Zmienne stanowisko kandydata Republikanów Donalda Trumpa dotyczące 11 milionów nielegalnych imigrantów. Ten temat dominuje w amerykańskich środkach masowego przekazu.


Miliarder pozostawia wiele znaków zapytania, jeśli chodzi o swe zamiary w sprawie polityki imigracyjnej. Amerykańskie media podkreślają, że stanowisko Donalda Trumpa dotyczące 11 milionów imigrantów przebywających w USA, wśród których są również nasi rodacy, jest niejasne.
W wywiadzie dla stacji Fox News miliarder podkreślił, że wyrzucenie z kraju takich osób byłoby niehumanitarne i trzeba im stworzyć szanse legalizacji pobytu, przy czym nie może to oznaczać automatycznego prawa do uzyskania obywatelstwa. Ale w telewizji CNN Trump przedstawił zupełnie inną wizję. - Drogę do legalizacji widze tylko w przypadku gdy osoba bez prawa pobytu opuści kraj i potem będzie się starać o legalny wjazd do USA - podkreślał kandydat Republikanów.
Ostateczne stanowisko Donalda Trumpa mamy jednak dopiero poznać, w przyszłym tygodniu na wiecu wyborczym w Arizonie.
Postawę Trumpa ostro skrytykował Jeb Bush - niedawny rywal w prawyborach i krewny dwóch byłych prezydentów. Stwierdził on, że miliarder zachowuje się jak chorągiewka, a swoje poglądy prezentuje w zalezności od humoru lub wymagań tłumu, który przychodzi na jego spotkania.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/, Jan Pachlowski /Miami/nyg

























































