Tygodniowy komentarz Rynku Walutowego
RYNEK WALUTOWY
Miniony tydzień odznaczał się dość sporymi wahaniami kursów walut na rynkach międzynarodowych. W przypadku kursu złotego (wykres dzienny) główną przyczyną tak sporych zmian kursu było zamieszanie spowodowane kryzysem finansowym w Turcji. W kraju tym uwolniono kurs waluty, decydując się na rynkową jej wycenę. Rynek nie czekał długo i korzystając z okazji zdeprecjonował lirę (waluta Turcji) o ponad 40% w kilka dni. Z uwagi na fakt, że Polska podobnie jak Turcja jest zaliczana przez największe zachodnie banki inwestycyjne oraz firmy ratingowe do tej samej grupy państw emerning markets (kraje rozwijające się), to wielu inwestorom zagranicznym mogły puścić nerwy i mogli oni zdecydować się na sprzedaż znacznej ilości polskiej waluty. Zapanował dwudniowy strach (środa i czwartek, a raczej środa i połowa czwartku) przed możliwością podobnego osłabienia złotówki w nadchodzącej przyszłości. Dodatkowo inwestorzy, którzy ponieśli straty w Turcji mogli zainkasować zysk osiągnięty w Polsce, by w ten sposób poprawić obraz inwestycji w rozwijających się krajach naszego regionu. Ale tak jak już wspomniałem strach ten trwał zaledwie półtora dnia. W czwartek po południu złotówka zaczęła odzyskiwać siły. Tak więc na razie nie otrzymaliśmy w pełni potwierdzenia zakończenia trendu umacniania się złotówki, zapoczątkowanego w październiku 2000 roku. Niemniej jednak pierwsze symptomy odwrócenia tego trendu już się pojawiają. Najbezpieczniej wobec tego jest teraz przebywać poza rynkiem, szczególnie jeśli chcemy grać na rynku futures. Osoby wybierające się niedługo za granicę powinny moim zdaniem już teraz zaopatrzyć się w waluty obce. Być może za parę dni mogłoby być taniej w kantorach, ale nie sądzę, aby taki ewentualny spadek kursu dolara czy marki był znaczący. Zdecydowanie dużo większe jest prawdopodobieństwo wzrostu kursu walut obcych. Podobnie importerzy, którzy w przyszłości będą musieli zapłacić za towar z zagranicy powinni już teraz zabezpieczyć się przed ryzykiem wzrostu kursu walut. Najlepszym rozwiązaniem w chwili obecnej jest moim zdaniem kupno opcji kupna na waluty. W ten sposób nie odcinamy sobie możliwości zwiększenia zysku w przypadku dalszego spadku kursów walut, przy jednoczesnym zabezpieczeniu maksymalnej straty na poziomie 1-1,5% powyżej obecnego kursu walut (w zależności od ceny takiej opcji sprzedawanej nam przez bank). Tak więc trzeba pójść do swojego banku i kupić opcję kupna z terminem wygasania odpowiadającym terminowi płatności za towar. W ten sposób zamrażamy jedynie 1-1,5% wartości płatności, i możemy cały czas dysponować całą prawie kwota na bieżące potrzeby rozliczeniowe.
Zobaczmy jak prezentują się obydwie waluty wchodzące w skład mojego koszyka. Zacznijmy od kursu EUR/PLN. Na wykresie tygodniowym widzimy wyraźnie, iż po przebiciu się w dół przez linie wsparcia na poziomie 3,8100 złotego kurs euro ma teraz kłopoty z powrotem ponad ten poziom. Po raz trzeci już (licząc tygodniami) nastąpiło odbicie w dół od tej linii oporu. Nawet czwartkowe zdecydowane odbicie w górę na fali strachu wywołanego zamieszaniem w Turcji nie zdołało przekroczyć wspomnianego poziomu 3,8100 złotego. Naruszony został jednak kanał spadkowy, co widać na wykresie dziennym. Tak więc pojawił się symptom możliwości odwrócenia trendu. Lepiej pozostawać poza takim rynkiem i pozamykać spekulacyjne pozycje w kontraktach futures.
Spójrzmy teraz na kurs USD/PLN. Tak jak w przypadku euro poziomem oporu jest 3,8100, tak w przypadku dolara jest to 4,1700 złotego. Na wykresie dziennym widać, że w czwartek (podobnie jak na rynku EUR/PLN) kurs dolara doszedł właśnie do tego poziomu, by pod koniec dnia spaść niżej. W piątek tendencja ta była kontynuowana. Jeśli w najbliższych dniach nastąpiłaby kolejna próba przerwania tego oporu, to kolejnym punktem przystankowym może być poziom 4,2500, co przedstawia wykres tygodniowy. Na razie podobnie jak w przypadku euro lepiej pozostawać poza takim rynkiem. Zobaczymy jak zareagują uczestnicy Foreksu po środowym wystąpieniu Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli stopy procentowe zostaną znacząco (2 pkt procentowe) obniżone, to może nastąpić dość gwałtowna reakcja wyprzedaży naszej waluty. Obniżka mniejsza powinna spowodować utrzymanie obecnego poziomu kursu złotego.
ReklamaZobacz także
Bardzo ważne jest obserwowanie w chwili obecnej najważniejszego rynku walutowego, jakim jest rynek EUR/USD. Jak na razie kurs waluty europejskiej spada wewnątrz kanału trendowego (patrz wykres dzienny), korygując w ten sposób wcześniejszą silną falę wzrostu zapoczątkowaną w grudniu 2000 roku (patrz wykres tygodniowy). Odnoszę wrażenie, że na wykresie tygodniowym buduje się formacja odwróconej RGR (głowa i ramiona), która jest oznaką odwrócenia wielomiesięcznego trendu spadku kursu euro. Na razie lepiej pozostawać poza takim rynkiem, gdyż spadek kursu euro może się przedłużyć nawet do poziomu 0,8850 dolara. Linia trendu spadkowego szybko i obecnie znajduje się na poziomie 0,9250-0,9270. A więc ta linia może zostać pokonana jednym dziennym skokiem. Warto zachować cierpliwość.
Ostatnim rynkiem, na który radziłbym zwrócić uwagę jest rynek USD/JPY. Jest to chyba najbardziej techniczny z rynków walutowych jakie znam. Techniczny, czyli taki na którym bardzo ładnie układają się linię na wykresach analizy technicznej. Po silnej fali spadku kursu jena zapoczątkowanej w listopadzie 2000 roku (patrz wykres tygodniowy), obecnie buduje się formacja chorągiewki, będąca symptomem kontynuacji zapoczątkowanego w listopadzie trendu (patrz wykres dzienny). W czwartek nastąpiła nieudana próba testowania padającej niebieskiej linii trendu. Po takiej nieudanej próbie, kurs dolara stracił trochę w piątek na wartości. Tak więc i ten rynek stoi w przededniu wyjaśnienia sytuacji. Nadchodzące dni mogą odznaczać się małymi wahaniami kursów na wszystkich tych rykach. Jednak wystarczy aby poprzerywane zostały bariery, o których wspominałem, by doszło do gwałtownych zmian poziomów cenowych. W takich dniach warto być po dobrej stronie rynku, czego wszystkim życzę.
Jacek Maliszewski

























































