Stawką tych wyborów jest przyszłość; nie ma przyszłości bez pracy, dlatego na pierwszym miejscu chcemy postawić człowieka, który pracuje - powiedział we wtorek lider PO Grzegorz Schetyna.
Schetyna mówił, że jest to smutne i niesprawiedliwe, że człowiek, który pracuje w Polsce, nie czuje się ważny. "Wszystkich utrzymuje, a sam nic z tego nie dostaje. Słyszałem to wiele, wiele razy od handlowców, kierowców, sprzedawczyń, drobnego biznesu i od pracowników fizycznych, czy biurowych. Wszyscy, którzy pracują, mają poczucie, że się ich nie szanuje, wykorzystuje i że są w mniejszości" - mówił lider PO.
Jak podkreślił, stawką wyborów parlamentarnych jest przyszłość - nasze dalsze życie, starość naszych rodziców, dorosłość naszych dzieci, nasze bezpieczeństwo, poziom życia.
"Nie ma przyszłości bez pracy. Dlatego na pierwszym miejscu chcemy postawić człowieka, który pracuje. Nic się nie uda dopóki odęty partyjniak w limuzynie będzie czuł się ważniejszy, niż człowiek pracy, który na tę jego limuzynę zapracował. To trzeba odwrócić, odwrócimy to" - oświadczył Schetyna.
Przeczytaj także
"Kasjerka, lekarka, górnik, handlowiec, pracownicy fabryk, magazynów - to oni są pracodawcami rządu. Wynajmują premiera, ministrów do zrobienia konkretnej roboty, która ma być dobrze zrobiona i już. Nie płacą im po to, żeby oni czuli się najwyższą kastą, nie płacą im po to, żeby doświadczać pogardy, żeby codzienni dostawać propagandę i kłamstwo" - mówił szef PO.
Zdaniem Schetyny, obecny rząd rozumie władzę jako bezkarność, przywileje i poczucie wyższości, podczas gdy - jak mówił - władza to ma być służba, fachowość i konkretne efekty. "My to odwrócimy. Władza znowu będzie służyć ludziom, a nie się nad ludźmi wywyższać" - powiedział Schetyna.
"Zrobimy to, co ludziom, którzy nam zaufali jest potrzebne. Skończy się bezczelne i niepohamowane wyciąganie pieniędzy z portfeli pracujących Polaków. Najwyższy czas, by za swój codzienny wysiłek dostawali to, co im się naprawdę należy. Sprawimy, że ich konta wreszcie zaczną rosnąć" - dodał.(PAP)
autorki: Aleksandra Rebelińska, Marta Rawicz
reb/ mkr/ mok/



























































