REKLAMA

Toruński sąd o kredycie frankowym – „nie stanowi umowy kredytu”

Michał Kisiel2016-10-20 09:20analityk Bankier.pl
publikacja
2016-10-20 09:20

W trafiających na sądowe wokandy sprawach dotyczących kredytów opartych na franku szwajcarskim najczęściej poruszanym wątkiem jest niedozwolony charakter klauzul waloryzacyjnych. W niektórych przypadkach sądy podważają jednak samą konstrukcję zobowiązania wiążącego kredytobiorcę z bankiem. Przykładem może być wyrok wydany w lipcu 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Toruniu.

Sprawa kredytu denominowanego we franku szwajcarskim trafiła do toruńskiego sądu, gdy bank zażądał wydania nakazu zapłaty w ramach czynności związanych z odzyskiwaniem niespłaconego zadłużenia. Pozwana zaciągnęła w 2011 r. kredyt, a następnie, w późniejszym okresie, zaprzestała jego spłaty. Kredytodawca wypowiedział umowę i zażądał spłaty ponad 40 tys. franków.

Toruński sąd - kredyt frankowy nie ma wszystkich cech kredytu / fot. Marek Piekara / FORUM

Kredytobiorca wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty. Klientka zarzuciła bankowi, że żądanie nie było odpowiednio udowodnione (zaprezentowano wyciąg z ksiąg banku) oraz nieważność umowy wynikającą z zawarcia w dokumencie klauzul niedozwolonych. W sprawie przewinął się wątek statusu dokumentów banku po uznaniu niekonstytucyjnego charakteru BTE. Szczególnie interesujący jest jednak w tym przypadku drugi z wątków – doprowadził on do oddalenia powództwa banku.

Umowa pod lupą sądu

„Za uzasadnione uznać należy zarzuty pozwanej dotyczące nieważności umowy w związku z zawartymi w niej niedozwolonymi klauzulami umownymi” – orzekł toruński sąd po analizie treści kwestionowanego dokumentu. Konstrukcja umowy „kredytu w walutach wymienialnych” przewidywała uruchomienie kredytu w złotych, po przeliczeniu kwoty według kursu kupna i spłatę również w złotych po przeliczeniu należności według kursu sprzedaży.

„W pierwszej kolejności wskazać należy, iż tak skonstruowana umowa nie stanowi umowy kredytu, zawiera bowiem liczne odstępstwa od definicji legalnej zawartej w prawie bankowym. Do wskazanych essentialia negoti umowy kredytu bankowego należy bowiem określenie kwoty kredytu i waluty kredytu, określenie oprocentowania i zasad jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji. Zobowiązanie kredytobiorcy polega na spłacie wykorzystanej części kredytu wraz z odsetkami i zapłaty umówionej prowizji. W omawianej sprawie wartość kredytu wyrażona została we franku szwajcarskim, natomiast wypłata kredytu i ustalenie wysokości raty odnosiło się do złotych polskich. W tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe zawsze będzie to inna kwota (należy pamiętać, iż kredyt uruchomiono w złotych, a nie we franku szwajcarskim). Cecha ta stanowi znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej” – wskazał sąd w uzasadnieniu orzeczenia.

Wskazane odejście od ram prawnych regulujących funkcjonowanie umowy kredytu było wynikiem, jak wskazał sąd, zastosowania klauzuli waloryzacyjnej. Klauzula ta z kolei „wprowadza szereg problemów”, wśród których wymieniono m.in. przełamanie zasady określoności świadczenia czy możliwość naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych. Odnosząc się do stosowania odmiennych kursów do wypłaty i spłaty zobowiązania, sąd zauważył, że „już tylko takie zastrzeżenie zawarte w umowie stanowi rodzaj ukrytej prowizji banku. Kredytobiorca zaciągając i spłacając kredyt nawet tego samego dnia i przy niezmienionym kursie waluty zobowiązany byłby do spłaty wyższej kwoty aniżeli pożyczył”.

Klauzula waloryzacyjna niedozwolonym postanowieniem umownym

W dalszej części wywodu, podobnie jak w wielu innych sprawach dotyczących kredytów frankowych, sąd skoncentrował się na ustaleniu, czy klauzula waloryzacyjna ma cechy, które pozwalają ją uznać za abuzywną. Na tak postawione pytanie odpowiedział twierdząco. „Wobec zawarcia w umowie klauzul niedozwolonych (a w konsekwencji uznania ich za niewiążących dla stron umowy) na powodzie ciążył obowiązek wykazania wysokości ewentualnego zadłużenia” – wskazał sąd.

Bank wywiązał się z tej powinności i dostarczył dokumenty prezentujące historię spłaty zobowiązania i jego szczegółowy harmonogram. „Warto jednak pamiętać, iż w omawianej sprawie kredyt udzielony pozwanej uruchamiany był w PLN i w tej walucie pozwana spłacała od listopada 2005 roku raty. Mechanizm przeliczenia waluty na złoty oparty był o niedozwolone klauzule umowne. W tej sytuacji nie jest możliwa prawidłowa ocena, czy uiszczone raty nie „nadpłacały” zobowiązania pozwanej i czy były ustalane prawidłowo. Zgodzić się zatem należy ze stanowiskiem pozwanej, iż złożone do akt dokumenty nie udowadniają roszczenia zarówno co do zasady, jak i wysokości. W oparciu o przedłożone dokumenty Sąd nie jest bowiem w stanie stwierdzić, czy pozwana spłaciła swoje roszczenie, a jeśli nie, to w jakiej wysokości zadłużenie ją obciąża” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Ten wniosek doprowadził sąd do sformułowania wyroku, w którym oddalił powództwo banku i zasądził od niego zwrot kosztów postępowania.

Pełna treść uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu, sygn. I C 916/16

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (210)

dodaj komentarz
~Kancelaria
Osoby zainteresowane bezpłatną konsultacją prawną dotyczącą niedozwolonych klauzul umownych zawartych w umowach kredytów we CHF, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią GLOBAL z siedzibą we Wrocławiu – www.kancelaria-global.pl
~PartiaNiewidzialnych
To mi powoli zaczyna przypominać ten dowcip o sadyście i masochiście. Kończy się tak:
"Chodź idziemy do stodoły....
Weszli, a sadysta z masochisty ściąga spodnie...
Masochista uradowany ściąga, a sadysta złapał go za ..., wkręcił do imadła i wyciągnął nóż.
Masochista pyta: Chyba mi go nie odetniesz.
To mi powoli zaczyna przypominać ten dowcip o sadyście i masochiście. Kończy się tak:
"Chodź idziemy do stodoły....
Weszli, a sadysta z masochisty ściąga spodnie...
Masochista uradowany ściąga, a sadysta złapał go za ..., wkręcił do imadła i wyciągnął nóż.
Masochista pyta: Chyba mi go nie odetniesz...?
NIE!! JAK PODPALĘ STODOŁĘ, TO SAM SOBIE GO ODETNIESZ!"

Frankowicze właśnie podpalają stodołę. Zaczyna się jarzyć.
~rudy_g
Trochę głupie to porównanie. Co w takim razie "bank masochista" ma sobie odciąć?
~Daro
A ja wziąłem w 2010 kredyt w dolarach po 2,60 a dzisiaj spłacam po 4 zł. Wszystko na tych samych zasadach i chociaż nie był to wtedy mBank to dzisiaj jest. W przeciwieństwie do frsnkowiczow od listopada zeszłego roku miałem już trzy podwyżki oprocentowania. Jedno z ubezpieczeń jest od utraty pracy i wynosi 200 zł miesięcznie.A ja wziąłem w 2010 kredyt w dolarach po 2,60 a dzisiaj spłacam po 4 zł. Wszystko na tych samych zasadach i chociaż nie był to wtedy mBank to dzisiaj jest. W przeciwieństwie do frsnkowiczow od listopada zeszłego roku miałem już trzy podwyżki oprocentowania. Jedno z ubezpieczeń jest od utraty pracy i wynosi 200 zł miesięcznie. Poinformowałem bank ze przeszedłem na emeryturę a oni na to ze nadal trzeba je płacić bo wtedy skorzystałem z takiej promocji a jeśli dziś zrezygnuje z tego ubezpieczenia to przejdę na oprocentowanie bez promocji i będę musiał płacić 600 zł więcej na miesiąc. Spłacam prawie siedem lat a obecnie mam 100 tysięcy więcej niż wziąłem. Z roku na rok się oddalam od tego co wziąłem bo chociaż cena waluty stoi to wzrasta oprocentowanie. Ci ludzie nie nażrą się nigdy. To jest mafia głęboko powiązana z politykami i są nie do ruszenia. Co tydzień przybywa nam nowy milioner bankster!!!!
~Gnida
Franksterzy czemu nie pamiętacie co sami wypisywaliście 10 lat temu? Czemu nie przyznacie że to Wy a nie banki chcieliście kredytu CHF? Przypomnieć wam ?

http://www.money.pl/forum/pozwolcie-polakom-decydowac-jaki-chca-kredyt-t136860.html
37 stron żali że utrudniają Wam dostęp do kredytu CHF

Wstyd i dziecinada!
Franksterzy czemu nie pamiętacie co sami wypisywaliście 10 lat temu? Czemu nie przyznacie że to Wy a nie banki chcieliście kredytu CHF? Przypomnieć wam ?

http://www.money.pl/forum/pozwolcie-polakom-decydowac-jaki-chca-kredyt-t136860.html
37 stron żali że utrudniają Wam dostęp do kredytu CHF

Wstyd i dziecinada!!!!

Przykładowe komentarze:

weska / 81.210.63.* / 2006-06-07 10:05
Ja chce mieć prawo do podjęcia decyzji w jakiej walucie chce kredyt!!Nikt nie ma prawa w to ingerować. To moje pieniądze a nie państwa!

aniagran / 62.29.133.* / 2006-06-20 15:53
Wszyscy maja rację. Żyjemy w demokratycznym Państwie, i to jest mój własny zasrany interes w jakiej walucie chce wziąśc kredyt. To moje ryzyko, moja decyzja, mój wybór.

Ursan / 192.85.50.* / 2006-06-20 15:06
Najbardziej oburzający jest argument, że kursy walut (np. CHF) zachodnich oraz ich stopy procentowe moga wzrosnąć.

ugeniusz Siedlecki / 85.221.150.* / 2006-06-20 00:13
Pracuje. Zarabiam. Kredyt w zlotowkach nie jest kozystny bo drozej i nie stac. Duzo ludzi ma ten sam problem. Protestuje. Kto nie ryzykuje nie pije szampana.

slawiaz / 62.21.72.* / 2006-06-19 00:01
Wara od wolnych kredytów .Grupka banków które nie mają w swojej ofercie kredytów walutowych ,za to mają silne wpływy w tzw. nadzorze bankowym usiłuję za kientów decydować co jest dla nich dobre. Przecież to komuna bis !!!!

Marqs / 83.8.113.* / 2006-06-18 08:18
Podobno to wolny kraj, nie życzę sobie aby ktoś decydował za mnie o ryzyku jakie podejmuje. Tu nie chodzi i interes klienta a o interes banków.

szycha / 83.23.242.* / 2006-06-15 14:28
Przyłączam się do protestu. Niech Klient decyduje co dla niego jest lepsze, a nie banda wszystko wiedzących złodziei i darmozjadów w bankach i instytucjach państwowych. Po co brać kredyt w zł skoro w długim okresie czasu (kredyty hipoteczne ) w innych walutach mniej zapłacę.
Jak zwykle wszyscy wiedza lepiej od zwyklego obywatela co mu na zdrowie wyjdzie. w tym panswtie szary czlowiek ma po prostu przekichane.
oczywiscie ze protestuje przeciwko tej bezsensownej regulacji.
~Gnida odpowiada ~PW_troll
Jak to co? Nie rżnijcie teraz głupa że ktoś Was oszukał.

Sami tak postanowiliście.
~rudy_g odpowiada ~Gnida
Wtedy jak i teraz na forach larum podnosiły te same bankowe trole na umowie zleceniu. Jedyne co się zmieniło to stawka za wpis. Kiedyś było 1,5 pln, teraz 25 groszy!
~Gnida odpowiada ~rudy_g
RUDE_G...nie masz racji

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki