REKLAMA

Szałamacha wydał nową interpretację ws. opcji walutowych

2015-12-04 12:36
publikacja
2015-12-04 12:36

Minister finansów Paweł Szałamacha poinformował w piątek, że wydał nową interpretację dot. opcji walutowych, która ma zabezpieczyć firmy przed ryzykiem kursowym. "Ona już powinna dotrzeć do izb, urzędów skarbowych. Będzie miała efekt na przyszłość" - zaznaczył.

/ fot. Piotr Waniorek / FORUM

"Wydałem wczoraj decyzję, która zmienia dotychczasowe stanowisko Ministerstwa Finansów ws. opcji walutowych. To jest sprawa historyczna, ale może mieć też implikacje na przyszłość dla polskich producentów, polskich eksporterów. Państwo dobrze wiedzą - w roku 2007, 2008 i 2009, a zwłaszcza w 2008, kiedy złoty był najsilniejszy, szereg polskich firm zabezpieczało się przed ryzykiem kursowym (...) kupując opcje walutowe. One były tak ustrukturyzowane, że w zasadzie banki prawie zawsze wygrywały na tej transakcji, a firmy producenckie przegrywały" - powiedział minister na briefingu.

Dodał, że było to także związane z pewnym etapem "niedorozwoju polskiego rynku". "Potem przyszedł cios, pierwszy, to znaczy zmiana kursu walutowego rozliczania tych opcji. Firmy poniosły pierwszą dolegliwą stratę finansową. Szereg z nich miało duże problemy z płynnością, a niektóre zbankrutowały. Polskie firmy przemysłowe zbankrutowały z tego powodu. Później przyszedł drugi cios. Drugi cios niestety polskim producentom zadawały urzędy skarbowe. Nie traktowały wydatków na opcje, ich rozliczania za koszty prowadzenia działalności. To było działanie moim zdaniem całkowicie niezrozumiałe z punktu widzenia rozsądnego gospodarza, który chce najpierw owce hodować, a potem strzyc. Jeśli nie daje się firmom możliwości zabezpieczenia strumienia przychodów, zwłaszcza firmom, które mają duży portfel w sprzedaży w postaci eksportu i przykręca się śrubę podatkową w trudnym okresie, to później ta baza przemysłowa, ergo baza podatkowa i miejsca pracy w Polsce zanikają" - powiedział.

Szałamacha poinformował, że zmienił tę decyzję. "Wydałem jednolitą interpretację. Ona już powinna dotrzeć do izb, urzędów skarbowych. Będzie miała efekt na przyszłość. Ponieważ ta historia lat 2007, 2008 i 2009, w świetle prawa podatkowego jest już w wielu przypadkach przedawniona. Na przyszłość polskie firmy będą miały pewność, że będą zabezpieczać się przed ryzykiem kursowym" - powiedział.

Według niego sprawa opcji ma jeszcze jeden aspekt. Jak wskazał, podczas prac w komisji finansów publicznych poprzedniej kadencji Sejmu nad dezyderatem dotyczącym opcji dowiedział się, iż Zakłady Magnezytowe Ropczyce i Odlewnie Polskie w trakcie, kiedy borykały się z największymi problemami dotyczącymi rozliczenia opcji, dostały propozycje wykupu ich przez inwestorów - fundusz zagraniczny.

"To jest ciekawy aspekt, ponieważ także dotyczy szerszego zjawiska. To nie tylko kwestia prawa podatkowego, interpretacji takiej, czy innej, ale także systemu gospodarczego - własności firm przemysłowych, tego co dla nas, dla naszego środowiska, dla PiS, jest wartością samą w sobie, tzn. własność polskich firm, która tworzy stabilne ramy działania, odpowiedzialność, centrum decyzyjne znajduje się w kraju i tutaj podejmowane są decyzje inwestycyjne i tutaj decyduje się o przyszłości. A w tym przypadku ten aspekt (...) pokazuje, że było kilka warstw w tej całej sprawie opcji walutowych" - powiedział.

Zaznaczył ponadto, że wydana przez niego interpretacja korzystna dla firm uwikłanych w opcje walutowe nie będzie dotyczyć podmiotów, które inwestują w nie w celach spekulacyjnych. Pytany, czy firmy, które przegrały z fiskusem sprawy dotyczące opcji, będą miały szansę na odzyskanie pieniędzy powiedział, że wszystko zależy od ich sytuacji procesowej.

"Niektóre jeszcze - jeżeli sprawa nie jest zamknięta - mogą zwracać się o umorzenie zobowiązania (...). Urzędy skarbowe będą stosować się do tej jednolitej interpretacji. W zależności od miejsca, w którym się znajduje podatnik, będą tak decydować" - powiedział.

Resort finansów podał w komunikacie, powołując się na dane Komisji Nadzoru Finansowego, że polskie przedsiębiorstwa straciły na opcjach walutowych w ostatnich latach ponad 9 miliardów zł.

Wyjaśniono, że opcje to instrumenty pochodne, w ramach których jedna strona transakcji zobowiązuje się odkupić od swojego kontrahenta walutę po ustalonym kursie. Dla wielu polskich firm - szczególnie tych, których działalność opiera się na eksporcie - miały one stać się zabezpieczeniem przed nagłymi i niespodziewanymi wahaniami kursu złotego.

W poprzednich latach, zwłaszcza w roku 2008, w okresie bardzo silnego złotego, niektóre banki sprzedały polskim firmom tzw. bezkosztowe opcje jednostronne, ustrukturyzowane na korzyść banków. "Z powodu wielomilionowych strat kilka przedsiębiorstw było nawet zmuszonych do ogłoszenia upadłości. Dla wielu silnych spółek konieczność zapłaty bankom wielomilionowych należności oznaczała zachwianie stabilności finansowej" - napisano.

Do tej pory administracja skarbowa nie uznawała wydatków na zakup opcji walutowych przez spółki jako koszt uzyskania przychodów. Jednocześnie, gdy firma wynegocjowała z bankiem umorzenie części należności, różnica ta uznawana była jako przychód, od którego przedsiębiorstwo miało płacić podatek.

MF podało, że sprawie opcji głos zabrała sejmowa komisja finansów publicznych, która w latach 2014-2015 wzywała ministra finansów do zmiany przepisów oraz podejścia urzędników administracji skarbowej, aby zabezpieczyć interesy polskich spółek w nierównej walce z bankami. Ówczesny minister finansów nie ustosunkował się jednak do nich pozytywnie. (PAP)

mmu/ luo/ mww/ son/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~BALCER
SUPER! TO PRAWDZIWY GOSPODARZ POLSKICH FINANSÓW.
~mielony
Gospodarz który zawiaduje socjalem. Urlopy macierzyńskie na granicy rekordu świata (wprawdzie to wprowadzono wcześniej), 500 zł/dziecko - przy kilkorgu można już z tego skromnie ale żyć. A potem wyjechać nie oddając świadczenia/zasiłku/ulgi (niepotrzebne skreślić).
A wszystko to gdy "uchodźcy" tylko na
Gospodarz który zawiaduje socjalem. Urlopy macierzyńskie na granicy rekordu świata (wprawdzie to wprowadzono wcześniej), 500 zł/dziecko - przy kilkorgu można już z tego skromnie ale żyć. A potem wyjechać nie oddając świadczenia/zasiłku/ulgi (niepotrzebne skreślić).
A wszystko to gdy "uchodźcy" tylko na to czekają. Już teraz podobno na unijnych granicach rozdają mapki z drogą przez Polskę. Potem będą mapki jak do Polski...

Oczywiście - jednolita interpretacja to plus.
Tylko, że firmy (przynajmniej część) traktowały opcje nie jako zabezpieczenie ale jako spekulacyjną "inwestycję". Czyli wydatki na hazard będą kosztami?
No to doceńmy ten plusik jednolitej interpretacji.
~anna
Jestem pod wrażeniem!
Pierwszy minister tego rządu , którego można pochwalić
~tiaaa
brawo! Co prawda taką decyzję powinniście głąby podjąć 8 lat temu, jak rządziliście, ale cieszy, że pamiętacie o swoich starych grzechach i się do nich przyznajecie. Szkoda, że teraz to już nikomu nie pomoże. Oby więcej pustych ustaw i interpretacji, a może nie zniszczycie Polski przez najbliższe 4 lata tak bardzo,brawo! Co prawda taką decyzję powinniście głąby podjąć 8 lat temu, jak rządziliście, ale cieszy, że pamiętacie o swoich starych grzechach i się do nich przyznajecie. Szkoda, że teraz to już nikomu nie pomoże. Oby więcej pustych ustaw i interpretacji, a może nie zniszczycie Polski przez najbliższe 4 lata tak bardzo, jak się to zapowiada w tej chwili.
~dd
Niegłąb ~tiaaa pewnie doskonale wie,że sprawa opcji to początki rządów PO,która w tej sprawie (umoczenia polskich firm na ok.10mld PLN przez zagraniczne banki) nie zrobiła nic.Tak ,jakby była wtedy tym zainteresowana.Zwłaszcza ich minfin.
~nie_dd odpowiada ~dd
z kolei niegłąb dd pewnie doskonale wie, że firmy kupowały opcje przede wszystkim w 2007, za czasów rządów PiS, a w 2008 to się już tylko ujawniło. Dymisja rządu PiS - listopad 2007.
~Leon
Decyzja Pana Ministra to dopiero początek ofensywy PIS w naprawie Rzeczpospolitej.
PIS rządząc dobrze uświadomi Polakom,że są najlepszą partią dla Polski i Polaków.
Pstęp ekonomiczny w wydaniu Platformy,PSL,SLD polegał głownia na tym,że bogaci się
bogacili kosztem średnio zamożnych i biednych obywateli a
Decyzja Pana Ministra to dopiero początek ofensywy PIS w naprawie Rzeczpospolitej.
PIS rządząc dobrze uświadomi Polakom,że są najlepszą partią dla Polski i Polaków.
Pstęp ekonomiczny w wydaniu Platformy,PSL,SLD polegał głownia na tym,że bogaci się
bogacili kosztem średnio zamożnych i biednych obywateli a postęp ekonomiczny w wydaniu
PIS i parti Kukiz 15 będzie polegał na tym,że wytwarzany przez wszystkich Polaków bochenek chleba będzie równo dzielony,że nawet ten najbiedniejszy(bezdomny)będzie miał lepiej.
Przeszkadzać PISOWI w budowie dobrobytu w Polsce będą następujące partie
PO,NOWOCZESNA,PSL i niedobitki ZJEDNOCZONEJ LEWICY.
~poldek
Kto cię tak mami? Wszyscy są przeciw dobrobytowi, a tylko PiS za dobrobytem -dobry żart. A dobrobyt ukaże Ci się wyższymi cenami w "supermarketach" -np. w Żabkach w związku z nowym podatkiem.
~leon odpowiada ~poldek
Poldek jak byś wiedział na czym polega rynek to nie martwił byś się supermarketami
oni i tak by podnosili cene ponieważ dotychczas w Polsce kapitalizm ma krwio żerczą twarz
~as
Oby tak dalej. Szybcy są i skuteczni, ku rozpaczy byłego establishmentu wspieranego mediami.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki