REKLAMA
TYLKO U NAS

Selfpożyczka, czyli na co naprawdę idą pieniądze odłożone „na wszelki wypadek”

Wojciech Boczoń2026-10-21 11:07, akt.2026-10-21 11:24analityk Bankier.pl
publikacja
2026-10-21 11:07
aktualizacja
2026-10-21 11:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Nikt nie sprawdza zdolności kredytowej i nikt nie nalicza odsetek. Termin spłaty ustalamy sami, a często nie ustalamy go wcale. Tak działa „selfpożyczka”, czyli branie pieniędzy z własnych oszczędności z obietnicą, że kiedyś wrócą na miejsce. Z badania Credit Agricole wynika, że korzysta z niej spora część Polaków.

Selfpożyczka, czyli na co naprawdę idą pieniądze odłożone „na wszelki wypadek”
Selfpożyczka, czyli na co naprawdę idą pieniądze odłożone „na wszelki wypadek”
fot. RomanR / / Shutterstock

Ponad połowa badanych (54 proc.) przyznaje, że zdarza im się „pożyczać od siebie”. Wyjmują pieniądze z oszczędności, a później próbują je uzupełnić. Takie wyniki przynosi badanie przeprowadzone w sierpniu na zlecenie banku Credit Agricole.

Ten sam sondaż pokazuje, po co Polacy w ogóle odkładają. Wśród osób, które mają oszczędności, 51 proc. robi to „na wszelki wypadek”. Konkretny cel wskazuje znacznie mniej osób. Na emeryturę oszczędza 22 proc., na wakacje 20 proc., tyle samo na remont lub wyposażenie mieszkania, a na samochód 18 proc. Prawie co czwarty oszczędzający (23 proc.) przyznaje, że odkłada bez jasno określonego celu.

Bank zastrzega, że osoby oszczędzające „na wszelki wypadek” niekoniecznie są tymi samymi, które potem sięgają do odłożonych pieniędzy. Oba wyniki składają się jednak na jeden obraz. Poduszka ma chronić przed tym, czego nie da się przewidzieć, a w praktyce służy też jako rezerwa, z której się podbiera.

Okazja zdarza się częściej niż awaria

Na co idą pieniądze pożyczone od samego siebie? Według badaczki Credit Agricole wcale nie zawsze na sytuacje kryzysowe.

Scammingout

„Myślę, że finansowa poduszka to częsty bufor po prostu na większe wydatki, które nie do końca mieszczą się w miesięcznym budżecie. Ten wszelki wypadek, o którym często mówimy w znaczeniu celu, to raczej negatywne okoliczności, np. nagły problem ze zdrowiem czy awaria samochodu albo usterka w domu (...). Nie są to jednak sytuacje tak częste, jak mogłoby się wydawać. Kiedy zatem nadarza się dobra okazja zakupowa, ale potrzeba na nią więcej pieniędzy, sięgamy do oszczędności” — mówi Katarzyna Kierzkowska, badaczka w banku Credit Agricole.

Najłatwiej podebrać oszczędności, które nie mają przypisanego celu. „Z psychologicznego punktu widzenia lepiej więc te cele sobie ustalać, jeśli chcemy być w oszczędzaniu skuteczni” — dodaje Kierzkowska.

Wziąć łatwo, oddać trudniej

Selfpożyczka ma jedną słabość: nikt nie pilnuje spłaty. A z regularnym odkładaniem Polacy mają kłopot. Co miesiąc stara się coś zaoszczędzić 66 proc. badanych, ale 60 proc. przyznaje, że nie jest w stanie odkładać tyle, ile by chciało. Niemal co trzeci (32 proc.) obecnie nie oszczędza w ogóle.

Osoby bez oszczędności najczęściej tłumaczą to zbyt niskimi dochodami lub częstymi niespodziewanymi wydatkami (54 proc.). Na wysokie koszty codziennego życia wskazuje 31 proc., na brak stałych dochodów 17 proc. Trudności z mobilizacją zgłasza 7 proc., a 6 proc. przyznaje, że nie wie, jak skutecznie oszczędzać.

Ekspertka banku nie zrzuca wszystkiego na portfel. „(...) mamy dużą grupę osób, która nie oszczędza tyle, ile by chciała, chociaż obiektywnie mogłaby sobie na to pozwolić, ograniczając swoje wydatki. Z jakichś powodów nie chcemy jednak tego robić” — mówi Kierzkowska.

