Dwa samoloty MiG-29, które Polska przekaże Ukrainie, byłby nieprzydatne w Wojsku Polskim, skończył im się resurs – podkreślił w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że rozważana jest sprzedaż pozostałych takich maszyn sojusznikom, przede wszystkim Bułgarom.


„Rzeczpospolita” informowała w czwartek, powołując się na dyrektora Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON gen. broni rez. Dariusza Łukowskiego, że w najbliższym czasie Polska przekaże Ukrainie dwa samoloty MiG-29. To, że „jest umowa” dotycząca przekazania dwóch maszyn, potwierdził tego samego dnia wiceszef MON Paweł Zalewski.
Kosiniak-Kamysz, pytany o tę sprawę podczas briefingu w 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu, zaznaczył, że są to samoloty, „które wychodzą z użycia, skończył im się resurs, więc one byłyby nieprzydatne już w Wojsku Polskim”.
– Widzę ten lament i te różne rosyjskie propagandy, które są przez niektóre środowiska polityczne powielane. Nie płaczcie nad sprzętem, który albo trafi do armii, która się broni przed najeźdźcą, albo mógłby pójść na żyletki. Jeżeli jest taki wybór, to chyba wybór jest jasny. W zamian będą systemy bezzałogowe - podkreślił.
Zaznaczył, że Ukraina ma największe „z państw po dobrej stronie mocy” doświadczenie w obsłudze dronów, więc trzeba z tego skorzystać.

Jeżeli chodzi o pozostałą część MiG-ów, Kosiniak-Kamysz poinformował, że rozważana jest sprzedaż części z nich. Takie zainteresowanie – jak dodał – wyrazili Bułgarzy, a temat ten był głównym punktem rozmów z premierem Bułgarii oraz szefem MON tego kraju podczas ich wrześniowej wizyty w Warszawie.
Pod koniec ub.r. MON i Sztab Generalny WP informowały o planowanym przekazaniu Ukrainie części z pozostałych na wyposażeniu polskich Sił Powietrznych samolotów MiG-29. To obecnie przestarzałe, poradzieckie samoloty bojowe, którym kończą się lub już skończyły się resursy, czyli okres, w którym można je bezpiecznie i skutecznie eksploatować. Maszyny te, używane w polskim lotnictwie od 1989 roku, są obecnie zastępowane nowocześniejszymi maszynami, cały czas jednak biorą udział w misjach.
Do ukraińskich lotników w poprzednich latach trafiło już kilkanaście polskich MiG-ów. W zamian za kolejne Polska miała otrzymać dostęp do części ukraińskich technologii dronowych. W czerwcu wiceszef MON Cezary Tomczyk mówił jednak, że strona ukraińska nie zrealizowała ustaleń dotyczących ich transferu.
W czerwcu Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała m.in. list intencyjny o współpracy w produkcji dronów z ukraińskim producentem TAF Industries, jednym z największych w tej branży. Wspólne inwestycje w drony z Ukrainą planowane są także w ramach unijnego mechanizmu SAFE.(PAP)
from/ misz/ ugw/































































