REKLAMA

Wall Street: wzrostów dzień piąty

2018-02-15 22:05
publikacja
2018-02-15 22:05

Nowojorskie giełdy zakończyły na plusie piątą sesję z rzędu. Wall Street kontynuuje odbicie po tąpnięciu z początku miesiąca. W górę szły także rynkowe stopy procentowe - uważane za główny zapalnik lutowej korekty.

Wall Street: wzrostów dzień piąty
Wall Street: wzrostów dzień piąty
fot. Brendan McDermid / / Reuters

Optymiści powiedzą, że strategia "kupowania dołka" (znana oryginalnie jako BTFD) jeszcze nie umarła. Pesymiści odpowiedzą, że jeszcze zobaczymy... Tak czy inaczej Dow Jones i spółka zakończyli piątą z rzędu sesję ponad kreską. I to dość wyraźnie.

DJIA zyskał 1,23% i powrócił na pułap przeszło 25 000 punktów. S&P500 po zwyżce o 1,21% zakończył czwartek na poziomie 2 731,20 pkt. - a więc już tylko 5% poniżej styczniowego rekordu wszech czasów.

Reklama

Znów chętnie kupowano akcje spod szyldu FANG (Facebook, Amazon, Netflix, Alphabet), dzięki czemu Nasdaq wzrósł o 1,58%. Nasdaqowi pomagały też drożejące o 3,4% akcje Apple Inc. po tym, jak udział w najbardziej wartościowej spółce świata zwiększył Warren Buffett.

Tymczasem dane nadchodzące z amerykańskiej gospodarki znów nie rozpieszczały inwestorów. Rynek zignorował kiepski raport z przemysłu, gdzie w styczniu produkcja przemysłowa spadła o 0,1% mdm, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 0,2%. Potężnie w dół zrewidowano też dane za grudzień: z 0,9% mdm na 0,4% mdm. Dzień wcześniej akcje drożały mimo wyższej inflacji CPI i fatalnego raportu o sprzedaży detalicznej.

Co więcej, Wall Street kompletnie zignorowało sytuację na rynku obligacji, która jeszcze dwa tygodnie temu najprawdopodobniej zainicjowała gwałtowną wyprzedaż akcji. W czwartek rentowność amerykańskich obligacji 2-letnich ustanowiła blisko 10-letnie maksimum (2,21%), a dochodowość 10-latek poprawiła 4-letni szczyt (2,94%). Rosnące rynkowe stopy procentowe przy niemal rekordowo wysokich wycenach akcji w relacji do zysków spółek były najczęściej podawanym wyjaśnieniem lutowej korekty.

Za to wzrost cen akcji wyjaśnia się rosnącymi oczekiwaniami względem wyników spółek. Optymizmu nabierają zarówno inwestorzy jak i analitycy. Według danych Reutersa ci ostatni szacują, że zyski przypadające na indeks S&P500 w 2018 roku zwiększą się o blisko 19%. Przez ostatnie 12 miesięcy S&P500 wzrósł o 16%.

Krzysztof Kolany

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
ajwaj
ALE za to ( dla równowagi ) - CNN & Co -30% ogladalnosci :)

szybko poszla Pajeczyna Ajencji Prawdy (objawionej - Matrixa)

http://www.breitbart.com/big-journalism/2018/02/15/nolte-hate-fatigue-cnn-viewership-collapses-30/
ajwaj
Skrót PAP - jest zapewne, byc moze, przypuszczalnie przypadkowy :)
open_mind
Światowe giełdy zapi@rdalają niczym pijany kierowca na serpentynie drogowej, a nam pozostaje obserwować kiedy się rozpi@rdoli.
skaurus
A c/z Amazona to 237, bo kto bogatemu zabroni?
open_mind
Oczywistym jest że wchodzimy w nowy system monetarny świata. Ciekawi mnie tylko co oni zrobią z tym całym obecnym śmietnikiem finansowym (dług). Bo przecież nie można tego śmiecia przenieść do nowego systemu. Oraz jak się przepoczwarzy FED i EBC. Banksterzy o tym wiedzą a ty ?
liczygrosz
Kto powiedział, że nie można... jak się chce to się wszystko może...
lelo1949
Ciągły druk kasy ,prędzej czy póżniej doprowadzi do światowego krachu a potem co? wojna? amerykanie wbrew pozorom rozumem nie grzeszą,śmiem stwierdzić nawet ,że są narodem mało skomplikowanym ,delikatnie mówiąc

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki