Wierzyciele decydują o losach GetBacku

O godzinie 8:30 we wrocławskim Sądzie Okręgowym rozpoczęło się zgromadzenie wierzycieli GetBacku. Mają oni podjąć decyzję dotyczącą układu oraz umorzenia części zobowiązań spółki, jednak w związku z wczorajszym wycofaniem się inwestora, sytuacja przed zgromadzeniem bardzo się pokomplikowała.

Poniżej prezentujemy nasze tweety ze zgromadzenia wierzycieli Getbacku. Jeśli z jakiegoś powodu dla niektórych nie są widoczne, należy kliknąć w ten link.

Głównym celem zgromadzenia wierzycieli jest porozumienie się w sprawie układu. Sytuacja finansowa spółki nie pozwala na spłacenie w pełni zobowiązań, w związku z czym uciekła ona pod skrzydła sądu (przyspieszone postępowanie układowe), by ten doprowadził do porozumienia z wierzycielami, a nie dzikiego rozbioru spółki. Układ ma na celu uratowanie ze spółki tego, co da się uratować i przywróceniu jej zdolności operacyjnej w maksymalnym z punktu widzenia warunków stopniu. Niestety warunki są trudne, spółka - a wraz z nią wierzyciele i akcjonariusze - została wepchnięta na dziurawy kajak przez Konrada K. i jego współpracowników. Przepłacone portfele, machlojki finansowe i nieodpowiedzialna polityka kredytowa doprowadziły do tego, że z GetBacku możliwy jest do odzyskania tylko niewielki procent tego, co pierwotnie mu pożyczono.

Wierzyciele stoją więc przed trudnym zadaniem. Z jednej strony chcą odzyskać jak najwięcej, z drugiej układ musi być możliwy do wprowadzenia w życie, w innym przypadku byłby bowiem nie planem naprawy sytuacji, a zbiorem oderwanych od rzeczywistości liczb na papierze. W głosowaniu nad układem wierzyciele mogą brać udział samodzielnie, za resztę głosuje zaś nadzorca reprezentujący ich wspólne interesy.

To już trzeci akt zgromadzenia wierzycieli. Pierwsze spotkanie odbyło się 28 sierpnia 2018 roku, drugie zaś 9 października 2018 roku. W obu przypadkach sąd przychylał się do wniosków zarządu, który prosił o więcej czasu przede wszystkim na dopracowanie umowy z potencjalnym inwestorem, który miałby nabyć część aktywów GetBacku. W obu przypadkach stanowisko zarządu podzielane było przez reprezentantów większości wierzycieli. Teraz miało być inaczej, na ostatniej prostej sprawy się jednak pokomplikowały.

Hoist się wycofuje

Zarząd zapewniał, że przedstawi wierzycielom dwa warianty, jeden z inwestorem, drugi bez. Tak też uczynił. Kurator już wcześniej zapowiedział poparcie propozycji nadzorcy sądowego, która zakłada spłatę 33 proc., a jeżeli do końca czerwca uda się podpisać umowę z inwestorem, to przejście w wariant inwestorski z szybszą spłatą 24 proc. Teoretycznie wariant inwestorski dawał mniej, w praktyce jednak pieniądze wpłynęłyby szybciej na konta wierzycieli. Dodatkowo dalsza działalność operacyjna - którą zakładał scenariusz bez inwestora - to ogromny znak zapytania i nie wiadomo, czy rozłożone na wiele lat spłaty w ogóle dojdą do skutku. Dodatkowo w wariancie inwestorskim części zobowiązań miały się zrzec zabezpieczone banki.

Tak sytuacja wyglądała jeszcze w poniedziałek, wieczorem jednak zarząd GetBacku poinformował, że wybrany inwestor wycofał się z uzgodnionego wcześniej nabycia aktywów GetBacku. Chodzi o firmę Hoist Finance, z którą zarząd prowadził wielomiesięczne negocjacje. Szwedzi mieli na stół wyłożyć ponad 1 mld zł, na ostatniej prostej się jednak wycofali. A warto przypomnieć, że to przecież ze względu na negocjacje z nimi odkładano głosowanie nad układem. To poważny zgrzyt, który dodatkowo skomplikował sytuację wokół GetBacku. Nawet jeżeli Hoist miał niespodziewane problemy ze szwedzkim nadzorcą rynku, to jednak o możliwości wycofania się należało poinformować wcześniej, a nie tuż przed tak ważnym głosowaniem (o szwedzkich problemach wiadomo było już w grudniu). 

Upadek scenariusza inwestorskiego. Co w zamian?

Wycofanie się Hoista to nic innego jak realny upadek scenariusza inwestorskiego. Zarząd zapowiada, że ma przygotowaną zupełnie nową propozycję, która będzie hybrydą poprzednich. GetBack ma dalej prowadzić działalność operacyjną, aktywa mają być jednak wyprzedawane, tyle że w mniejszych partiach i wolniej. Do inwestorów niezabezpieczonych w sumie trafić ma w nowym scenariuszu 28 proc. tego, co winien im był GetBack. Pierwsza transza wypłacona miałaby zostać w 2020 roku, wcześniej bowiem pieniądze otrzymaliby inwestorzy zabezpieczeni.

Teoretycznie zarząd po raz kolejny mógłby spróbować zagrać na czas, wydaje się jednak, że cierpliwość zarówno wierzycieli, jak i przede wszystkim sędziego prowadzącego sprawę, powoli się kończy. Ten ostatni już w październiku mocno opierał się przełożeniu głosowania, teraz przekonanie go do kolejnych kilku tygodni zwłoki wydaje się zadaniem niemożliwym. Tym bardziej, że choć GetBack wybrał przyspieszone postępowanie układowe, sprawa stoi w miejscu od kilku miesięcy.

Na podorędziu wciąż są jednak dwaj inwestorzy, z którymi GetBack negocjował wcześniej. Sam Hoist również nie porzuca chęci zakupów aktywów GetBacku, jego wycofanie dotyczy bowiem jedynie dużej jednorazowej transakcji, którą planowano. W walce o mniejsze paczki aktywów GetBacku także i Szwedzi mogą wziąć udział. Pomysł zarządu musieliby jednak zaakceptować wierzyciele, tymczasem wiarygodność zarządu po kolejnej porażce (wcześniej miał problem z dotrzymaniem terminów, teraz upadł wariant, który zarząd mocno forsował) spadła jeszcze niżej. Przed uczestnikami zgromadzenia stoi więc ciężki orzech do zgryzienia i wydaje się, że głosowanie bardziej niż wyborem pasującej wierzycielom opcji, będzie po prostu szukaniem "mniejszego zła".

[Aktualizacja: We wtorek przed południem Hoist wydał komunikat zapowiadający prowadzenie bliskich finalizacji rozmów w sprawie nabycia ok. 1/3 portfela wierzytelności GetBacku.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 0 jasiek2017

Akcjonariusze i obligi moga sami sie zlozyc i wykupic firme. Jak im sie uda to odzyskaja kase.

! Odpowiedz
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl