W ubiegłym roku Wielton dokonał kilku dużych zakupów na zachodzie, przez co stał się jednym z największych producentów naczep w Europie. Teraz wystartował kolejny ważny dla spółki projekt - centrum badawczo-rozwojowe.
Rok 2016 to dla Wieltonu nie tylko okres "trawienia" niedawnych pokaźnych zakupów, ale także inwestycji w innowacje. W Wieluniu otwarto centrum badawczo-rozwojowe, które ma dodatkowo napędzić rozwój spółki, a także pomóc młodym naukowcom w zdobyciu doświadczenia. O centrum w rozmowie z Bankier.pl opowiada prezes Wieltonu, Mariusz Golec.
Adam Torchała, Bankier.pl: Wielton otworzył Centrum Badawczo-Rozwojowe. Co to oznacza dla spółki?
Mariusz Golec, prezes Wielton SA:To dla nas kolejna rewolucja technologiczna. Dziś Wielton to firma myśląca nie tylko kategoriami produkcyjnymi, czyli kupujmy nowoczesne maszyny, ale także kategoriami perspektywicznymi rozwoju poprzez innowacje, czyli inwestujemy w badania, w infrastrukturę naukowo-badawczą, a przez to inwestujemy w rozwój. To sposób, żeby osiągnąć sukces.
Co konkretnie będą Państwo badali w centrum?
W Centrum będą odbywały się badania wytrzymałościowe całej naczepy. Naczepa będzie wjeżdżała na stanowisko, gdzie zostanie poddana takim przeciążeniom, jakie panują na drodze podczas normalnej eksploatacji. Bez centrum, pełne badania w tej materii trwają od trzech do pięciu lat. Nasze stanowisko pozwoli skrócić ten czas do dwóch miesięcy.
Wszystko to sprawia, że możemy szybciej wprowadzić produkt na rynek. Poprawia się także jakość i wytrzymałość produktu. W dłuższej perspektywie spadają nam koszty serwisowania sprzedanych naczep.
Konkurencja ma podobne centra?
To bardzo innowacyjny i unikatowy projekt. W Europie jest tylko jedno w miarę podobne centrum, znajduje się ono w Niemczech. W Polsce jesteśmy absolutnymi prekursorami. Wieluńskie centrum będzie obsługiwało także nasze spółki zagraniczne we Francji czy Włoszech.
Jak wygląda projekt od strony finansowej?
Inwestycja pochłonęła niemal 22 mln zł, dofinansowanie z funduszy unijnych sięgnęło jednak ok. 9,5 mln zł. Wybudowaliśmy obiekty prototypowni i stanowisko badawcze, które jest sercem naszego centrum.
To jednak nie koniec. Jest szansa, że kolejne dofinansowania spłyną w ramach projektów, które zamierzamy w centrum prowadzić. W najbliższej perspektywie pięcioletniej są środki, po które można spokojnie sięgać.
Ile osób znajdzie pracę w centrum?
W naszym centrum pracuje obecnie 40 osób, są to polscy inżynierowie, projektanci i technicy. Mamy także zamiejscowe biuro projektowe w Technoparku w Gliwicach. To kręgosłup innowacji mający zapewnić nam rozwój i zakładamy, że w przyszłości zatrudnienie w ramach centrum będzie szło w górę.
Centrum badawcze daje możliwość studentom, doktorantom i pracownikom naukowym wprowadzania efektów swoich badań w życie. Chcemy, aby centrum stało się swego rodzaju platformą współpracy pomiędzy Wieltonem a uczelniami. W tym roku np. otwieramy razem z Politechniką Śląską specjalność dedykowaną konstruowaniu naczep („Projektowanie mechatronicznych układów mobilnych”) na kierunku mechatronika. Młodzi studenci, przyszli konstruktorzy i projektanci będą mogli w naszym centrum w praktyce zbadać działanie naczep.






















































