Tajwan dołączy do sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone i inne kraje – podało w piątek MSZ w Tajpej, nie informując na razie o szczegółach planowanych retorsji.


„Aby zmusić Rosję do zaprzestania agresji militarnej na Ukrainę i jak najszybszego wznowienia pokojowego dialogu między stronami, rząd zapowiada przystąpienie do międzynarodowych sankcji przeciwko Rosji” – przekazało MSZ w oświadczeniu.
MSZ potępiło rosyjską inwazję na Ukrainę. „Tajwan sprzeciwia się wszelkim jednostronnym zmianom statusu quo siłą lub przymusem oraz wspiera pokojowy, racjonalny dialog i negocjacje pomiędzy krajami w ramach prawa międzynarodowego, w celu rozwiązania różnic” – dodało MSZ.
Przeczytaj także
Minister gospodarki Wang Mei-hua przekazała, że Tajwan omawia z sojusznikami, czego dotyczyć będą sankcje. Szczegóły mają zostać podane w najbliższym czasie.
Tajwański koncern TSMC, największy światowy producent podzespołów elektronicznych i główny dostawca dla firm takich jak Apple, potwierdził, że jest „w pełni zaangażowany na rzecz przestrzegania nowych zasad kontroli eksportu” i posiada solidny system, który na to pozwoli. Właśnie przemysł wysokich technologii media wymieniały jako prawdopodobny cel sankcji nałożonych przez Tajwan.
Prezydent Caj Ing-wen w piątek powiedziała, że sytuacja na Ukrainie zasadniczo różni się od tej w Cieśninie Tajwańskiej. Według niej cieśnina stanowi naturalną barierę, a Tajwan ma wyjątkową pozycję geostrategiczną, a zaangażowanie nadal rozwijającej się armii i wsparcie międzynarodowe dają Tajwanowi silne poczucie bezpieczeństwa.
To już kolejna w ostatnich dniach wypowiedź prezydent podkreślająca, że nie należy porównywać sytuacji na Ukrainie do tej na Tajwanie. „Pod względem czynników geostrategicznych, geografii i roli w międzynarodowych łańcuchach dostaw sytuacja Tajwanu i Ukrainy zasadniczo się różni” – mówiła Caj w środę.
Aleksandra Bielakowska (PAP)
abie/ jo/ akl/






























































