REKLAMA

Zełenski: W Mariupolu faktycznie nie ma żadnego nieuszkodzonego budynku

autorzyKatarzyna Waś-SmarczewskaDaria OniskAgata WojciechowskaJacek MisztalMichał Litorowicz2022-04-24 07:00
publikacja
2022-04-24 07:00
Zełenski: W Mariupolu faktycznie nie ma żadnego nieuszkodzonego budynku
Zełenski: W Mariupolu faktycznie nie ma żadnego nieuszkodzonego budynku
fot. ALEXANDER ERMOCHENKO / / Reuters

Sobota jest pięćdziesiątym dziewiątym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. Wojska rosyjskie nadal atakują zakłady Azowstal w Mariupolu, gdzie odkryto kolejny masowy grób. 

» Relację z piątku zapisaliśmy tutaj

Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już około 21,6 tys. żołnierzy, a także 854 czołgi, 2205 pojazdów opancerzonych, 177 samolotów i 154 śmigłowce – ogłosił w sobotę w komunikacie Sztab Generalny sił zbrojnych Ukrainy.

🇺🇦 Загальні бойові втрати противника з 24.02 по 23.04 орієнтовно склали / 🇬🇧 The total combat losses of the enemy from...

Posted by Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine on Saturday, April 23, 2022

Ponad 600 osób ewakuowano z obwodu chersońskiego

Ponad 600 osób zostało ewakuowanych w sobotę z obwodu chersońskiego do Krzywego Rogu w obwodzie dniepropietrowskim poinformował Ukinform cytując zamieszczony w Telegramie komunikat władz lokalnych.

O ewakuacji mieszkańców Zelenodolska w obwodzie chersońskim poinformował w Telegramie przewodniczący rady miejskiej Dmytro Neweselyj.

Podziękował za pomoc w ewakuacji i zakwaterowaniu osób administracji miejskiej Krzywego Rogu, okręgu wojskowego, policji, Gwardii Narodowej i wolontariuszom.

Neweselyj zauważył, że w społeczności nie ma wrogów, ale jest niebezpieczeństwo z powodu ostrzałów.

Siły obrony powietrznej zniszczyły podczas ostatniej doby 17 wrogich celów

Podczas ostatniej doby jednostki obrony przeciwlotniczej Sił Powietrznych i Wojsk Lądowych Ukrainy uderzyły w 17 celów, w tym trzy samoloty i pięć pocisków manewrujących informuje Ukrinform cytując komunikat Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy zamieszczony w niedzielę w Telegramie.

„59 dzień wojny wyzwoleńczej przeciwko rosyjskim okupantom dobiega końca. Transport wojskowy, myśliwce, bombowce, samoloty szturmowe Sił Powietrznych kontynuują wykonywanie zadań w przestrzeni powietrznej Ukrainy, zapewniają wsparcie i osłonę dla wojsk lądowych, atakują pozycje rosyjskich sił okupacyjnych. Obrona powietrzna państwa nadal niszczy wroga w powietrzu - czytamy w oświadczeniu Sił Powietrznych.

Zgodnie z dzisiejszymi wynikami, jednostki przeciwlotniczych sił rakietowych Sił Powietrznych i Wojsk Lądowych uderzyły w 17 celów powietrznych: strącając trzy samoloty (najprawdopodobniej Su-34, Su-35, Su-25), pięć pocisków samosterujących i dziewięć dronów przypuszczalnie „Orlan-10”.

Jak donosi Ukrinform, 23 kwietnia ukraińskie wojsko przechwyciło bez szwanku rosyjskiego drona Orlan-10.

„Wielkanoc była aktywna dla jednostek obrony przeciwlotniczej. Do tej pory zneutralizowane zostały dwa samoloty, wcześniej myśliwiec wielozadaniowy i myśliwsko-bombowy, a także 5 bezzałogowych statków powietrznych. Sześć z siedmiu celów powietrznych zostało zestrzelonych w obwodzie charkowskim ”- czytamy w oświadczeniu. Siódmym celem był dron, zniszczony przez wojsko w obwodzie dniepropietrowskim - informuje dowództwo.

Jak donosi Ukrinform, w sobotę ukraińscy obrońcy zabili do 150 rosyjskich najeźdźców na obszarze działania grupy operacyjno-taktycznej Wschód.

W rejonie Odessy w sobotę o godzinie 22:00 (czasu lokalnego) obrona powietrzna Ukrainy zestrzeliła dwa rosyjskie pociski manewrujące lecące w kierunku portu Piwdennyj, informuje Ukrinform cytując zapis w Telegramie umieszczony przez służbę prasową rady miejskiej.

„23 kwietnia o godzinie 22:00 w rejonie Odessy żołnierze jednostki rakietowej przeciwlotniczej Sił Powietrznych Ukrainy zestrzeliły dwa rosyjskie pociski manewrujące, które zostały wystrzelone z Morza Czarnego przez rosyjski okręt i skierowane w stronę portu Piwdenny” – czytamy w oświadczeniu rady miejskiej Odessy.

Członkowie Specjalnej Misji Monitorującej OBWE zatrzymani w Donbasie

Podejmujemy wysiłki na rzecz uwolnienia członków Specjalnej Misji Monitorującej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (SMM OBWE), zatrzymanych w Doniecku i Ługańsku - przekazało w sobotę biuro prasowe OBWE, cytowane przez agencję Reutera.

"Jesteśmy bardzo zaniepokojeni faktem, że kilku członków SMM zostało pozbawionych wolności w Doniecku i Ługańsku (na terytorium samozwańczych, kontrolowanych przez Rosję "republik ludowych", Donieckiej i Ługańskiej - PAP). OBWE wykorzystuje wszystkie dostępne kanały, aby doprowadzić do uwolnienia swoich pracowników" - poinformowano w komunikacie organizacji.

Nie podano żadnych szczegółów na temat narodowości zatrzymanych osób ani okoliczności ich aresztowania.

Doradca prezydenta: Rosjanie strzelali w Azowstal ze wszystkiego, co mają

Siły rosyjskie strzelały w sobotę w zakłady metalurgiczne Azowstal w Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy ze wszystkiego, co mają - powiedział Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

"To jeden z najtrudniejszych dni obrony Mariupola. Uderzają w Azowstal ze wszystkiego, co mają" - powiedział Arestowycz, cytowany przez Unian.

"Jak powiedział prezydent (Wołodymyr Zełenski), strzelają z morza, z powietrza, z lądu, są wykorzystywane czołgi, wszystko, co może strzelać, strzela w Azowstal" - dodał.

Wcześniej w sobotę Arestowycz przekazał, że lotnictwo Rosji wznowiło ataki na Azowstal w Mariupolu, wróg stara się przypuścić szturm na kompleks przemysłowy, który jest ostatnim bastionem obrońców miasta.

Zełenski: Rosjanie wywieźli ponad pół miliona Ukraińców

Rosjanie wywieźli ponad pół miliona ludzi z różnych okupowanych części Ukrainy do Rosji i do części Donbasu niebędącej pod kontrolą władz w Kijowie - poinformował w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

"Liczby, które posiadamy, są tragiczne" - podkreślił na konferencji prasowej prezydent. Zaznaczył przy tym, że szacunki te nie są dokładne.

Zełenski przekazał, że nie ma szacunków w sprawie tego, ile dzieci zostało wywiezionych przez Rosjan. Dane sprzed tygodnia świadczyły o ok. 5 tys. - dodał.

Wojska rosyjskie sporządzają "czarne listy" osób nielojalnych

Wojska rosyjskie w kontrolowanej przez siebie borowskiej hromadzie (gminie) w obwodzie charkowskim sporządzają "czarne listy" mieszkańców nielojalnych wobec sił okupacyjnych - podają w sobotę tamtejsze władze. Dochodzi też do szabrownictwa.

Na terytorium hromady przebywa znaczna liczba rosyjskich wojskowych wraz ze sprzętem - podkreśliła borowska rada wiejska na Facebooku.

Borowa jest pod kontrolą "komendantury", składającej się z rosyjskiego pułkownika i miejscowych kolaborantów. Siły okupacyjne chcą kontrolować przemieszczanie się mieszkańców, sprawdzają dokumenty w punktach kontrolnych, sporządzają swoje "czarne listy" osób nielojalnych wobec władz okupacyjnych - czytamy.

Jak dodano, w piątek takie masowe kontrole przeprowadzono w jednej z wiosek. "W gospodarstwach domowych przeprowadzano przeszukania, niektórych zmuszano do rozbierania się i sprawdzano, czy na ich ciele nie ma śladów używania broni i nacjonalistycznych tatuaży, pytali o nieobecnych bliskich i sąsiadów" - przekazano.

Pojawiają się też doniesienia o przypadkach szabrownictwa. Np. w Borowej włamano się do garaży, skradziono samochód Moskwicz.

Siły rosyjskie nie pozwalają na dostarczenie ukraińskiej pomocy humanitarnej i otwarcie zielonych korytarzy humanitarnych.

Sztab Generalny: nieprzyjaciel próbuje okrążyć wojska ukraińskie na wschodzie kraju. Rosjanie mają problem z zapleczem medycznym

Wojska rosyjskie próbują przyspieszyć tempo operacji na wschodzie Ukrainy, żeby otoczyć walczące tam siły ukraińskie - podał w sobotę sztab generalny ukraińskiej armii w komunikacie opublikowanym na Facebooku.

"Wróg nadal prowadzi zbrojną agresję na pełną skalę przeciwko naszemu państwu. Stara się zwiększyć tempo operacji na wschodzie Ukrainy w celu okrążenia zgrupowania Operacji Połączonych Sił Zbrojnych (tak określa się ukraińskie jednostki działające w rejonie Donbasu), a także ustanowienia pełnej kontroli nad obwodami donieckim i ługańskim" - czytamy w podsumowaniu sytuacji operacyjnej.

"Na kierunku słobodzkim nieprzyjaciel nadal częściowo blokuje miasto Charków, prowadząc ostrzał artyleryjski pozycji naszych jednostek i infrastruktury cywilnej w rejonie osad Czugujiw, Koroboczkino i Dowhenke. Na kierunku donieckim i taurydzkim główne wysiłki wroga koncentrowały się na przejęciu kontroli nad osadami Popasna, Rubiżne i przygotowaniu do ataku na miasto Siewierodonieck. W rejonie Marjinki i w większości innych rejonów przeciwnik prowadząc działania zbrojne nie odnosi sukcesów" - doprecyzowało ukraińskie dowództwo.

Na pozostałych kierunkach - jak wynika z informacji sztabu generalnego - sytuacja była względnie spokojna.

"Na kierunkach wołyńskim i poleskim wróg nie podejmował aktywnych działań, nie zauważono też oznak formowania zgrupowań ofensywnych.(...) Na kierunku południowobużańskim okupanci nie prowadzili aktywnych działań ofensywnych; dokonywali pojedynczych ostrzałów artyleryjskich naszych jednostek" - podało ukraińskie dowództwo.

Оперативна інформація станом на 18.00 23.04.2022 щодо російського вторгнення Відео (речник Генерального Штабу Збройних...

Posted by Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine on Saturday, April 23, 2022

"Według dostępnych informacji przeciwnik ma duże problemy z zabezpieczeniem medycznym swoich jednostek; są trudności z ewakuacją rannych, brakuje lekarstw. W związku z rosnącą liczbą rannych w mieście Bałaklija nieprzyjaciel oprócz rozlokowanego szpitala wojskowego wykorzystuje możliwości kliniki miejskiej" - czytamy w podsumowaniu sytuacji operacyjnej.

"W tymczasowo okupowanym mieście Wowczańsk młodszy personel medyczny zakładów opieki zdrowotnej jest przymusowo wysyłany do udzielania pierwszej pomocy jednostkom wroga, znajdującym się na linii kontaktu z Siłami Zbrojnymi Ukrainy" - dodało dowództwo.

W związku z ze znacznymi problemami z uzupełnianiem składu osobowego jednostek, trwają próby przymusowej mobilizacji mieszkańców obwodu chersońskiego do szeregów sił okupacyjnych.

"Według dostępnych informacji nieprzyjaciel używa cywilnych ciężarówek do przemieszczania ładunków wojskowych na czasowo okupowanych terytoriach. Ponadto okupanci nadal wykorzystują skradzione maszyny rolnicze do celów wojskowych" - podkreślił sztab.

Zełenski: W Mariupolu faktycznie nie ma żadnego nieuszkodzonego budynku

W oblężonym przez wojska rosyjskie Mariupolu nie ma faktycznie żadnego nieuszkodzonego budynku; Mariupola nie ma - oświadczył w sobotę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, publikując zdjęcia miasta sprzed rosyjskiej inwazji.

"Taki był Mariupol przed wtargnięciem rosyjskich wojsk. Ładne półmilionowe miasto. Teraz nie ma tam faktycznie żadnego nieuszkodzonego budynku. Mariupola nie ma. I Wiktora Diedowa, który zrobił te zdjęcia, też już nie ma" - napisał Zełenski w serwisie Telegram, publikując fotografie z przedwojennego Mariupola.

Diedow był operatorem lokalnej telewizji, który zginął w marcu w rosyjskim ostrzale moździerzowym.

Ukraińskie wojska wyzwoliły trzy miejscowości w obwodzie charkowskim

miejscowości Bezruki, Słatine i Prudianka nieopodal miasta Derhacze - przekazał w sobotę na Telegramie szef charkowskiej administracji obwodowej Ołeh Syniehubow.

"Dobre wieści z pola walki. (...) W piątek trwał zacięty bój, ale nasze wojska odbiły te trzy miejscowości z rąk rosyjskich żołnierzy i umocniły się tam na pozycjach" - relacjonował Syniehubow.

Szef regionalnych władz poinformował również, że najeźdźcy nie udało się przełamać ukraińskiej obrony na strategicznie ważnym odcinku frontu pod miasteczkiem Izium w południowo-wschodniej części obwodu charkowskiego. Zdobycie tego przyczółka pozwoliłoby rosyjskiej armii ruszyć na południe, w kierunku Słowiańska i Kramatorska. Stanowiłoby to zagrożenie dla ukraińskiego zgrupowania wojsk w Donbasie - wzrosłoby ryzyko okrążenia tych sił przez Rosjan, nacierających z północy z Iziumu i z południa z okolic Doniecka i Gorłówki.

Jak przekazał Syniehubow, w stolicy obwodu - Charkowie odnotowano w ciągu minionej doby 56 ostrzałów, w wyniku których zginęły dwie osoby, a 19 zostało rannych.

Wywiad wojskowy: w obwodzie chersońskim zlikwidowano dwóch rosyjskich generałów

"22 kwietnia Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały wysunięte stanowisko dowodzenia 49. Ogólnowojskowej Armii rosyjskich sił okupacyjnych, które wbrew zwyczajom wojskowym i zdrowemu rozsądkowi znajdowało się w niewielkiej odległości od linii starć w obwodzie chersońskim" - relacjonował HUR.

"Wynik ataku – (...) punkt dowodzenia został zniszczony, dwóch generałów zaborców zostało zlikwidowanych, a jeden został ciężko ranny i w stanie krytycznym ewakuowany" - doprecyzował ukraiński wywiad. Dane osobowe są ustalane - dodał.

Władze: siły rosyjskie znów uniemożliwiły ewakuację mieszkańców Mariupola

Siły rosyjskie znów uniemożliwiły ewakuację mieszkańców Mariupola, zamiast tego wywieziono ich na okupowaną część ukraińskiego terytorium - poinformował w sobotę doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

"O godz. 11 obok centrum handlowego Port City zgromadziło się co najmniej 200 mieszkańców Mariupola, którzy czekali na ewakuację do Zaporoża. Zamiast obiecanych przez rosyjską stronę autobusów, do mieszkańców podjechali rosyjscy wojskowi i kazali im się rozejść, bo +zaraz będzie ostrzał+" - napisał w serwisie Telegram Andriuszczenko. Ludzi z zastosowaniem przymusu rozgoniono, a autobusów nie podstawiono - dodał.

"Jednocześnie okupanci podstawili autobusy przy centrum handlowym Metro - 200 metrów od uzgodnionego punktu ewakuacji - i zaczęło się zajmowanie miejsc w autobusach. Po tym mieszkańcom Mariupola powiedziano, że +ewakuacja+ będzie tylko do Dokuczajewska, czyli na terytorium okupowane. Ludzie nie mieli prawa opuszczenia autobusów. W odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest, odpowiedziano, że +nacjonaliści ostrzelali punkt ewakuacji+. Czyli kolejne kłamstwo" - kontynuował.

Jak podkreślił Andriuszczenko, to kolejny raz, kiedy Rosjanie uniemożliwili ewakuację mieszkańców Mariupola, oblężonego przez rosyjskie wojska od ponad półtora miesiąca.

Atak rakietowy na Odessę

Ukraińskie Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych "Południe" poinformowało o rosyjskim ataku rakietowym na Odessę - przekazała w sobotę gazeta internetowa Ukrainska Prawda. Według agencji Reutera dwie rakiety trafiły w obiekt wojskowy, a kolejne dwie w budynki mieszkalne. Brak doniesień o ofiarach.

"W mieście aktywna jest obrona przeciwlotnicza. Zagrożenie nie minęło, mieszkańcy są proszeni o pozostanie w schronach. Władze zwracają się też z prośbą, by nie publikować filmów ani zdjęć ostrzałów" - podano na stronie internetowej Ukrainskiej Prawdy.

"Jedynym celem rosyjskiego ataku rakietowego na Odessę jest terror. Rosja powinna zostać uznana za państwo sponsorujące działalność terrorystyczną i traktowana adekwatnie (do tej roli - PAP). Żadnych interesów, kontraktów, projektów kulturalnych. Potrzebujemy zbudować mur pomiędzy cywilizowanym światem i barbarzyńcami, atakującymi miasta przy użyciu rakiet" - napisał na Twitterze szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba.

Co najmniej pięć osób zginęło, a 18 zostało rannych w sobotę w rosyjskim ostrzale rakietowym Odessy na południu Ukrainy - poinformował Andrij Jermak, szef biura ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Wśród zabitych jest trzymiesięczne niemowlę.

Wywiad wojskowy opublikował kolejna listę rosyjskich żołnierzy, którzy mieli popełnić zbrodnie wojenne

Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) opublikował w sobotę dane 1963 rosyjskich żołnierzy, którzy mieli popełnić zbrodnie wojenne na cywilach w obwodzie mariupolskim i zaporoskim. Lista jest dostępna na stronie internetowej HUR.

"Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy otrzymał listę zbrodniarzy wojennych 117. Samodzielnego Pułku Piechoty Morskiej Flotylli Kaspijskiej (jednostka wojskowa nr 87852) z Kaspijska, wchodzącego w skład 58. Armii, którzy popełniali morderstwa i znęcali się nad ludnością cywilną na Ukrainie na kierunkach zaporoskim i mariupolskim" - czytamy w oświadczeniu HUR.

Lista zawiera m.in. imiona i nazwiska, stopnie wojskowe i funkcje oraz daty urodzenia.

Rosja rozpoczęła przymusową mobilizację w trzech ukraińskich obwodach

Rosja rozpoczęła przymusową mobilizację, w tym pracowników medycznych, na kontrolowanych przez siebie terytoriach obwodu chersońskiego, zaporoskiego i charkowskiego na Ukrainie - podaje w sobotę ukraiński wywiad wojskowy.

Rosjanie prowadzą mobilizację ukraińskich pracowników medycznych pozostających na okupowanych terytoriach - pisze wywiad w komunikatorze Telegram. W mieście Wołczańsk w obwodzie charkowskim młodszy personel medyczny jest przymusowo wysyłany na linię frontu, by udzielać pomocy medycznej rannym Rosjanom. W razie odmowy grozi się im rozstrzelaniem - twierdzi ukraiński wywiad.

Rozpoczęto też działania mobilizacyjne obejmujące młodzież w obwodach chersońskim, zaporoskim i charkowskim.

Praktycznie całkowicie uniemożliwiono wyjazd z obwodu chersońskiego na teren kontrolowany przez władze w Kijowie, znacznie ograniczono też możliwość wyjazdu do Rosji.

W obwodzie zaporoskim Rosjanie poszukują ludzi w wieku poborowym. Pojawiają się informację, że to oni mają uzupełnić szeregi rosyjskie na najbardziej newralgicznych odcinkach - dodaje.

"Te działania prowadzone są mimo w większości proukraińskiego nastawienia mieszkańców obwodów i ogólnej motywacji do stawiania oporu rosyjskim najeźdźcom" - podkreśla wywiad.

W Buczy znaleziono dotąd 412 ciał ofiar rosyjskiej agresji

Mer Buczy pod Kijowem Anatolij Fedoruk poinformował w sobotę, że znaleziono tam dotąd 412 ciał osób zabitych i zmarłych podczas okupacji miasta przez wojska rosyjskie. "Oznacza to, że co trzeci zabity w obwodzie kijowskim jest z Buczy" - dodał mer.

"Liczba jaką dziś mamy to 412 (ofiar). Jednak na pewno zostanie ona uściślona przez ekspertów śledczych, którzy pracują bez dnia wolnego" - napisał Fedoruk.

Mer podkreślił, że w masowym grobie koło cerkwi św. Andrzeja Apostoła znaleziono 117 ciał, w tym 30 kobiet i dwoje dzieci. Napisał także o zmarłych pacjentach szpitala, których nie można było pochować, gdy w mieście byli Rosjanie. Wojskowi nie wpuszczali pracowników zakładów pogrzebowych na teren szpitala.

Poprzednio o liczbie ofiar okupacji Buczy mer informował 12 kwietnia. Przekazał wówczas, że znaleziono 403 osoby. W mieście nadal trwa ekshumacja ciał zabitych.

Władze: Rosjanie wywożą ciała spod ruin teatru w Mariupolu

Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko poinformował w sobotę na serwisie Telegram, że wojska rosyjskie wywożą z miasta ciała wydobyte spod gruzów zbombardowanego teatru dramatycznego.

Doradca mera przekazał, że trwa usuwanie gruzów zbombardowanego w marcu teatru. Podczas tych prac "okupanci pakują znalezione ciała zabitych do plastikowych worków" - napisał. Dodał następnie: "przewożą je traktorami i ciężarówkami do obiektu, gdzie są przechowywane, w strefie przemysłowej w rejonie Trasy Nikolskiej. Stamtąd, gdy obiekt się zapełni, wywożą je do wsi Manhusz, gdzie zrzucają je do 300-metrowego okopu".

Siły rosyjskie wznowiły ataki na Azowstal w Mariupolu

Lotnictwo Rosji wznowiło ataki na zakłady Azowstal w Mariupolu, wróg stara się przypuścić szturm na kompleks przemysłowy, który jest ostatnim bastionem obrońców miasta – poinformował w sobotę w telewizji publicznej doradca prezydenta Ukrainy Ołeksji Arestowycz.

"Wróg stara się ostatecznie zdusić opór obrońców Mariupola w rejonie Azowstalu" - dodał.

Putin ogłosił w czwartek, że rosyjskie wojska w praktyce zdobyły Mariupol, i polecił odizolować ukraińskie siły przebywające na terenach Azowstalu, zamiast prowadzić szturm na fabrykę.

W zbiorowych mogiłach w rejonie Mariupola może być ponad 10 tys. ciał

W zbiorowych mogiłach w pobliżu Mariupola, widocznych na zdjęciach satelitarnych, mogą być ciała nawet ponad 10 tys. osób; rozlew krwi mógł tam być większy niż w Buczy – ocenił ukraiński deputowany Dmytro Hurin, cytowany w sobotę przez stację Sky News.

„Nikt nie wiedział, dokąd rosyjscy żołnierze zabierają te ciała, a teraz już to wiemy” – podkreślił Hurin.

Dodał, że jego rodzice przez kilka tygodni mieszkali w oblężonym Mariupolu, ale ostatecznie udało im się z niego wydostać. Gdy zobaczyli zdjęcia dokumentujące masowe mordy cywilów w Buczy pod Kijowem, ocenili, że w Mariupolu doszło do „znacznie większego rozlewu krwi” – zaznaczył.

Dostęp dziennikarzy do Mariupola jest bardzo utrudniony, a liczba ofiar nie jest znana, ale z relacji cywilów i lokalnych władz wynika, że zginęły tysiące ludzi – podkreśla Sky News.

Doradca mera Mariupola: spróbujemy ewakuować starców, kobiety i dzieci

„Dziś o godz. 11 (godz. 10 w Polsce) przy centrum handlowym Port City rozpocznie się ewakuacja mieszkańców Mariupola do Zaporoża. Odjazd kolumny zaplanowano na godz. 12 (godz. 11 w Polsce)” – napisał Andriuszczenko na Telegramie.

Doradca mera dodał, że do kolumny mogą dołączyć prywatne samochody, ale autobusy zabierać będą tylko starców, kobiety i dzieci.

Rosyjskie wojska od ponad półtora miesiąca oblegają i bombardują Mariupol, który leży nad Morzem Azowskim, w południowo-wschodniej części Ukrainy. Według miejscowych urzędników w mieście w dramatycznych warunkach humanitarnych wciąż pozostaje ok. 100 tys. cywilów.(

Rosja wyprowadziła w morze z bazy na Krymie 4 okręty podwodne

Rosja wyprowadziła z bazy na anektowanym Krymie na otwarte morze cztery okręty podwodne - napisał w sobotę na komunikatorze Telegram rzecznik władz obwodu odeskiego Serhij Bratczuk. Okręty, według niego, mogą odpalać pociski rakietowe z głębokości 50 metrów.

"W Odessie noc minęła bez ostrzałów, chociaż przy sygnałach alarmów przeciwlotniczych. Siły obrony kontrolują sytuację (...). Wiemy, że wróg wyprowadził na patrol na Morze Czarne cztery okręty podwodne uzbrojone w pociski manewrujące Kalibr. Tak więc, prawdopodobieństwo ataków rakietowych pozostaje wysokie" - napisał Bratczuk.

Według ukraińskiego rzecznika chodzi o okręty podwodne projektu 877 (Pałtus), które mogą odpalać pociski rakietowe z głębokości do 50 metrów i z tego powodu są trudne do wykrycia przez radary.

Przedstawiciel władz zaapelował także do mieszkańców obwodu odeskiego, by w czasie Wielkanocy - którą wyznawcy prawosławia obchodzą w tym roku 24 kwietnia - stosowali się do alarmów przeciwlotniczych i godziny policyjnej.

OBWE: wbrew zapowiedziom Putina rosyjskie wojska wciąż atakują Azowstal w Mariupolu

Wojska Rosji nadal atakują zakłady Azowstal w Mariupolu wbrew rozkazom Putina, by wstrzymać ogień; albo prezydent Rosji stracił kontrolę nad armią, albo znów chce wszystkich oszukać – ocenił przedstawiciel Ukrainy w OBWE Jewhen Cymbaluk, cytowany w sobotę przez Ukrinform.

Cymbaluk wyraził tę opinię podczas specjalnego spotkania Stałej Rady OBWE, które miało miejsce w Wiedniu w piątek – przekazała agencja Ukrinform.

Putin określił działania Rosji w Mariupolu jako sukces; ten sukces to zrównanie miasta z ziemią, tysiące cywilów zabitych i torturowanych na śmierć – powiedział Cymbaluk, podkreślając, że zdjęcia satelitarne ukazały masowe groby w rejonie Mariupola.

Prezydent Rosji ogłosił w czwartek, że rosyjskie wojska w praktyce zdobyły Mariupol, i polecił odizolować ukraińskie siły przebywające na terenach zakładów metalurgicznych Azowstal, zamiast prowadzić szturm na fabrykę. Amerykański resort obrony ocenił natomiast, że Ukraińcy nadal stawiają aktywny opór w Mariupolu, walki wciąż trwają i nie jest jasne, dlaczego Putin ogłosił tam zwycięstwo.

Sztab Generalny: zabójcy z Buczy walczą teraz pod Iziumem

Rosyjska 64. samodzielna brygada strzelców zmotoryzowanych, która brała udział w mordowaniu cywilów w Buczy, działa teraz w rejonie Iziumu w obwodzie charkowskim - poinformował w sobotnim porannym komunikacie Sztab Generalny ukraińskich sił zbrojnych. Pod Iziumem brygada ta - jak zapewniło ukraińskie dowództwo - poniosła już straty.

Wojska rosyjskie prowadzą działania ofensywne w obwodzie donieckim, głównie - w rejonie Siewierodoniecka, a także w obwodzie ługańskim. Nie słabną ataki w kierunku miasta Nowotoszkiwske i szturmowanie Popasnej, Rubiżnego, Marjinki.

Celem tych działań jest - według sztabu - "przejęcie całkowitej kontroli nad terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego oraz zapewnienie drogi lądowej między tymi obszarami i okupowanym Krymem".

"Oddziały okupantów prowadzą przegrupowanie. Wróg nie przerywa ataków rakietowo-bombowych na obiekty infrastruktury wojskowej i cywilnej" - ocenia sztab, opisując sytuację w tych wschodnich obwodach Ukrainy.

W komunikacie podano także, że do walk przygotowuje się grupa najemników z rosyjskiej tzw. prywatnej firmy wojskowej, nazywanej grupą Wagnera. Sztab uważa, że do działań zbrojnych dołączy około 200 najemników i część z nich znajduje się teraz w rejonie Nowobachmutiwki w obwodzie donieckim.

Ukraińska armia odparła kolejne osiem rosyjskich ataków w Donbasie

Minionej doby ukraińskie wojska odparły osiem rosyjskich ataków w obwodach ługańskim i donieckim na wschodzie Ukrainy, zniszczyły dziewięć czołgów i ponad 30 sztuk innego sprzętu wroga – podała w sobotę agencja Ukrinform, cytując ukraińską Operację Sił Połączonych.

W komunikacie napisano, że ukraińscy obrońcy zniszczyli dziewięć czołgów, trzy systemy artyleryjskie, 18 pojazdów opancerzonych i 13 innych pojazdów wojskowych, jeden wóz bojowy i jedną cysternę z paliwem, a także cztery drony Orlan-10.

Według ekspertów Rosja skupia się obecnie głównie na próbach opanowania obwodów ługańskiego i donieckiego. Ukraińscy urzędnicy informowali, że spodziewają się w nadchodzących dniach wielkiej bitwy o Donbas.

W Mariupolu odkryto kolejny masowy grób

Na zdjęciach satelitarnych z rejonu Mariupola wykryto kolejny masowy grób - poinformował na Telegramie doradca mera tego miasta Petro Andriuszczenko cytowany przez agencję Ukrinform. O tym odkryciu poinformowała także amerykańska firma Maxar zajmująca się analizą zdjęć satelitarnych.

Według Andriuszczenki oznaki mogące świadczyć o istnieniu masowego grobu wykryto w dzielnicy Liwobereżnyj, w pobliżu istniejącego cmentarza niedaleko wioski Winohradne.

"To po raz kolejny potwierdza, że okupanci gromadzą i dokonują grzebania lub kremacji zmarłych mieszkańców Mariupola w każdej dzielnicy miasta" - napisał Andriuszczenko, który dołączył do swojego wpisu zdjęcie satelitarne.

Maxar poinformował, że na zdjęciach widać cmentarz, którego obszar powiększył się w ciągu ub. miesiąca oraz wykopane długie rowy prawdopodobnie przeznaczone do chowania zmarłych.

(Ukrinform)

Wcześniej informowano o wykonywaniu przez Rosjan szeregu masowych grobów niedaleko obwodnicy Mariupola. Wrzucane mają tam być zwłoki umieszczone w plastikowych workach. Ocenia się, że w jednym z takich grobów może być pochowanych od 3 do nawet 9 tys. cywilów.

Według mera Mariupola Wadyma Bojczenki od początku rosyjskiej inwazji zmarło w mieście ponad 20 tys. osób. Najeźdźcy bombardują domy mieszkalne i blokują dostarczanie pomocy powodując katastrofę humanitarną.

W mieście pozostaje wciąż - według Bojczenki - ok. 120 tys. cywilów. Trwają wysiłki w celu zorganizowania ich ewakuacji.

Noc w regionach: walki i ostrzały w obwodzie charkowskim i Donbasie

Wojska rosyjskie ostrzeliwały w nocy z piątku na sobotę obszary w obwodzie donieckim wzdłuż całej linii frontu; w obwodach charkowskim i ługańskim trwały walki - podał portal Ukraińska Prawda powołując się na władze regionów Ukrainy.

Dość spokojnie noc minęła w regionach na zachodzie i w centrum kraju łącznie z Kijowem, i częściowo na południu - w Odessie i Zaporożu. Tymczasem we wschodnich obwodach nie milkną ostrzały, a wojska Rosji - jak się ocenia - próbują realizować cel, którym jest zajęcie całego ukraińskiego Donbasu.

W obwodzie ługańskim wojska rosyjskie ostrzeliwują infrastrukturę mieszkalną całych miast. Najtrudniej jest w Popasnej, gdzie od tygodni trwają walki uliczne. Wojska rosyjskie nakrywają ogniem budynki wielopiętrowe i domy prywatne. W piątek mieszkańcy przeżyli pięć ataków artyleryjskich. Zginęły trzy osoby cywilne i jeden żołnierz.

W obwodzie donieckim rankiem w sobotę ostrzeliwane jest miasto Nju-Jork. Wojska rosyjskie zaktywizowały się w rejonie Marjinki i Nowomychajliwki. W nocy trwały ostrzały wzdłuż całej linii rozgraniczenia walczących stron, dzielącej niegdyś ukraińskie siły rządowe i oddziały prorosyjskich separatystów.

W obwodzie chersońskim dramatyczna jest sytuacja humanitarna. Z obszarów okupowanych przez Rosjan odpalane są pociski rakietowe w stronę Mikołajewa i obwodu dniepropietrowskiego. W tym ostatnim regionie alarmy przeciwlotnicze trwały w nocy, nad ranem było spokojnie.

Charków, przed wojną drugie co do wielkości miasto Ukrainy, przeżył kolejną noc ataków artyleryjskich. Ze wschodu ostrzeliwane były dzielnice mieszkalne. Walki w obwodzie charkowskim toczą się w rejonie Iziumu, zwłaszcza w okolicach miasta Barwinkowe.

Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, wydawca. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Chce, aby Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów. Telefon: 606 861 086

Michał Litorowicz
Michał Litorowicz
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej związany z portalami Gazeta.pl i Warszawa.naszemiasto.pl. Telefon: 71 748 95 08

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 71 748 9511

Tematy
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 71 712 92 09

Daria Onisk
Daria Onisk
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl., absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. W kręgu jej zainteresowań znajdują się najnowsze i najważniejsze wydarzenia społeczne i polityczne w kraju i na świecie, co pomaga jej w wykonywaniu pracy wydawcy, a także przy pisaniu newsów. Telefon: 71 748 9509

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Zrealizuj plany dzięki Pożyczce Internetowej. RRSO: 9,04%

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Inwazja Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki