REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Putin szachuje oligarchów. Zachód nie zapewnił im planu ucieczki od cara

2025-12-30 08:00
publikacja
2025-12-30 08:00

Wojna w Ukrainie sprzyja interesom - liczba miliarderów w Rosji pobiła kolejny rekord. Daleko im jednak do oligarchów pokroju Michaiła Chodorkowski czy Borisa Bieriezowskiego. Bogacze stracili bowiem swoje wpływy polityczne, a to oznacza, że sankcje ekonomiczne, które bezpośrednio przekładają się na ich majątki, nie zagrażają Putinowi. 

Putin szachuje oligarchów. Zachód nie zapewnił im planu ucieczki od cara
Putin szachuje oligarchów. Zachód nie zapewnił im planu ucieczki od cara
fot. Sergei Bobylev / /  Zuma Press / Forum

Jeszcze do niedawna oligarchowie byli w stanie zatrząść Kremlem. Sam Borys Bieresowski przyznawał, że to on zaprowadził Putina na sam szczyt w 2000 roku. W 2012 roku za to przepraszał, gdy zaznaczał, iż "nie widział w nim chciwego tyrana i uzurpatora, człowieka, który zadepcze wolność i zatrzyma rozwój Rosji". Rok po tych słowach oligarcha został znaleziony martwy w Wielkiej Brytanii. 

Za dobrze pamiętają "przypadek Chodorkowskiego"

Stosowana od niemal zawsze przez rosyjskich przywódców metoda "kija i marchewki" ewoluowała w ostatnich latach na metodę "kija i przeżycia". Były miliarder bankowy Oleg Tińkow przekonał się o tym na własnej skórze. Chwilę po tym, gdy skrytykował wojnę jako szaloną, Kreml ogłosił nacjonalizację jego banku Tinkoff, drugiej co do wielkości instytucji w Rosji. Jak opisuje BBC, w ciągu tygodnia firma powiązana z Władimirem Potaninem – obecnie piątym najbogatszym biznesmenem w Rosji, który dostarcza nikiel do silników myśliwców – ogłosiła, że kupuje bank. Został on sprzedany za zaledwie 3 proc. swojej rzeczywistej wartości

- Nie mogłem negocjować ceny - powiedział Tińkow w wywiadzie dla "New York Timesa". - To było jak w przypadku zakładnika – bierzesz to, co ci oferują. Nie mogłem negocjować - dodaje.

Oligarcha stracił prawie 9 mld dolarów i opuścił Rosję, ale przynajmniej mógł ją opuścić. Podobnie jak mu podobni.

Oligarchowie stracili cześć majątków, ale żaden się nie przeciwstawił

Tuż po ogłoszeniu "trzydniowej pełnoskalowej operacji wojskowej w Ukrainie" Putin spotkał się z najbogatszymi Rosjanami, którym przekazał, że "ma nadzieję na dobrą i nie mniej skuteczną współpracę w tych nowych warunkach": W tym czasie słuchający zaczęli tracić swoje aktywa. Według magazynu "Forbes", w 2022 r. ich liczba spadła ze 117 do 83 z powodu wojny, sankcji i osłabienia rubla. Łącznie stracili 263 mld dolarów, czyli średnio 27% swojego majątku.

Jednak hojne wydatki na zbrojenia pozwoliły się trochę odkuć. W latach 2023 i 2024 wzrost gospodarczy w Rosji wzrósł o ponad 4 proc. rocznie.  W 2024 r. ponad połowa rosyjskich miliarderów odgrywała jakąś rolę w zaopatrzeniu wojska lub czerpała korzyści z inwazji.

Nie licząc nawet tych, którzy nie są bezpośrednio zaangażowani, ale potrzebują pewnego rodzaju relacji z Kremlem. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą w Rosji, musi mieć relacje z rządem – powiedział Giacomo Tognini z zespołu Forbesa zajmującego się bogactwem w rozmowie z BBC.

Zachód nie pomógł oligarchom?

W tym roku na liście "Forbesa" znalazła się najwyższa w historii liczba miliarderów z Rosji – 140. Ich łączna wartość (580 mld dolarów) była tylko o 3 mld dolarów niższa od rekordowego poziomu odnotowanego w roku poprzedzającym inwazję. 

Pozwalając części tych lojalnych czerpać zyski, Putin konsekwentnie karał tych, którzy nie chcieli podporządkować się jego woli.

A sankcje nie pomagają? Brak sprzeciwu oligarchów bierze się z tego, że nie zubożeli (albo inaczej, zubożeli ci, którzy "chcieli" poprzez wystąpienie przeciwko Putinowi). Pozostali zarobili na przejmowaniu majątków zachodnich koncernów, które opuściły Rosję. - Stworzyło to nową „armię wpływowych i aktywnych lojalistów" – twierdzi Alexandra Prokopenko z Carnegie Russia Eurasia Center.

Zachód zrobił wszystko, co możliwe, aby rosyjscy miliarderzy zjednoczyli się wokół flagi – mówi Alexander Kolyandr z Centrum Analiz Polityki Europejskiej (CEPA). - Nie było absolutnie żadnego planu, pomysłu ani jasnej drogi, aby którykolwiek z nich mógł opuścić statek. Aktywa zostały objęte sankcjami, konta zamrożone, a majątek skonfiskowany. Wszystko to skutecznie pomogło Putinowi zmobilizować miliarderów, ich aktywa i pieniądze oraz wykorzystać je do wsparcia rosyjskiej gospodarki wojennej – powiedział BBC.

opr. aw

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (11)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Nawet jak na niewymagające, propagandowe standardy banksterka tekst żałosny.
platfusoptymista
Tekst na miarę Agaty Wojciechowskiej. Nie chodzi o żaden plan ucieczki, ale o bezpieczeństwo ich wywiezionych (wykradzionych) z Rosji forsy i inwestycji w takiej np. Anglii (patrz Roman Abramowicz).
trolley
Moglibyście Bankierek wypuścić wersję papierową portalu na jakimś mięciutkim i przyjemnym w dotyku papierze :) Wreszcie wasza propaganda by się do czegoś konkretnego przydała hehe.
mesten
A u was w ruslandzie to tylko prawda i szczera prawda. Chłopie nie ośmieszaj się na tym forum.
darius19
widze ze juz jest farmer Putlera trolley
darius19
nie ma przymusu publikowac na .pl Ale wtedy nie bedzie dniowki od cara
dasbot
Mimo nielimitowanego dostępu do internetu (jeszcze), wielu nadal nie rozumie, że życie obywatela kontroluje albo państwo (np. Chiny, Rosja, Iran) albo oligarchia (np. USA, UE, Kanada). Nie ma trzeciej drogi, choć wielu u nas dało się na to nabrać. Małoczapeczkowi rosyjskojęzyczni pohulali sobie troszeczkę w latach 90-tych pod parasolem Mimo nielimitowanego dostępu do internetu (jeszcze), wielu nadal nie rozumie, że życie obywatela kontroluje albo państwo (np. Chiny, Rosja, Iran) albo oligarchia (np. USA, UE, Kanada). Nie ma trzeciej drogi, choć wielu u nas dało się na to nabrać. Małoczapeczkowi rosyjskojęzyczni pohulali sobie troszeczkę w latach 90-tych pod parasolem ochronnym pijanego Jelcyna, ale później państwo wzięło ich za twarz, niektórych odstrzeliło, niektórych uwięziło i wypuściło, aby na emigracji mogli wylewać swoje żale. I generalnie przepędziło obcych agentów, aby zaznaczyć swą suwerenność. Gawiedź dalej tego nie kuma, wierzy w tzw. demokrację, jednocześnie pojęcia nie mając, kto w niej wszystko kontroluje przy pomocy instrumentów i procedur, które są jawne i publicznie dostępne (np. system d'Hondta). Będą kłapać dalej i wylewać żale, podczas gdy karawana życia będzie jechać dalej. Niech kłapią, bo życie wielokrotnie pokazało, że najgłośniej krzyczący jednocześnie nie mają nic do zaoferowania............Clown world.
mba_tomy odpowiada dasbot
To w Rosji nie ma oligarchii? I tam obywatela kontroluje państwo? Państwo czyli kto? Czyli Putin, człowiek, który będzie rządził do swej śmierci, albo i dłużej. Pozbył się wszystkich przeciwników, pozbył i pozbywa się oligarchów. Pozbywa się samodzielnego myślenia swych obywateli. Kontroluje wszystkie dziedziny życia, pracy, hobby To w Rosji nie ma oligarchii? I tam obywatela kontroluje państwo? Państwo czyli kto? Czyli Putin, człowiek, który będzie rządził do swej śmierci, albo i dłużej. Pozbył się wszystkich przeciwników, pozbył i pozbywa się oligarchów. Pozbywa się samodzielnego myślenia swych obywateli. Kontroluje wszystkie dziedziny życia, pracy, hobby i czasu wolnego Rosjan. Za nieprzychylny wpis w Internecie można otrzymać wyrok więzienia. Człowiek, który nie ma żadnych przeciwników politycznych, bo kto przeciw niemu, ten wróg. Godny następca Stalina. Taki ideał... czy to możliwe? Tylko dla Rosjan.

W normalnym świecie każdy ma inne pragnienia, inne cele. Dlatego są różne partie, różne poglądy. Są kłótnie polityczne, wybory i zmiany władz. Każdy jest inny. W Rosji mówi się o niezależności i wolności, ale tylko takiej, na jaką pozwoli Putin. Można już używać wyraz wojna?

d'Hondta. Proszę poczytać co to jest i kiedy było stosowane, i w jakim celu?

System krajów europejskich, USA, Kanady nie jest idealny. Cały czas się zmienia i rozwija. Czasem w złym kierunku, czasem w dobrym, ale zawsze jest wybór. Za poglądy nikt nie zostanie ukarany. Możesz głosić co chcesz, o ile nie łamiesz prawa. W Rosji jest tylko jeden pogląd -- podgląd wodza. Tam nic nie można zmienić bez zgody wodza.
platfusoptymista odpowiada darius19
Widzę, że już sobie golnąłeś ukraińskiego samogonu.
platfusoptymista odpowiada darius19
przymusu upijania się ukraińskim samogonem też nie ma, a mimo to Darius19 nie może się bez niego obejść.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki