Listopad przyniósł dalszą poprawę sytuacji na europejskim rynku pracy. Ze stopą bezrobocia na poziomie 3,8 proc., Polska znajduje się w unijnej czołówce. Liderem niezmiennie pozostają Czechy.


Stopa bezrobocia w strefie euro w listopadzie wyniosła 7,9 proc. wobec 8 proc. w trzech poprzednich miesiącach. Dzisiejszy odczyt nieco zaskoczył analityków, którzy prognozowali wzrost do 8,1 proc. Jednocześnie wynik na poziomie 7,9 proc. jest najniższy od października 2008 r. czyli od ponad 10 lat. Dla porównania, dwanaście miesięcy temu stopa bezrobocia w strefie euro wynosiła 8,7 proc.
W całej UE stopa bezrobocia wyniosła w listopadzie 6,7 proc. wobec takiego samego wyniku w dwóch poprzednich miesiącach i 7,3 proc. w listopadzie 2018 r. To najlepszy wynik w całej historii comiesięcznych badań, których historia sięga początku 2000 r.
W liczbach bezwzględnych dane o bezrobociu kształtowały się następująco: w UE Eurostat naliczył 16,491 mln bezrobotnych, z czego 13,04 mln zamieszkiwało państwa strefy euro. W porównaniu ze październikiem, liczba bezrobotnych w UE spadła o 107 tys. (w strefie euro o 90 tys.). Z kolei w porównaniu z listopadem ubiegłego roku, w Unii ubyło 1,489 mln bezrobotnych (1,135 mln w strefie euro).
Miano kraju o najniższej stopie bezrobocia w UE utrzymały Czechy (1,9 proc.), które po raz pierwszy uzyskały wynik poniżej 2 procent. Nasi południowy sąsiedzi wyprzedzają na podium Niemcy (3,3 proc.) i Holandię (3,5 proc.).
W porównaniu z listopadem ubiegłego roku, stopa bezrobocia spadła we wszystkich państwach UE, z wyjątkiem Estonii (bez zmian). Najwyższy spadek odsetka bezrobotnych odnotowano w Chorwacji (z 10 do 7,8 proc.), Grecji (z 20,8 do 18,6 proc.) oraz Hiszpanii (z 16,5 do 14,7 proc.).
Przypisana Polsce stopa bezrobocia na poziomie 3,8 proc. jest najniższa w najnowszej historii naszego kraju, choć bez zmian pozostaje od kwietnia 2018 r. Liczba bezrobotnych w naszym kraju określana przy pomocy metody BAEL została oszacowana na 647 tysięcy (warto zaznaczyć, że dane bywają rewidowane), co również jest historycznym minimum.
Statystyki bezrobocia publikowane przez Eurostat pochodzą z badań ankietowych zgodnych z metodyką Międzynarodowej Organizacji Pracy. W badaniach aktywności zawodowej (BAEL) za bezrobotnego uznaje się osobę niemającą pracy, gotową ją podjąć w ciągu dwóch tygodni i aktywnie jej poszukującą w ciągu ostatnich czterech tygodni.
Dlatego też statystyki bezrobotnych według BAEL są wyraźnie niższe od wyników podawanych przez GUS i Ministerstwo Pracy (w listopadzie 5,7 proc.), które publikują liczbę zarejestrowanych bezrobotnych. Czyli także tych, którzy nie są zainteresowani podjęciem pracy lub pracują „na czarno”.
Michał Żuławiński






















































