Rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec potwierdził we wtorek, że strona ukraińska wywiązuje się z ustaleń o zawieszeniu broni na wyznaczonych obszarach okupowanego przez Rosję miasta Ołeszki w obwodzie chersońskim.


„Ołeszki: rozpoczęło się zawieszenie broni, strona ukraińska wywiązuje się z ustaleń. Dziś o godz. 3.00 czasu kijowskiego i 4.00 czasu moskiewskiego (godz. 2 w Polsce) na wyznaczonych obszarach związanych z prowadzeniem misji humanitarnej wprowadzono zawieszenie broni” – napisał Łubinec w komunikatorze Telegram.
Wyjaśnił, że misja humanitarna to wynik działań prowadzonych przez stronę ukraińską wspólnie z rzeczniczką praw człowieka Federacji Rosyjskiej, Janą Łantratową oraz za pośrednictwem i przy koordynacji pierwszej damy USA Melanii Trump.
„Strony przestrzegają ustaleń, które osiągnęliśmy z rosyjską rzeczniczką praw człowieka Janą Łantratową jako szefowie zespołów negocjacyjnych” – podkreślił Łubinec.
„Będę nadal informował opinię publiczną o rozwoju sytuacji mając na uwadze przede wszystkim bezpieczeństwo ludności cywilnej w Ołeszkach oraz realizację przyjętych ustaleń” – dodał.
W piątek Biały Dom poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się tymczasowo wstrzymać od 29 października walki w Ołeszkach, by umożliwić dostarczenie tam pomocy humanitarnej i przygotować ewakuację ludności cywilnej. Biały Dom dodał, że doprowadziła do tego pierwsza dama USA Melania Trump.

Według władz w Kijowie sytuacja ludzi, którzy pozostali w Ołeszkach, jest dramatyczna. Biały Dom potwierdził, że w mieście bez dostępu do żywności i wody pitnej przebywa około 2 tys. osób, w tym 50 dzieci. Ołeszki zostały zalane po zniszczeniu pobliskiej tamy w Nowej Kachowce.
Ołeszki leżą około 4 km od Chersonia na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według doniesień drogi prowadzące do miasta są zaminowane i stale operują tam rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie Ołeszek.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ piu/



























































