Premier Donald Tusk nie podjął jeszcze decyzji w sprawie kontrasygnaty pod wnioskami prezydenta o powołanie nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego - powiedział we wtorek na konferencji rzecznik rządu Adam Szłapka.


Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Szłapka pytany był m.in. o to, co premier Donald Tusk zamierza zrobić ws. wniosków prezydenta Karola Nawrockiego o powołanie nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego.
Według mojej wiedzy jeszcze nie ma decyzji w tej sprawie. Premier jeszcze kontrasygnaty nie podpisał - odpowiedział rzecznik rządu.
Starcie o bank centralny trwa
19 października szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker informował, że Karol Nawrocki ponownie skierował do kontrasygnaty premiera postanowienia o powołaniu czterech członków zarządu NBP.
Członkowie zarządu banku centralnego są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Jednakże zgodnie z konstytucją, co do zasady akty urzędowe prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera. Wyjątki to m.in. wniosek do Sejmu o powołanie prezesa NBP, czy członków RPP. Powołanie członków zarządu banku centralnego wymaga kontrasygnaty.
W maju Narodowy Bank Polski poinformował, że premier Donald Tusk zwrócił bez kontrasygnaty postanowienia prezydenta dotyczące powołania tych samych czterech osób na członków zarządu NBP. Chodzi o:

- Martę Kightley,
- Przemysława Litwiniuka,
- Ludwika Koteckiego,
- Marcina Zarzeckiego.
Nowi członkowie zarządu banku centralnego w zawieszeniu
Kightley w zarządzie NBP zasiadała od 2020 r., jej kadencja skończyła się w marcu bieżącego roku. Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk nie byli wcześniej w zarządzie NBP, są członkami Rady Polityki Pieniężnej od 2022 r. (powołał ich Senat). Marcina Zarzeckiego w grudniu 2025 r. powołał do RPP prezydent.
Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim, w skład jego zarządu wchodzi prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Obecny zarząd NBP, wraz z prezesem Adamem Glapińskim, liczy siedem osób. W listopadzie, jeżeli kadencja obecnego wiceprezesa Adama Lipińskiego nie zostanie przedłużona, lub na jego miejsce nie zostanie wybrany nowy członek, może dojść do sytuacji, w której liczba członków zarządu spadłaby poniżej wymaganej ustawowo liczby.
Glapiński zarządza bankiem centralnym od 2016 r. Pierwsza kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego kończy się 4 listopada br. (powołany w 2020 r.). Do marca funkcję wiceprezesa w banku centralnym pełniła też Marta Kightley; wniosek o przedłużenie jej kadencji został złożony przez prezesa NBP, a do kancelarii premiera - jak informowały media - trafił w lutym.
Członkami zarządu NBP obecnie są także: Marta Gajęcka (powołana w styczniu 2021 r.), Paweł Mucha (powołany we wrześniu 2022 r.), Rafał Sura (powołany w lipcu 2022 r.), Paweł Szałamacha (powołany w październiku 2022 r.) oraz Artur Soboń (powołany w grudniu 2023 r.). (PAP)
jls/ mick/

































































