- W szkołach przy egzaminach zatrudniane są osoby z zewnątrz, które nie są nauczycielami - powiedział szef Związku Nauczycielstwa Polskiego podczas konferencji w środę, 10 kwietnia.
- Pracują osoby z zewnątrz, które nie są nauczycielami - są to strażacy, służba więzienna, katecheci, siostry zakonne - powiedział dzisiaj Sławomir Broniarz. - Samorządy płacą tym osobom z zewnątrz nawet 450 zł dziennie, taki przypadek miał miejsce w Zgierzu. Do tej pory mówiono nam, że praca przy egzaminach jest traktowana jako wolontariat - dodaje. W Rybniku dodatkowym osobom płacono 120 zł, ZNP uważa takie działania za niedopuszczalne.
- Nie chodzi o to, czy dana osoba ma uprawnienia pedagogiczne, definicja w ustawie jest taka, że w komisjach mogą pracować wyłącznie nauczyciele, którzy mają zawarty stosunek pracy ze szkołą - mówi szef ZNP. Podczas konferencji wyjaśniano, że nowe rozporządzenie minister edukacji jest niezgodne z prawem oraz że niedopuszczalne jest wprowadzanie nowych przepisów ad hoc.
Rezultatem łamania przepisów ustawy może być według Broniarza podważenie ważności egzaminów. Sławomir Wittkowicz dodaje, że dochodzą do związków zawodowych głosy radykalizacji strajku do strajku okupacyjnego włącznie. Obie centrale odcinają się od takich działań i ich nie rekomendują.
- Przypominałem podczas ostatnich rozmów pani wicepremier, że taki strajk może wymknąć się spod kontroli - dodał Wittkowicz.
Nie rozważamy zawieszenia akcji strajkowej, mamy plan działania i nie jest tajemnicą, że jesteśmy przygotowani na różne rozwiązania. Czekamy teraz na propozycję rządu, warto rozmawiać, a związki są do tego gotowe – powiedział Sławomir Broniarz.
WS


























































