Nowojorskie giełdy zakończyły na plusie piątą sesję z rzędu. Wall Street kontynuuje odbicie po tąpnięciu z początku miesiąca. W górę szły także rynkowe stopy procentowe - uważane za główny zapalnik lutowej korekty.


Optymiści powiedzą, że strategia "kupowania dołka" (znana oryginalnie jako BTFD) jeszcze nie umarła. Pesymiści odpowiedzą, że jeszcze zobaczymy... Tak czy inaczej Dow Jones i spółka zakończyli piątą z rzędu sesję ponad kreską. I to dość wyraźnie.
DJIA zyskał 1,23% i powrócił na pułap przeszło 25 000 punktów. S&P500 po zwyżce o 1,21% zakończył czwartek na poziomie 2 731,20 pkt. - a więc już tylko 5% poniżej styczniowego rekordu wszech czasów.
ReklamaZobacz także
Znów chętnie kupowano akcje spod szyldu FANG (Facebook, Amazon, Netflix, Alphabet), dzięki czemu Nasdaq wzrósł o 1,58%. Nasdaqowi pomagały też drożejące o 3,4% akcje Apple Inc. po tym, jak udział w najbardziej wartościowej spółce świata zwiększył Warren Buffett.
Tymczasem dane nadchodzące z amerykańskiej gospodarki znów nie rozpieszczały inwestorów. Rynek zignorował kiepski raport z przemysłu, gdzie w styczniu produkcja przemysłowa spadła o 0,1% mdm, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 0,2%. Potężnie w dół zrewidowano też dane za grudzień: z 0,9% mdm na 0,4% mdm. Dzień wcześniej akcje drożały mimo wyższej inflacji CPI i fatalnego raportu o sprzedaży detalicznej.
Co więcej, Wall Street kompletnie zignorowało sytuację na rynku obligacji, która jeszcze dwa tygodnie temu najprawdopodobniej zainicjowała gwałtowną wyprzedaż akcji. W czwartek rentowność amerykańskich obligacji 2-letnich ustanowiła blisko 10-letnie maksimum (2,21%), a dochodowość 10-latek poprawiła 4-letni szczyt (2,94%). Rosnące rynkowe stopy procentowe przy niemal rekordowo wysokich wycenach akcji w relacji do zysków spółek były najczęściej podawanym wyjaśnieniem lutowej korekty.
Za to wzrost cen akcji wyjaśnia się rosnącymi oczekiwaniami względem wyników spółek. Optymizmu nabierają zarówno inwestorzy jak i analitycy. Według danych Reutersa ci ostatni szacują, że zyski przypadające na indeks S&P500 w 2018 roku zwiększą się o blisko 19%. Przez ostatnie 12 miesięcy S&P500 wzrósł o 16%.
Krzysztof Kolany




























































