Zdaniem szefa MSZ, wicepremiera Radosława Sikorskiego trudno jest argumentować, że Polska znajduje się w ruinie, jeżeli jest zapraszana na szczyt G20. Mam nadzieję, że nasz sukces dostrzeże także opozycja - dodał. Sikorski podkreślił, że Polska liczy na stałe członkostwo w formacie G20.


Podczas konferencji prasowej Sikorskiego przed wizytą w USA w związku ze spotkaniem szefów dyplomacji G20 w Atlancie minister spraw zagranicznych zaznaczył, że „G20 to grupa największych gospodarek świata i takie podkreślenie, jak daleko zaszliśmy”.
- 35 lat temu, po wolnorynkowym kursie, średnia pensja w Polsce wynosiła 40 dolarów. Dzisiaj - ponad 2400 dolarów. Polskie PKB wzrosło o ponad 1300 proc. i zrobiliśmy to, zachowując wolność, demokrację i gospodarkę otwartą - podkreślił Sikorski.
Szef resortu dyplomacji oświadczył ponadto, że Polska liczy na stałe członkostwo w formacie G20.
Zaznaczył, że „polski sukces jest dostrzegany na całym świecie”. - Mam nadzieję, że dostrzeże go także opozycja, no bo trochę trudno argumentować, że Polska jest w ruinie, jeśli jesteśmy zapraszani na G20 - stwierdził.
Dodał, że „G20 wraca do korzeni”, a rozmowy w Atlancie będą dotyczyły przede wszystkim gospodarki. - Wolny świat zmaga się z poważnymi zaburzeniami gospodarki światowej - czy to niepewnymi dostawami ropy, czy to niepewnymi dostawami surowców krytycznych, ale także różnymi bańkami spekulacyjnymi. O bezpieczeństwie ekonomicznym i o bezpieczeństwie finansowym świata, o tym będą głównie rozmowy - przekazał minister Sikorski. (PAP)

iwo/ wni/ ugw/
































