Poduszka na wyciągnięcie ręki

Oszczędności Polaków leżą głównie w banku. Z konta oszczędnościowego korzysta 43 proc. oszczędzających, 37 proc. trzyma pieniądze na zwykłym koncie osobistym, a 28 proc. na lokacie. Co piąty (21 proc.) ma gotówkę w domu. W akcje, obligacje lub fundusze inwestuje 18 proc.

Pieniądze na koncie osobistym albo w szufladzie najłatwiej „pożyczyć”, bo wystarczy jedna płatność kartą. Na nieoprocentowanym rachunku dodatkowo z każdym miesiącem tracą na wartości.

Jak pożyczać od siebie z głową

Sięganie do oszczędności nie jest błędem, po to się je gromadzi. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy poduszka chudnie z miesiąca na miesiąc, a uzupełnianie zostaje w planach.

  • Oddziel fundusz awaryjny od konta, z którego płacisz. Osobne konto oszczędnościowe albo subkonto to bariera: przelew trzeba zlecić świadomie, a pieniądze w tym czasie zarabiają na odsetki.
  • Nazwij cele. Pieniądze z przypisanym celem trudniej podebrać. Jedno subkonto na awarie, drugie na wakacje.
  • Spłacaj jak ratę. Gdy wyjmujesz pieniądze, od razu ustal kwotę i termin zwrotu, najlepiej jako zlecenie stałe w dniu wypłaty. Bez harmonogramu „oddam w przyszłym miesiącu” łatwo zamienia się w „nie oddam wcale”.
  • Odróżniaj awarię od okazji. Zepsuta pralka to dobry powód, żeby sięgnąć po poduszkę. Promocja na telewizor już nie. Jeśli zakup może poczekać, odłóż na niego osobno.

Ile trzeba mieć, żeby spać spokojnie?

Credit Agricole zapytał też, jaka kwota daje poczucie bezpieczeństwa finansowego. Co najmniej 50 tys. zł potrzebowałoby 56 proc. badanych, a co najmniej 100 tys. zł 39 proc. Ponad pół miliona złotych wskazuje 13 proc. Najwyżej poprzeczkę stawiają osoby w wieku 45–59 lat: w tej grupie 51 proc. potrzebowałoby minimum 100 tys. zł.

Oszczędności ma 65 proc. badanych. Wśród nich niespełna jedna czwarta zgromadziła od 10 do 50 tys. zł, a 15 proc. od 50 do 100 tys. zł. Co najmniej 100 tys. zł ma 17 proc. oszczędzających, a 18 proc. nie chciało ujawnić kwoty.

Większe oszczędności nie dają automatycznie większego spokoju. Bank policzył wskaźnik spokoju finansowego w skali od 0 do 100, który łączy ocenę obecnej i przyszłej sytuacji z posiadaniem oszczędności i regularnym odkładaniem. Najwyższy wynik mają najmłodsi, w wieku 16–29 lat (62 pkt), choć to oni dysponują najmniejszymi kwotami. Najniższy wynik mają osoby po sześćdziesiątce (52 pkt), mimo że w tej grupie ponad jedna czwarta oszczędzających (26 proc.) ma co najmniej 100 tys. zł. Różnicę robi spojrzenie w przyszłość. Poprawy swojej sytuacji spodziewa się 51 proc. najmłodszych i 10 proc. osób 60+.

Na emeryturę odkłada 22 proc. oszczędzających. Najczęściej robią to osoby w wieku 45–59 lat (32 proc.), najrzadziej najmłodsi (13 proc.).

Badanie przeprowadzono na zlecenie Credit Agricole metodą CAWI w dniach 13–19 sierpnia 2026 r. na ogólnopolskiej próbie 2036 osób w wieku 16–75 lat, w panelu Ariadna.

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dostali od inwestorów 30 mln USD na startup Wordware, ale... świat się zmienił. Resztę wydadzą na Saunę
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tomitomi
p-o lacy w top europejskich dochodów , nie muszą oddawać sobie udzielonych pożyczek !
.... doskonałym przykładem jest domański , który wierzy , że tego co nabrał oddawać nigdy nie będzie !!!

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki