Zaskakująco niska inflacja w lutym
Wskaźnik inflacji za
luty, ogłoszony wczoraj przez GUS, wyniósł tylko
procent. W relacji
luty 2001-luty 2000 daje to wzrost cen konsumenta o 6,6% w skali
rocznej. To
dużo mniej, niż oczekiwał rynek. Prawdę powiedziawszy
spodziewałem się lepszej
reakcji rynku na takie informacje, czyli na umocnienie złotego. Rynek
jednak był
wczoraj po południu oraz dziś rano nad wyraz spokojny. praktycznie
tylko zmiany
kursów walut na rynku EUR/USD decydowały o wycenie obydwu tych walut
na naszym
rynku w relacji do złotego. W normalnych warunkach taki spadek
inflacji powinien
zwiększyć prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych na
najbliższym
posiedzeniu Rady polityki Pieniężnej. Mówię w normalnych. My
jednak w normalnych
warunkach nie jesteśmy, co wyraźnie podkreśla Prezes NBP Leszek
Balcerowicz.
Jego ostatnia wypowiedź wskazująca, iż obniżka stóp
procentowych wcale nie jest
tak oczywista, daje sporo do myślenia. Widocznie szef banku
centralnego zdaje
sobie sprawę, iż o niskim wskaźniku inflacji decyduje obecnie
silny złoty. A ten
jak wiemy w każdej chwili może ulec znacznemu osłabieniu.
Dodatkowym argumentem
członków Rady za pozostawieniem stóp może być obawa przed
napływem znacznych
środków pieniężnych na nasz rynek z dwóch źródeł: z
wypłaty rekompensat dla
pracowników sfery budżetowej oraz z wypłat odszkodowań ze strony
niemieckich
firm dla pracowników przymusowych z okresu II Wojny Światowej.
Spójrzmy może jak
na to wszystko patrzą uczestnicy rynku pieniężnego. Krzywa FORWARD
wskazuje, iż
rynek jednak oczekuje obniżki stóp o 50 pkt bazowych w ciągu
najbliższego
miesiąca. być może dziś układ tej krzywej zmieni się w
reakcji na wypowiedź
Leszka Balcerowicza. Przyznam szczerze, że mam mętlik w głowie.
Być może właśnie
o to chodzi Radzie Polityki Pieniężnej, by zadziałać z
zaskoczenia. W takiej
sytuacji obstawianie obniżki stóp lub pozostawienie ich na
dotychczasowym
poziomie jest jak wróżenie z fusów. Gdybym jednak musiał
postawić na jeden ze
zdarzeń (jak w ruletce na kolor), to wybrałbym jednak obniżkę
stóp. Czy tak się
stanie, dowiemy się już niebawem.
Wczoraj napisałem,
iż zbliża się dzień, w którym oprocentowanie lokat na rynku
międzybankowym
nominowanych w dolarze spadnie poniżej procentowania lokat w euro.
Wczoraj
byliśmy już tego blisko. Indeksy LIBOR USD 6M (lokaty
sześciomiesięczne
dolarowe) i EURIBOR 6M (lokaty w euro 6 miesięczne)
zbliżyły się do
siebie na odległość 1,8 punktu bazowego, czyli do 0,018 punktu
procentowego. Być
może już dziś dojedzie do długo oczekiwanej przeze mnie
sytuacji.
(JM)

























































