Zagadkowa ekspansja chińskich turystów

redaktor Bankier.pl

Analizując dane o chińskiej wymianie międzynarodowej, opinia publiczna skupia się na ogromnej nadwyżce w handlu towarami, jaką od lat notuje Państwo Środka. Rzadko wspomina się o drugim elemencie rachunku bieżącego - usługach. A w tej kategorii Chiny wykazują coraz wyższy deficyt, głównie za sprawą wysokich wydatków turystów zza Muru za granicą.

Zwolennicy prymatu eksportu nad importem zarzucają władzom w Pekinie, że prowadzona przez komunistów "nieuczciwa" polityka wspierająca produkcję wewnętrzną prowadzi do zalania reszty świata chińskimi towarami, a w konsekwencji ograniczenia krajowej produkcji i drenaży środków, które płyną za Mur zamiast zostawać w danym państwie. Rozprawienie się z mitem "szkodliwego" importu to temat na zupełnie inny artykuł, tymczasem przyjrzyjmy się często pomijanemu, drugiemu składnikowi rachunku bieżącego Państwo Środka - usługom. W tym wypadku bowiem pieniądze płyną z Chin za granicę i napędzają biznes turystyczny, o czym spokojnie mogą poświadczyć choćby nasi południowi sąsiedzi. Czesi uczynili zresztą z turystyki podstawę współpracy z Państwem Środka.

Do 2008 r. saldo międzynarodowej wymiany usług Chin pozostawało względnie zrównoważone w przeciwieństwie do salda wymiany towarowej, które gwałtownie wzrosło po wstąpieniu Państwa Środka do WTO. Dlatego przed dziewięcioma laty kraj zanotował rekordową, wynoszącą 421 mld dolarów, nadwyżkę na rachunku bieżącym. W kolejnych latach przewaga eksportu towarów nad importem zmalała, a potem ponownie wzrosła, ale równocześnie wartość importu usług zaczęła wyraźnie przekraczać wartość ich eksportu. W ubiegłym roku deficyt w handlu usługami sięgnął 244 mld dolarów. Dla porównania - nadwyżka w handlu towarami wyniosła 494 mld - wynika z chińskiego bilansu płatniczego publikowanego przez SAFE (dane nieznacznie różnią się od tych publikowanych przez chiński urząd statystyczny).

Saldo międzynarodowej wymiany towarów (niebieski) i usług (czerwony) [mld dol.]
Saldo międzynarodowej wymiany towarów (niebieski) i usług (czerwony) [mld dol.] (Bankier.pl na podstawie SAFE)

Imponujący wzrost deficytu w handlu usługami to efekt gwałtownego wzrostu wydatków na turystykę zagraniczną. Chińczycy wydają na zagraniczne wojaże dwa razy więcej niż Amerykanie i ponad trzy razy więcej niż Niemcy, którzy uzupełniają podium najwięcej wydających na turystykę zagraniczną narodów. W ubiegłym roku turyści zza Muru odbyli 137 mln tego typu podróży.

Przez ostatni rok, czyli w okresie Q3 2016-Q2 2017, Chińczycy wydali na ten cel aż 277 mld dolarów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu było to 10 razy mniej. Tymczasem turystyczne wydatki turystów zagranicznych w Państwie Środka od kilkunastu lat oscylują koło poziomu 40 mld dolarów rocznie.

Saldo usług turystycznych (niebieski) i pozostałych usług (czerwony) [mld dol.]
Saldo usług turystycznych (niebieski) i pozostałych usług (czerwony) [mld dol.] (Bankier.pl na podstawie SAFE)

Co wliczane jest do wydatków turystycznych? Zakwaterowanie, pożywienie, rozrywka i transport w kraju goszczącym oraz prezenty, suweniry i inne produkty zakupione za granicą i przywiezione do kraju pochodzenia turysty - wskazuje MFW, do którego wytycznych stosuje się SAFE.

Tyle teorii, teraz czas na odrobinę praktyki i spekulacji. Gwałtowny wystrzał wydatków chińskich turystów za granicą może być objawem nie tylko rosnącej zamożności społeczeństwa, które coraz więcej środków przeznacza na konsumpcję, ale i inwestycyjnego pragmatyzmu. W ten sposób bowiem Chińczycy mogą "wyprowadzać" kapitał zza muru postawionego przez Pekin, by środki nie wyciekały z krajowego systemu finansowego. W 2014 r. inwestorzy zaczęli wycofywać kapitał z Chin, a proceder nasilił się w kolejnym roku i był wyraźny jeszcze rok później. Wydawało się, że w 2017 r. sytuacja gospodarcza za Murem poprawiła się na tyle, że wraz z wprowadzonymi nowymi ograniczeniami, udało się zahamować odpływ środków. Dlatego ostatnie liczby o usługach turystycznych mogą budzić pewne obawy włodarzy w Pekinie.

Co bardziej prawdopodobne w wyliczeniach dotyczących importu usług kryje się po prostu import towarów. Chińczycy kupują luksusowe towary za granica i sprowadzają je do kraju, omijając w ten sposób wysokie daniny na rzecz państwa, które są nakładane na tego typu dobra za Murem. Dlatego skupianie uwagi wyłącznie na nadwyżce towarowej, pomijającej część faktycznego importu, może prowadzić do mylnych wniosków.

Maciej Kalwasiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
12 3 niepelnosprawny_org

szpiedzy Chińscy zostali rozesłani? moze, ale Chiny nie beda juz "szybowały" gospodarczo...

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl