Trump i Powell rozmawiali o ujemnych stopach

2019-11-18 22:45
publikacja
2019-11-18 22:45

Poniedziałek przyniósł kolejne rekordy na Wall Street, choć główne giełdowe indeksy zakończyły dzień z niewielkimi tylko wzrostami. Wiadomością dnia było spotkanie prezydenta Trumpa z przewodniczącym Rezerwy Federalnej Jeromem Powellem.

/ BACKGRID UK

- Z zaproszenia prezydenta przewodniczący Powell spotkał się w poniedziałek rano z Prezydentem oraz Sekretarzem Skarbu w Białym Domu, aby przedyskutować stan gospodarki, wzrostu, zatrudnienia i inflacji – tyle oficjalne stanowisko banku centralnego Stanów Zjednoczonych. Bardziej konkretny był sam gospodarz tego spotkania.

- Właśnie skończyłem bardzo dobre i serdeczne spotkanie w Białym Domu z Jayem Powellem z Rezerwy Federalnej. Wszystko zostało przedyskutowane, włączając w to stopy procentowe, ujemne stopy, niską inflację, łagodzenie, siłę dolara i jej przełożenie na przemysł, handel z Chinami, UE i innymi, etc. – napisał na Twitterze prezydent USA Donald Trump.

/ Bankier.pl

Fed był bardziej wstrzemięźliwy w ocenie tego spotkania i w komunikacie wyraźnie zaznaczył, że wypowiedzi przewodniczącego Powella w rozmowie z prezydentem były zbieżne z tezami wystąpienia wygłoszonym w ubiegłym tygodniu przed Kongresem. A tam przewodniczący Powell powiedział, że „ujemne stopy z pewnością nie byłyby odpowiednie w obecnym otoczeniu”.

Rynek jednak „wie swoje” i świetnie czyta między wierszami. Jeśli szef Fedu zostaje w trybie doraźnym wezwany przed oblicze prezydenta, to przecież nie po to, aby powtórzyć mu bajki, którymi raczył kongresmenów. To sygnał, że prezydent Trump mocno naciska na zejście ze stopami procentowymi do zera lub nawet poniżej. I to szybko, bo wybory prezydenckie w USA już za niespełna 12 miesięcy.

Informacja o spotkaniu Trumpa, Mnuchina i Powella w bardzo umiarkowany osłabiła dolara i wsparła notowania złota wyrażone w USD. Ale już rynek akcji reagował dość niemrawo. Pomimo początkowych spadków trzy główne nowojorskie indeksy zdołały zakończyć dzień na plusie i z nowymi rekordami wszech czasów. Niemniej jednak skala zwyżki byłą symboliczna. Dow Jones zyskał 0,11% i umocnił się powyżej 28 000 punktów. S&P500 urósł o 0,05%, a Nasdaq o 0,11%.

Giełdowego optymizmu nie zmąciły nawet doniesienia z Pekinu. Stacja CNBC podała, powołując się na źródła zbliżone do chińskiej administracji, że w Pekinie panują pesymistyczne nastroje odnośnie możliwości podpisania umowy handlowej z USA.

Wicepremier Chin Liu He, główny chiński negocjator, rozmawiał w sobotę z sekretarzem skarbu USA Stevenem Mnuchinem i przedstawicielem handlowym Robertem Lighthizerem - poinformowało chińskie Ministerstwo Handlu. Negocjatorzy z obu stron „pozostają w stałym kontakcie”, ale umocy handlowej jak nie było, tak wciąż nie ma.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
liczygrosz
Amerykańska gospodarka i giełdy to pierwsze w historii ludzkości perpetum mobile. Napędzane są niczym.
johny_kielbasiany
To chyba czas na odwrot dolara cos za dlugo jest wysoko
piano350
Jak sobie kompletnie "obetną stopy" to daleko nie zajdą. No chyba, że Elon Musk im sprawi napędzany elektrycznie wózek inwalidzki.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki