że wejście do strefy euro będzie możliwe dopiero, gdy Polska osiągnie podobny poziom rozwoju jak jej obecni członkowie. Po wyborach nowy rząd podtrzymał tę koncepcję, czego dowodem jest zlikwidowanie stanowiska pełnomocnika do spraw wprowadzenia przez Polskę euro. Od momentu utworzenia tej posady w 2009 r. urząd piastowali: Ludwik Kotecki, prof. dr hab. Maria Orłowska, Jacek Dominik oraz Artur Radziwiłł.
ReklamaZobacz także
Rząd i opozycja zgodnie ws. kopalń
Niewielkich echem odbiło się również przyjęcie 22 grudnia przez Sejm nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Projekt, który umożliwia kontynuację procesu restrukturyzacji kopalń i naprawy trudnej sytuacji w górnictwie, został poparty zarówno głosami PiS, jak i opozycji. Praktycznie jednogłośną decyzję parlamentu warto odnotować również dlatego, że rzadko się zdarza taka zgoda w polskim sejmie.
Nowa interpretacja w sprawie opcji walutowych
Na początku grudnia Paweł Szałamacha wydał nową interpretację dotyczącą opcji walutowych, która ma zabezpieczyć przedsiębiorców przed ryzykiem kursowym. "Wydałem wczoraj decyzję, która zmienia dotychczasowe stanowisko Ministerstwa Finansów ws. opcji walutowych. To jest sprawa historyczna, ale może mieć też implikacje na przyszłość dla polskich producentów, polskich eksporterów – mówił Paweł Szałamacha. - Państwo dobrze wiedzą - w roku 2007, 2008 i 2009, a zwłaszcza w 2008, kiedy złoty był najsilniejszy, szereg polskich firm zabezpieczało się przed ryzykiem kursowym (...) kupując opcje walutowe. One były tak ustrukturyzowane, że w zasadzie banki prawie zawsze wygrywały na tej transakcji, a firmy producenckie przegrywały" – powiedział minister.
Nadal czekamy na dobrą zmianę w gospodarce

Dobra zmiana w gospodarce wciąż się nie dokonała, pomimo tego, że nowa władza pracowała w dzień i w nocy. U progu 2016 roku kolejny raz mamy przykład, że gospodarka i finanse to w Polsce tematy nudne, który po wypaleniu się w kampanii wyborczej utonęły w szarej rzeczywistości politycznej i budżetowej. Nawet obecna konstrukcja rządu jest pod tym względem dychotomiczna – gospodarcze ministerstwa są mocno oddzielone od części strategicznej rządu. I to nie tylko dlatego, że za nudne uważają je politycy. Nie interesują one opinii publicznej.
Nadal czekamy na dobrą zmianę w gospodarce

Dobra zmiana w gospodarce wciąż się nie dokonała, pomimo tego, że nowa władza pracowała w dzień i w nocy. U progu 2016 roku kolejny raz mamy przykład, że gospodarka i finanse to w Polsce tematy nudne, który po wypaleniu się w kampanii wyborczej utonęły w szarej rzeczywistości politycznej i budżetowej. Nawet obecna konstrukcja rządu jest pod tym względem dychotomiczna – gospodarcze ministerstwa są mocno oddzielone od części strategicznej rządu. I to nie tylko dlatego, że za nudne uważają je politycy. Nie interesują one opinii publicznej.
Podatek od kopalin zostaje
Inwestorom mającym w swoim portfelu akcje KGHM ta informacja zapewne nie umknęła, ale inni mogą słyszeć o niej pierwszy raz. Podatek od kopalin, który finansowo obciąża m.in. w kombinat miedziowy, został utrzymany w budżecie na rok 2016. To oznacza, że na zapowiadaną jego obniżkę lub całkowite zniesienie zarówno inwestorzy, jak i związkowcy, będą musieli poczekać co najmniej do roku 2017.
"Kosiniakowe" też zostaje
Nie tylko odziedziczony po poprzedniej ekipie podatek od kopalin został utrzymany przez nowy rząd. Także inicjatywa Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o świadczeniu 1000 zł dla świeżo upieczonych rodziców, którzy nie mają prawa do urlopu rodzicielskiego, znalazła uznanie rządu Beaty Szydło. Popularnie zwane „kosiniakowe” przysługuje od 1 stycznia przez rok m.in. bezrobotnym, studentom, rolnikom oraz osobom zatrudnionym na umowę o dzieło.
Prezes PKP na dwa dni
Rekordowo krótka była przygoda Bogusława Kowalskiego z kierowaniem spółką PKP. Powołany na stanowisko prezesa 11 grudnia, zrezygnował po zaledwie dwóch dniach. Przyczyną takiej decyzji byłego posła LPR były doniesienia o jego domniemanej współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Co prawda sam Bogusław Kowalski zaprzeczył takim rewelacjom Sławomira Cenckiewicza, ale ze stanowiska zrezygnował.
Składam rezygnację. Robię to z poczucia odpowiedzialności za zaufanie, którym mnie obdarzono. Więcej w oświadczeniu: pic.twitter.com/60KTNaQpH7
— Bogusław Kowalski (@BogKowalski) grudzień 13, 2015
Dzieci nie będą odbierane z powodu biedy
Na ostatnim posiedzeniu rządu przed świętami Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Przedłożone przez Ministra Sprawiedliwości założenia noweli - jak wskazano w komunikacie CIR - mają przeciwdziałać pochopnemu odbieraniu dzieci rodzicom oraz umieszczaniu ich w pieczy zastępczej, czyli rodzinie zastępczej lub placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Zamieszanie z obniżką VAT
- Nie zamierzamy nic zmieniać. Od 2017 r. jest już zapisana w ustawie automatyczna obniżka stawek. I tego się póki co trzymamy – mówił w listopadzie Henryk Kowalczyk z KPRM, komentując doniesienia o tym, że rząd może utrzymać stawki VAT na wyższym poziomie. Kilka dni temu w nieco innym tonie wypowiedział się z kolei wicepremier Piotr Gliński, który stwierdził, że ostateczna decyzja zależy od stanu budżetu państwa. Potwierdziło to Ministerstwo Finansów, które poinformowało, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w III kwartale.




























































